Sztuczna inteligencja może złagodzić niedobór chińskich lekarzy

Dzięki uprzejmości PereDoc





Niedawno w szpitalu w zachodnim Pekinie radiolog onkolog Chongchong Wu załadował podejrzanie wyglądający skan płuc do programu komputerowego przypominającego Photoshopa. Sieć neuronowa wyszkolona na tysiącach przykładowych skanów wyróżniła guzki w czerwonych kwadratach, które dokładnie zbadała. Poprawiła dwa fałszywie pozytywne wyniki, w których sieć błędnie zidentyfikowała naczynia krwionośne jako potencjalne nowotwory złośliwe. Ale znalazła również guzek, który wcześniej przeoczyła, być może wskazując na wczesne oznaki choroby.

Chiny podejmują dużą inicjatywę, aby dodać sztuczną inteligencję do opieki zdrowotnej za pomocą narzędzi takich jak ten. Pod pewnymi względami trend odzwierciedla to, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych i Europie. W Chinach jednak ograniczenia w korzystaniu z danych i nowych technologii są luźniejsze, a potrzeba automatyzacji jest bardziej wyraźna. Na każde 1000 osób w Chinach przypada 1,5 lekarza, w porównaniu z 2,5 w USA.

Chiny szybko się rozwijają. Według Yiou Intelligence, firmy konsultingowej z siedzibą w Pekinie, około 131 firm pracuje obecnie nad zastosowaniem sztucznej inteligencji w krajowym sektorze opieki zdrowotnej. Od przyszłego miesiąca szpital w Pekinie będzie przeprowadzać wszystkie skany płuc w oparciu o algorytm sztucznej inteligencji, aby przyspieszyć proces badań przesiewowych.



Chiński rząd wezwał do tego, aby taka technologia pomogła w skomputeryzowanej diagnostyce medycznej w ramach pierwszego etapu swojego wielkiego planu obejmującego sztuczną inteligencję do 2020 r. (patrz Przebudzenie sztucznej inteligencji w Chinach). W raporcie opublikowanym w lutym IDC przewiduje, że chiński rynek usług opieki zdrowotnej wykorzystujących sztuczną inteligencję osiągnie w 2022 roku 5,9 miliarda juanów (930 milionów dolarów). Zarówno Alibaba, jak i Tencent posiadają jednostki badawcze zajmujące się opracowywaniem narzędzi diagnostycznych AI.

Sposób, w jaki ludzie postrzegają sztuczną inteligencję w Chinach, może ułatwić rozwój technologii w medycynie. Na Zachodzie postęp w sztucznej inteligencji wywołał debaty na temat utraty pracy, ale większość chińskich lekarzy wydaje się być chętna do zautomatyzowania swojej najbardziej powtarzalnej pracy.

Stosowanie AI w medycynie wiąże się jednak z wyzwaniami. Narzędzia diagnostyczne mogą wyciągać wnioski za pomocą skomplikowanych procesów matematycznych, które nie dają się wyjaśnić. Jak dotąd w Chinach nie toczy się debata na temat tego, kto będzie odpowiedzialny za błędy, gdy diagnozy medyczne zostaną zlecone tym algorytmom.



W zeszłym roku Chińska Agencja ds. Żywności i Leków włączyła narzędzia diagnostyczne AI do swojej listy dozwolonych urządzeń medycznych, ale firmy muszą ubiegać się o akredytację dla każdego produktu przed ustaleniem ceny.

Oprogramowanie sztucznej inteligencji używane przez Wu, opracowane przez start-up z Pekinu o nazwie PereDoc, zostało zainstalowane w ponad 20 szpitalach w Chinach. PereDoc zgromadził sieć ponad 180 szpitali, które służą jako współpracownicy w badaniach.

Tworzenie algorytmów, które mogą przetwarzać obrazy medyczne, takie jak tomografia komputerowa i prześwietlenia, jest szczególnie gorącym polem dla chińskich startupów. Jednym z powodów jest to, że klasyfikacja obrazów opiera się na mocy najnowszych algorytmów uczenia głębokiego.



Ale sztuczna inteligencja jest również wykorzystywana w innych obszarach. Peijun Lv, protetyk z Pekinu, współpracuje z Uniwersytetem Tsinghua w celu opracowania programu AI, który może projektować protezy dentystyczne. Prototypowy algorytm został przeszkolony przy użyciu zasad projektowania protez, zaczerpniętych z podręczników i 30 000 prawdziwych przypadków oznaczonych przez lekarzy. Może replikować wiedzę doświadczonych lekarzy, mówi Lv. Planuje przeprowadzić próby kliniczne algorytmu jeszcze w tym roku.

Powiązana historia Zachód nie powinien bać się chińskiej rewolucji sztucznej inteligencji. Powinien to skopiować.

Peng Liu, lekarz chłoniak z Pekinu, współpracuje z naukowcami z Tsinghua nad opracowaniem algorytmu uczenia maszynowego, który może wykorzystywać dane ultrasonograficzne do wykrywania zakrzepów krwi spowodowanych leczeniem chłoniaka. Wcześnie złapane, często za pomocą USG żył pacjenta, można łatwo wyleczyć zakrzepy krwi. Ale szpitale często nie mają wystarczających zasobów, aby przebadać każdego pacjenta, chyba że występują określone objawy.

Inni badacze w Chinach zajmują się ogólną wiedzą medyczną. iFlytek i Tsinghua University wspólnie stworzyły system sztucznej inteligencji, który uzyskał wynik wyższy niż ponad 96 procent uczestników zeszłorocznego chińskiego egzaminu na licencję lekarską. Trudność w stworzeniu takiego systemu nie polega na włączeniu szerokiej wiedzy medycznej, ale na uczeniu maszyn, jak rozumieć zawiłe powiązania między różnymi faktami i wykorzystywać te odkrycia do rozumowania i podejmowania decyzji.



W swej istocie jest to system przetwarzania języka naturalnego, który jest szczególnie sprawny w rozwiązywaniu problemów medycznych. Sposób, w jaki dochodzi do konkluzji w przypadku pytania wielokrotnego wyboru, jest zupełnie inny niż sposób, w jaki człowiek wybiera najlepszą odpowiedź. Algorytm szuka dowodów potrzebnych do odpowiedzi na określone pytanie, obliczając statystyczne podobieństwa między słowami reprezentowanymi matematycznie.

Szczegółowa analiza wyników egzaminu pokazuje, gdzie maszyny nie mogą konkurować z człowiekiem: zdrowy rozsądek i etyka. Algorytm uzyskał wynik niższy niż średnia krajowa w części, w której testuje się umiejętność dokonywania oceny w sytuacjach stresowych, takich jak spory rodzinne.

Ji Wu, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Tsinghua, który kierował projektem, bada sposoby zastosowania tego algorytmu w praktyce klinicznej. Ale przyznaje, że nie będzie to tak proste, jak zainstalowanie tego oprogramowania na komputerze każdego lekarza.

Jednak lekarze, którzy korzystają z nowych narzędzi, mogą im bardzo pomóc. Na przykład w szpitalu Chongchong Wu w Pekinie oddział ambulatoryjny przyjmuje codziennie około 10 000 osób, więc nie ma wystarczająco dużo czasu, aby przeczytać każdy obraz tak dokładnie, jak by sobie tego życzyła. Mówi, że program do przetwarzania skanów może odciążyć mnie.

ukryć