Sztuczna trzustka jako pierwsza pozyska milion dolarów zgodnie z nowymi zasadami finansowania społecznościowego

Firma tworząca sztuczną trzustkę dla diabetyków w tym tygodniu stała się pierwszym start-upem, który zebrał 1 milion dolarów za pomocą nowego rodzaju sprzedaży akcji online otwartej dla ogółu społeczeństwa.





Beta Bionics, startup stworzony przez inżyniera biomedycznego z Boston University, Eda Damiano, osiągnął punkt odniesienia w środę wieczorem po tym, jak 775 członków społeczeństwa wypłaciło średnio 1300 dolarów każdy, aby wesprzeć swój pomysł na nowy rodzaj rozrusznika serca dla diabetyków.

Spółka sprzedała akcje na portalu crowdfundingowym Weunder , który wraz z serwisami takimi jak StartEngine i Flashfunders korzysta z przepisów dotyczących papierów wartościowych, które od maja pozwalają prywatnym firmom z łatwością sprzedawać akcje bezpośrednio publiczności, nie tylko profesjonalnym inwestorom.

Beta Bionics może stać się testem dla crowdfundingu i stanowiska branży technologicznej, że społeczeństwo powinno być w stanie inwestować w ryzykowne start-upy. Firmy pozyskujące fundusze na nowych zasadach to między innymi Legion M, pierwsze należące do fanów studio w Hollywood, browar w Teksasie oraz firma opracowująca nowatorskie organizmy modyfikowane genetycznie.



Nowy proces, znany jako regulacyjne finansowanie społecznościowe, reprezentuje najnowsze złagodzenie przepisów dotyczących papierów wartościowych, wprowadzone w życie przez ustawę JOBS z 2012 r. i ma na celu unowocześnienie inwestowania.

Prototyp bionicznej trzustki, iLet, opracowany na Uniwersytecie w Bostonie.

Technologia sztucznej trzustki została opracowana przez Damiano, którego nastoletni syn cierpi na cukrzycę typu 1 i musi wstrzykiwać sobie insulinę, bo inaczej zapadnie w śpiączkę cukrzycową. Podczas gdy niektórzy diabetycy już używają wszczepionych czujników do odczytu poziomu glukozy we krwi, urządzenie Beta Bionics, zwane iLet, w razie potrzeby automatycznie pompuje insulinę do organizmu, tworząc system bez użycia rąk.



Beta Bionics zdecydowała się na finansowanie społecznościowe, ponieważ jest korporacją pożytku publicznego, co oznacza, że ​​statutem firmy jest działanie w najlepszym interesie osób z cukrzycą typu 1, w tym kosztem krótkoterminowych zysków. Oznaczało to, że szukał inwestorów motywowanych idealizmem lub dotkniętych cukrzycą typu 1 – która, jeśli jest źle zarządzana, może skrócić życie człowieka.

Wielu inwestorów okazało się być naukowcami lub osobami zaangażowanymi w badania nad cukrzycą, jak Gabriel Smolarz, adiunkt kliniczny medycyny w Robert Wood Johnson Medical School Uniwersytetu Rutgers. Smolarz ma dwóch siostrzeńców i szwagierkę chorą na cukrzycę typu 1. „Moim zdaniem to jak samojezdny samochód”, mówi. Brzmi świetnie – duży potencjał, eliminujesz ludzkie błędy – ale jednocześnie eliminujesz ludzką kontrolę”.

Michelle Faulkner, która pracuje w bostońskiej firmie public relations, która reprezentuje Wefunder, również zainwestowała, kupując akcje o wartości 1000 USD. Mówi, że jej narzeczony dwa lata temu miał niewydolność nerek związaną z cukrzycą, a następnie śmiertelny zawał serca. Miał pracę na świeżym powietrzu, był elektrykiem – mówi Faulkner. Nie chciał nosić ze sobą miernika – nie uważał, żeby to było praktyczne. Próbował zrobić to sam, w oparciu o to, jak się czuł, ale to po prostu nie działa. To nie jest rodzaj choroby, z którą możesz sobie poradzić, używając swojego przeczucia.



Nicholas Tommarello, współzałożyciel i dyrektor generalny Wefunder, oszacował, że od maja prywatne firmy pozyskały ponad 5 milionów dolarów w ramach nowych zasad finansowania społecznościowego. To dość powolny początek pomysłu, chociaż Tommarello zauważa, że ​​około 29 procent inwestorów zainwestowało tylko minimum 100 USD.

Pomysł polega na tym, że wielu małych ludzi dokonuje małych inwestycji, w przeciwieństwie do dużych inwestycji dokonywanych przez tradycyjną infrastrukturę finansową, mówi Marc A. Leaf, wspólnik w Drinker, Biddle i Reath, który wcześniej pracował w kadrze zarządzającej Securities i Giełdy Komisji.

Mówi, że dopiero się okaże, czy zbiorowe instynkty społeczeństwa okażą się lepsze w wybieraniu zwycięzców niż profesjonalni inwestorzy technologiczni. Możemy zapytać, czy rzeczywiście tłumy są mądre, mówi Leaf.



Bioinżynier Edward Damiano opracował sztuczną trzustkę po tym, jak u jego syna Davida zdiagnozowano cukrzycę typu 1.

Zbierając milion dolarów, Beta Bionics osiągnęła maksymalną kwotę, jaką firmy mogą legalnie zebrać dzięki regulowanemu finansowaniu społecznościowemu w ciągu jednego roku. Liść, kto ostatnio przeanalizował 50 firm poszukujący finansowania społecznościowego, mówi, że uważa, że ​​jest to pierwsza firma, która to zrobiła.

Beta Bionics zyskało dzięki temu, że firma farmaceutyczna Eli Lilly, która sprzedaje insulinę, wcześniej kupiła 5 procent udziałów za 5 milionów dolarów. Inwestycja Lilly pozwoliła ustalić całkowitą wartość startupu na 100 milionów dolarów, znacznie wyższą niż większość firm, które chcą sprzedawać udziały za pośrednictwem finansowania społecznościowego.

Beta Bionics przetestowała już prototypy na ochotnikach i planuje rozpocząć większą próbę iLet w marcu 2017 roku. Początkowo urządzenie będzie dozować tylko insulinę, która działa jak hamulec na poziom cukru we krwi. Przyszły model będzie dostarczał zarówno insulinę, jak i glukagon, drugi hormon, którego organizm potrzebuje, gdy poziom glukozy jest zbyt niski, na przykład między posiłkami.

Firma będzie konkurować z innymi opracowywanymi sztucznymi trzustkami, w tym stworzoną przez firmę Medtronic, która może zostać skomercjalizowana w przyszłym roku.

A to nie jedyne ryzyko, przed którym stoją inwestorzy Beta Bionics. Aby zapłacić za swoje badania, liczy również na zdobycie 15 milionów dolarów grantu z National Institutes of Health. Ale nie ma gwarancji, że tak się stanie. Przecieramy tutaj nowy szlak i tak jak w przypadku każdego takiego przedsięwzięcia, istnieje kilka rzeczy, które mogą pójść nie tak, jak mówi firma potencjalnym inwestorom.

ukryć