Szybszy, bardziej energooszczędny GPS

Jeśli chcesz dziś dodać informacje o lokalizacji do zdjęć, jest to dość żmudny proces. Wiele osób ręcznie dodaje adnotacje do swoich zdjęć po przesłaniu ich na komputer. I chociaż niektóre wysokiej klasy kamery są wyposażone w chip Global Positioning System (GPS), który przechwytuje informacje o lokalizacji, ten dodatkowy sprzęt działa wolno i może zużywać energię baterii. Ale już Geotat , spółka spinoff z siedzibą w Wielkiej Brytanii Badania firmy Philips , uważa, że ​​może sprawić, że GPS będzie szybszy i bardziej energooszczędny w dowolnym urządzeniu.





Tag, jesteś tym: To urządzenie GPS firmy Geotate, przymocowane do górnej części aparatu, może przechwycić wystarczającą ilość danych z satelitów GPS, aby można było określić lokalizację urządzenia, gdy zdjęcia są przesyłane do komputera. Nie przetwarzając danych satelitarnych na specjalistycznym chipie GPS, podejście Geotate pozwala zaoszczędzić czas i energię baterii.

Ponieważ coraz więcej osób robi zdjęcia aparatami cyfrowymi, rośnie zainteresowanie upewnieniem się, że te zdjęcia są geotagowane. Gdy zdjęcia zawierają informacje o lokalizacji, można je łatwiej sortować w osobistym oprogramowaniu do zdjęć, takim jak iPhoto. A jeśli zdjęcia z geotagami są przesyłane do witryny do udostępniania zdjęć, takiej jak Flickr, inni mogą skorzystać z informacji, na przykład planując wakacje. Obecnie tylko niewielka część zdjęć zawiera jakiekolwiek informacje o tym, gdzie zostały zrobione.

Oczywiście Geotate nie jest jedyną firmą, która stara się upowszechnić geotagowanie. Eye-Fi ogłosił w tym tygodniu, że będzie sprzedawać karty pamięci do aparatów, które mogą automatycznie i bezprzewodowo przesyłać zdjęcia z geotagami do komputera lub witryny do udostępniania zdjęć. Technologia Eye-Fi różni się od Geotate tym, że przybliża lokalizację kamery z lokalnych routerów Wi-Fi - informacje, które są dostępne za pośrednictwem Powietrzny hak Obszerna baza danych bezprzewodowych hotspotów Wi-Fi obejmująca 70 procent Stanów Zjednoczonych.



Ponieważ podejście Geotate nie wymaga sygnału Wi-Fi, jest praktyczne w bardziej odległych lokalizacjach. Jednak nie sprawdza się w głównych obszarach miejskich, gdzie sygnały GPS są blokowane przez wysokie budynki. Ostatecznie najlepsze wyniki geotagowania dałoby połączenie usług, które wykorzystują różne technologie śledzenia lokalizacji, sugeruje Alexandre Bayen , profesor inżynierii lądowej i środowiskowej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.

Podstawową ideą podejścia Geotate, zwanej Capture and Process, jest zebranie tylko niewielkiej ilości informacji z satelitów GPS, które pomagają określić lokalizację, wyjaśnia Chris Marshall, dyrektor ds. technologii w firmie. I zamiast przetwarzać te informacje na chipie GPS w gadżecie, są one przetwarzane za pomocą oprogramowania opracowanego w firmie na komputerze podczas przesyłania zdjęć. Jeśli możesz wykonać przetwarzanie w oprogramowaniu, mówi Marshall, nie potrzebujesz dedykowanego chipa.

Tradycyjne systemy GPS wymagają dużej ilości elektroniki, w tym wzmacniaczy, filtrów, anteny i procesora. Urządzenie obsługujące GPS nasłuchuje sygnałów zawierających informacje o orbicie z satelitów GPS. Korzystając z tych informacji, urządzenie może obliczyć odległość między sobą a satelitą i na tej podstawie określić, gdzie się znajduje. Jednak przesłanie przez satelitę swojej pozycji do odbiornika GPS może zająć 30 sekund. Dopiero po tym, jak system GPS zdekoduje informacje o orbicie z czterech satelitów, może obliczyć lokalizację – proces, który wymaga od procesora przetworzenia stosunkowo dużej ilości danych.

Podejście Geotate polega na przeprojektowaniu systemu, który traci procesor. Zamiast tego sprzęt po prostu przechwytuje niewielką próbkę – 200 milisekund wartości informacji o orbicie satelity i przechowuje ją w pamięci. Gdy dana osoba przesyła swoje zdjęcia do komputera, dołączone dane GPS są wykorzystywane do obliczania informacji o lokalizacji za pomocą procesora komputera i przeszukiwania bazy danych Geotate dotyczącej historycznego pozycjonowania satelitarnego. Proces ten wymaga tylko 10 milidżuli energii w momencie robienia zdjęcia, mówi Marshall z Geotate, co stanowi około jednej setnej energii zużywanej w tradycyjnym systemie GPS.

Chociaż firma nie dostarcza żadnego konkretnego sprzętu, współpracuje z firmami zajmującymi się elektroniką osobistą, aby zastosować to podejście w kamerach. Ale ostatecznie produktem Geotate jest oprogramowanie do przetwarzania GPS i baza danych używana do lokalizacji satelitów po fakcie. Marshall mówi, że spodziewa się, że dodatki Capture and Process do kamer będą dostępne do końca roku.

Bayen podejrzewa, że ​​geotagowanie zdjęć i innych obiektów zaczną być coraz bardziej popularne w nadchodzących latach, ponieważ ludzie przyzwyczają się do usług opartych na lokalizacji i urządzeń rozpoznających lokalizację, takich jak iPhone. Nie jest jasne, czy podejście Geotate zostanie powszechnie przyjęte w branży, ale podchodzi ona mądrze do branży, próbując rozwiązać problemy związane z efektywnością energetyczną. Aby zachęcić więcej osób do geotagowania swoich zdjęć, mówi Bayen, technologia lokalizacji nie musi wyczerpywać baterii.

ukryć