Szybszy niż Fibre

Na szczycie każdej z wież Trumpa w Nowym Jorku znajduje się nowy rodzaj bezprzewodowego nadajnika i odbiornika, który może wysyłać i odbierać dane z szybkością większą niż jeden gigabit na sekundę – wystarczająco szybko, aby przesyłać strumieniowo 90 minut wideo z jednej wieży do drugiej , w odległości większej niż jedna mila, w mniej niż sześć sekund. Dla porównania, pobranie tego samego filmu przez łącze internetowe DSL lub kablowe zajęłoby prawie godzinę.





Ten system został nazwany przez jego twórcę WiFiber, GigaBeam , startup telekomunikacyjny z Wirginii . Chociaż technologia jest bezprzewodowa, podejście firmy – szybkie przesyłanie danych w sieci punkt-punkt – jest bardziej alternatywą dla światłowodów niż Wi-Fi czy Wi-Max – mówi John Krzywicki, wiceprezes firmy. prezes marketingu. I najlepiej nadaje się do bardzo specyficznych sytuacji dostarczania danych. *

Tego rodzaju bezprzewodowa technologia punkt-punkt może być stosowana w sytuacjach, w których kopanie rowów światłowodowych zakłóciłoby środowisko, ich koszt byłby zbyt wysoki lub proces instalacji trwałby zbyt długo, np. w przypadku rozbudowy sieci komunikacyjnych w miastach, na polach bitew, lub po katastrofie.

Wysyłanie wiązek danych przez wolną przestrzeń nie jest nowym pomysłem. LightPointe oraz Bezprzewodowy proxim również świadczą takie usługi. To, co wyróżnia technologię GigaBeam, polega na tym, że wykorzystuje ona inną część widma elektromagnetycznego. Ich systemy wykorzystują obszar widma w pobliżu światła widzialnego, przy częstotliwościach terahercowych. Z tego powodu warunki pogodowe, w których widoczność jest ograniczona, takie jak mgła czy lekki deszcz, mogą utrudniać transmisję danych.



Jednak GigaBeam nadaje na częstotliwościach 71-76, 81-86 i 92-95 gigaherców, gdzie warunki te na ogół nie powodują problemów. Dodatkowo, wykorzystując ten obszar widma, GigaBeam może wyprzedzić tradycyjne bezprzewodowe dostarczanie danych stosowane w większości sieci bezprzewodowych.

Ponieważ tak wiele urządzeń, od stacji bazowych Wi-Fi po elektroniczne nianie, korzysta z częstotliwości 2,4 i 5 gigaherców, te pasma widma są zatłoczone, a zatem wymagają złożonych algorytmów do sortowania i kierowania ruchu — oba te przedsięwzięcia wymagają dużej ilości danych — mówi Jonathan Wells. , dyrektor ds. rozwoju produktów w GigaBeam. Przy mniejszym natężeniu ruchu w regionie od 70 do 95 gigaherców, GigaBeam może poświęcać mniej czasu na routing danych, a więcej na ich dostarczanie. A ze względu na kierunkowy charakter wiązki, problemy z zakłóceniami, które są plagą bardziej rozproszonych sygnałów na tradycyjnych częstotliwościach, są mało prawdopodobne; Wells mówi, że ponieważ wąskie wiązki danych rzadko, jeśli w ogóle, krzyżują się ze sobą, transmisja danych może przebiegać bez zakłóceń.

Poprawka: Jak zauważyło kilku czytelników, nasz tytuł wprowadzał w błąd. Chociaż pojawienie się technologii bezprzewodowej działającej w zakresie gigabitów na sekundę jest postępem, nie przewyższa ona obecnych linii światłowodowych, które wciąż mogą przesyłać dane znacznie szybciej.



Jeszcze kilka lat temu wykorzystanie tych częstotliwości elektromagnetycznych, które umożliwiły Gigabeam zbudowanie sieci o większej prędkości, było niedostępne z dwóch powodów. Po pierwsze, Federalna Komisja ds. Komunikacji (FCC) zatwierdziła publiczne wykorzystanie tych wysokich częstotliwości dopiero w 2003 r., mówi Wells. Kiedy FCC sfinalizowało umowę w 2005 roku, GigaBeam zaczął wysyłać prototypy.

Po drugie, nie było opłacalnego materiału do produkcji nadajników na takich częstotliwościach. Nadajniki bezprzewodowe, które wysyłają tradycyjne sygnały są wykonane z krzemu, który nie może działać na częstotliwościach w zasięgu GigaBeam. Wells mówi, że w ciągu ostatnich kilku lat techniki produkcji nadajników radiowych o wysokiej częstotliwości z arsenku galu uległy znacznej poprawie, dzięki czemu technologia ta jest mniej kosztowna. prohibicyjny.

Podczas gdy praca na tych częstotliwościach pozwala na szybkie przesyłanie danych, istnieje nieodłączne wyzwanie fizyczne: cząsteczki w atmosferze pochłaniają energię przy określonych częstotliwościach. Aby sobie z tym poradzić, GigaBeam wykorzystuje te częstotliwości, które są mniej podatne na pochłanianie przez cząsteczki powietrza i wody.



Ale technologia nadal jest podatna na ulewne deszcze. W suchych warunkach sygnał Gigabeam może podróżować około 10 mil, ale w obszarach, w których występują ulewne deszcze, mówi Wells, radiotelefony firmy mają gwarancję, że przesuną sygnał tylko przez około milę, a transmisja będzie zablokowana przez maksymalnie pięć minut rocznie.

Jednak nawet przy swoich postępach Gigabeam boryka się z tym samym problemem, co inne technologie punkt-punkt: tworzenie sieci z nieprzerwaną linią wzroku. Mimo to może zaoferować niektórym firmom alternatywę dla światłowodów. Obecnie łącze GigaBeam, które składa się z zestawu radiotelefonów nadawczo-odbiorczych, kosztuje około 45 000 USD * (30 000 USD za 20 lub więcej). Ale Krzywicki mówi, że ulepszanie technologii obniża koszty. Oprócz wyposażenia wież Trumpa firma uruchomiła łącze na kampusach Dartmouth College i Boston University oraz dwa łącza dla Komisji ds. Użyteczności Publicznej w San Francisco.

*Korekta: pierwotnie podaliśmy, że koszt linku wynosi 30 000 USD.



ukryć