211service.com
Tańszy model 3 Tesli może nadwyrężyć infrastrukturę ładowania
W czwartek Tesla Motors prezentuje Model 3, samochód elektryczny, który będzie kosztował około połowę tego, co flagowy model firmy, Model S. Cena podstawowa nowego samochodu ma wynosić 35 000 USD, ale po dotacjach federalnych i stanowych na energię elektryczną samochody, które powinny obniżyć cenę do 30 000 USD, czyli około 220 USD miesięcznie za dzierżawę. To ma być Tesla dla reszty z nas. Firma ma nadzieję sprzedać ich wiele; Model 3 ma kluczowe znaczenie dla prognozy Tesli, że w 2020 roku sprzeda 500 000 pojazdów, prawie 10 razy więcej niż w 2015 roku.
To ekscytujące. Samochody elektryczne są znacznie bardziej wydajne i mniej skomplikowane niż te z silnikami spalinowymi i oferują znaczne korzyści dla środowiska. Ale jako ktoś, kto leasinguje samochód elektryczny – Fiata 500e – wiadomość o nowszym, tańszym pojeździe elektrycznym również wywołuje strach. Posiadanie większej liczby samochodów elektrycznych na drogach oznacza nową konkurencję o cenny, niezbędny zasób: publiczne stacje ładowania.
Większość ludzi, którzy są dziś właścicielami samochodów elektrycznych, ładuje swoje pojazdy w nocy w garażu lub na podjeździe własnego domu. Ale to szybko się zmienia. Zdecydowana większość sprzedaży nowych samochodów elektrycznych skierowana jest do osób mieszkających w miastach, co ma sens, ponieważ pojazdy te są bardzo wydajne w jeździe miejskiej typu „stop-and-go”. Ładowanie w domu w nocy może być niemożliwe dla osób, które wynajmują mieszkanie lub nie mają garażu.
Ładuję samochód w parkach publicznych i centrach handlowych wokół Los Angeles, korzystając z różnych sieci ładowania prowadzonych przez startupy, takie jak Punkt ładowania oraz Migać . Zwykle płacę od 5 do 10 USD za doładowanie. Każda stacja była przez lata przeciętna lub okropna. Stacje są często zepsute z powodu problemów z oprogramowaniem lub sprzętem i pozostają nieczynne przez wiele tygodni. Konkurencja wśród kierowców samochodów elektrycznych o te publiczne stacje ładowania jest zaciekła i nasila się. Praktycznie nie mogę znaleźć otwartej stacji ładowania w ciągu dnia.
Tesla opracowała własne ładowanie sieć , z którego mogą korzystać właściciele istniejących modeli. (W Ameryce Północnej jest 274 takich stacji, a na całym świecie 613). Superładowarki firmy mogą naładować Teslę w 30 do 40 minut, w porównaniu do typowych trzech lub czterech godzin na publicznej stacji ładowania 220 V.
Mimo to za każdym razem, gdy odwiedzam lokalne publiczne stacje ładowania w Los Angeles (mniej więcej co drugi dzień), widzę Tesle zaparkowane obok Nissanów Leafs, Chevy Volts, elektrycznych Fordów Fusion i elektrycznych Fiatów, takich jak moje. Często pomagam zdezorientowanemu i znękanemu kierowcy Tesli obsługiwać ładowarkę. Jeśli wspomnę o dostępnych tylko dla nich bezpłatnych stacjach doładowania, zwykle wydają się niejasno ich świadomi, ale albo nie mają wystarczająco dużo energii, aby do nich dotrzeć, albo nie chcą sobie trudzić, aby zjechać im z drogi.
David R. Keith, adiunkt w MIT Sloan School of Management, mówi, że to tylko jedno przypomnienie, że pojazdy elektryczne to nie tylko samochody z innym rodzajem układu napędowego. Rzucają wyzwanie konwencjom, które stanowią podstawę naszego życia i budowania naszych miast. Te konwencje nie mogą się zmieniać bardzo szybko, mówi, ponieważ pojazdy elektryczne i ich potrzeby infrastrukturalne pozostają bardzo egzotyczne dla większości ludzi. To może utrudnić popularność samochodów elektrycznych, nawet jeśli są one w rozsądnej cenie.
Jest taki efekt, że jeśli nie masz infrastruktury, ludzie nie kupują samochodu; a jeśli nie kupujesz samochodów, nie masz infrastruktury, mówi Keith. Ameryka ma obecnie prawie 100 000 publicznych punktów ładowania i będzie potrzebować o wiele więcej, jeśli Model 3 Tesli ma naprawdę wystartować.
Niektóre startupy wymyśliły kreatywne sposoby na ominięcie czasu i kosztów instalacji stałych stacji ładowania. Jeden, zwany Ładowarka Mobi , wykorzystuje pudełkową platformę wielkości wózka do lodów, wypełnioną starymi akumulatorami do samochodów elektrycznych, aby szybko ładować potrzebne samochody. Ale jak dotąd ogranicza się to do kilku parkingów firmowych w Bay Area. Prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem długoterminowym będzie najbardziej oczywiste i nudne: niech przedsiębiorstwa użyteczności publicznej zbudują infrastrukturę.
Lisa Jerram, analityk ds. badań w Doradztwo Navigant który śledzi rynek samochodów elektrycznych, mówi, że ostatnio przedsiębiorstwa użyteczności publicznej wykazują większe zainteresowanie. W Kalifornii, gdzie znajduje się więcej publicznych stacji ładowania niż w jakimkolwiek innym stanie, przepisy, które uniemożliwiały przedsiębiorstwom użyteczności publicznej sprzedaż energii elektrycznej bezpośrednio konsumentom w ten sposób, zostały niedawno obalone. Południowa Kalifornia Edison, która obsługuje Los Angeles, i San Diego Gas & Electric zaczynają teraz budować punkty ładowania, chociaż koncentrują się na miejscach pracy i nowo wybudowanych mieszkaniach.
Jerram mówi, że gdy przedsiębiorstwa użyteczności publicznej zaczną rozwiązywać problem ładowania publicznego, mogą zastosować niektóre z najbardziej przydatnych elementów istniejących sieci ładowania, takie jak oprogramowanie i metody płatności.
W tej chwili jesteśmy jednak na etapie pośrednim. Nowi właściciele samochodów elektrycznych — i prawdopodobnie przyszli właściciele Modelu 3 — to pierwsi użytkownicy, którzy muszą poruszać się po systemie, który wciąż ewoluuje. Masz przygodę w nowej technologii, jak powiedział mi Jerram. To jeden ze sposobów na określenie tego.