211service.com
Tańszy sposób na zwalczanie nowotworów
Połowa wszystkich pacjentów z rakiem w Stanach Zjednoczonych wymaga naświetlania, aby zwalczyć nowotwory. Forma promieniowania wykorzystująca protony zamiast promieni rentgenowskich do usuwania guzów powoduje mniej skutków ubocznych dla zdrowej tkanki i może okazać się bardziej skuteczna.
Chociaż te zalety terapii protonowej są znane od lat 60. XX wieku, nie weszły jeszcze do powszechnego użytku. Kluczowa wada: koszt. Tylko garstka szpitali może sobie pozwolić na sprzęt potrzebny do wytworzenia wysokoenergetycznych wiązek protonów.
Obecnie startup Still River Systems z Littleton w stanie Massachusetts współpracuje z fizykami z MIT nad opracowaniem mniejszego, tańszego akceleratora protonów w nadziei, że terapia stanie się bardziej dostępna. Oczekuje, że maszyna, która opiera się na postępach w technologii magnesów, aby pobudzić protony w stopniu wystarczającym do działania terapeutycznego, przejdzie testy szpitalne w 2008 roku.
Podczas tradycyjnej radioterapii lekarz kieruje wiązki promieni rentgenowskich na guz pacjenta. Promienie rentgenowskie uszkadzają DNA i inne cząsteczki w komórkach rakowych – i zdrowych komórkach – na drodze wiązki. Wiązki protonów można zogniskować znacznie ostrzej. Można bardziej precyzyjnie dopasować dawkę [protonu] do kształtu i grubości guza, mówi Timothy Antaya, kierownik techniczny w Plasma Science and Fusion Center w MIT, który współpracuje z Still River Systems. W rezultacie mniej otaczającej zdrowej tkanki ulega uszkodzeniu podczas terapii protonowej.
Jednak dostarczenie protonom wystarczająco dużej energii, aby przeniknąć przez ciało do guza, zwykle wymaga dużego, drogiego akceleratora, który musi znajdować się w innym pomieszczeniu niż pacjent. Aby przeniknąć 20 centymetrów wody (złoty standard dla tych zabiegów), akceleratory muszą rozkręcić protony do 250 milionów elektronowoltów. Sprzęt potrzebny do wygenerowania tak wysokoenergetycznych wiązek protonów kosztuje 100-200 milionów dolarów. Co więcej, jeśli chodzi o personel, Antaya mówi: W przypadku protonów potrzebujesz czegoś w rodzaju małego laboratorium fizyki jądrowej.
Antaya mówi, że aparat firmy Still River Systems będzie na tyle mały, że zmieści się w tym samym pomieszczeniu, co pacjent. – Korzystamy z zaawansowanej technologii magnesów – mówi. Firma korzysta z akceleratora zwanego synchrocyklotronem. Antaya twierdzi, że nowe maszyny będą o rząd wielkości mniejsze i o rząd wielkości tańsze niż obecne. Mówi, że jednym z celów grupy jest zapewnienie systemowi prostego interfejsu, tak aby nie wymagał dużego, wysoko wyszkolonego personelu.
Obecnie tylko cztery szpitale w Stanach Zjednoczonych posiadają urządzenia wykorzystujące wiązki protonowe w Massachusetts, Indianie, Kalifornii i Teksasie (na Florydzie i Pensylwanii są w trakcie opracowywania). Jeśli protony staną się bardziej dostępne, wielu pacjentów może na tym skorzystać, mówi Jay Loeffler, szef radioonkologii w Massachusetts General Hospital w Bostonie, który operuje wiązką protonów od 2001 roku. Obecnie szpital prowadzi terapię protonową 60 pacjentom dziennie.
Ponieważ terapia wiązką protonów nie jest szeroko stosowana, nie jest jasne, którym pacjentom przyniesie ona największe korzyści. Klinicyści wiedzą, że największe korzyści odnoszą pacjenci, których rak nie rozprzestrzenił się jeszcze poza pierwotne miejsce, a dzieci prawie zawsze odnoszą korzyści, mówi Loeffler. Jak wyjaśnia, protony na ogół działają tak samo lub lepiej niż promienie rentgenowskie i mają mniej skutków ubocznych. Trwające badania kliniczne pomogą wyjaśnić, którzy pacjenci odnoszą największe korzyści z terapii. Loeffler mówi, że pacjenci, u których wykryto raka we wczesnym stadium, są obecnie wybierani do leczenia protonowego.
Loeffler ostrzega, że ponieważ firma Still River Systems ukrywała swoją technologię, jej nowe podejście nie zostało ocenione przez zewnętrznych ekspertów. Mówi, że posiadanie obiektu protonowego tej samej wielkości co obiekt rentgenowski jest atrakcyjne; ale aby akcelerator protonów znajdował się w tym samym pomieszczeniu co pacjent, musi być udowodniony, że jest bezpieczny — cyklotrony mogą emitować promieniowanie zabłąkane, a także zużywać ogromne napięcie i moc.
Antaya mówi, że jego grupa od samego początku brała pod uwagę bezpieczeństwo i że projekt obejmuje wyrafinowane ekranowanie i kontrolę otaczającego środowiska. Wiele szpitali wyraziło zainteresowanie terapią protonową Still River Systems, dodaje.