Ted Goetz ’77

Kiedy byłem dzieckiem, myślałem, że fajnie byłoby budować różne rzeczy — i byłem zagorzałym zwolennikiem programu kosmicznego, mówi Ted Goetz. Jako główny inżynier Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) mógł połączyć te zainteresowania.





Ted Goetz ’77

Przygotowywał się do takiej właśnie roli w MIT, gdzie studiował inżynierię mechaniczną i studiował inżynierię jądrową i ekonomię. Jednak możliwości w lotnictwie i kosmonautyce były ograniczone, gdy ukończył studia, po części z powodu międzynarodowego kryzysu naftowego i późniejszego załamania gospodarczego. Tak więc Goetz skupił się na wymianie ciepła i termodynamice, zdobywając tytuł MBA w Pepperdine i magister inżynierii mechanicznej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Karierę rozpoczął w dziale badań i rozwoju w dziedzinie energii w Rockwell International, pracując nad energią słoneczną, geotermalną, oceaniczną i jądrową.

To, czego nauczyłem się w ciągu 10 lat w ziemskiej energetyce, okazało się solidną podstawą do wniesienia wkładu w stację kosmiczną, mówi Goetz. Kiedy więc nadarzyła się okazja, był gotowy do rozwiązania szerokiego zakresu problemów technicznych związanych z produkcją i utrzymaniem ISS, najpierw za pośrednictwem Rockwella, a następnie za pośrednictwem Boeinga, gdy wykupił biznes kosmiczny Rockwella w latach 90. XX wieku. Początkowo pracował jako główny inżynier systemu zasilania ISS, a następnie jako kierownik ds. integracji pojazdów ISS. W 1999 roku objął stanowisko głównego inżyniera.

Podczas prac inżynieryjnych dla pozaziemskiego środowiska pracy Goetz musiał zaprojektować systemy, które wytrzymają straszliwy chłód kosmosu i ograniczą do minimum potrzebę napraw personelu. Biorąc pod uwagę te ograniczenia, narzędzia w kosmosie pozostawały w tyle za standardowym wyposażeniem na Ziemi. Na przykład Goetz nadzorował stację, która została uruchomiona ze skromnym 300-megabajtowym dyskiem twardym w czasie, gdy dyski gigabajtowe były normą.



Podczas jego kariery podróże kosmiczne ewoluowały od zapierających dech w piersiach ćwiczeń eksploracyjnych do czegoś bardziej prozaicznego, z rozszerzającą się misją komercyjną. Jednak poza zapewnieniem bezpiecznej podróży dla astronautów, pozostaje nieustające wyzwanie inżynieryjne: zapewnić maksymalną pojemność w najmniejszym możliwym pakiecie, który może pomieścić wiele awarii — przy malejących kosztach.

Obecnie Goetz jest głównym inżynierem w Boeing’s Commercial Crew Transportation System, pracującym nad opracowaniem systemów, które będą dostarczać członków załogi i ładunki na niską orbitę okołoziemską dla NASA i klientów komercyjnych. Oznacza to, jak mówi, równoważenie wymagań podróży kosmicznych w stanie zerowej grawitacji z realiami wyników finansowych.

Goetz i jego żona Mary Ann mieszkają w Houston i mają cztery dorosłe córki. Chociaż nigdy nie odwiedzili stacji kosmicznej, dużo podróżują po Ziemi.



ukryć