Telefon, który słyszysz w kościach

To praktycznie rzecz aksjomatyczna, że ​​aby urządzenie przesyłało do Ciebie dźwięk, musi mieć głośnik. Ale słowo kluczowe jest praktycznie , czego dowodem jest rozwijająca się technologia dźwięku przewodnictwa kostnego, którą Kyocera ostatnio drażniła (ostatnio: Engadżet na Konferencja CTIA w Nowym Orleanie).





Zazwyczaj dźwięk jest przenoszony przez wibracje w powietrzu, ostatecznie docierając do błony bębenkowej. Technologia przewodnictwa kostnego w pewnym sensie eliminuje pośrednika, poprzez przykładanie wibracji bezpośrednio do głowy użytkownika. Na przykład w prototypie Kyocery sam ekran wibruje, aby przewodzić dźwięk. Przyciśnij ekran do policzka, ucha, a nawet nauszników zakrywających ucho, a wibracje ekranu wyślą fale dźwiękowe wzdłuż tkanek twarzy i kości, dostarczając te sygnały do ​​ucha wewnętrznego, a stamtąd do mózgu.

To, że dźwięk może przechodzić przez nasze czaszki, jest od dawna rozumianą zasadą; to jest powód, dla którego nasze głosy brzmią inaczej dla nas niż dla innych ludzi. Już w latach dwudziestych wynalazca Huge Gernsback opracował tzw sofon , który podobno mógł pozwolić ludziom słyszeć przez zęby. To się nie przyjęło, ale spostrzeżenia Gernsbacka doprowadziły do ​​powstania klasy nowoczesnych aparatów słuchowych, które wykorzystują przewodnictwo kostne. Rzeczywiście, Gernsback byłby dumny, gdyby niedawno dowiedział się o dentystycznym aparacie słuchowym otrzymał aprobatę w Europie. Jego nazwa? SoundBite.

Inni próbowali swoich sił w opracowaniu technologii przewodnictwa kostnego, z różnym powodzeniem. Pegaso, na przykład, opracował wodoodporność, przewodzącą kości słuchawki dla pływaków, którzy potrzebują korekty muzycznej podczas wykonywania okrążeń. W 2009 roku Engadget nazywa Eksperyment firmy Motorola z przewodnictwem kostnym to najlepszy zestaw słuchawkowy Bluetooth, jakiego kiedykolwiek używaliśmy.



I rzeczywiście, wielu, którzy poszli w praktyczną, a raczej na uszy, z technologią donosi, że jest pod wrażeniem jakości dźwięku. Jak wspomniano powyżej, technologia może być prawdziwym dobrodziejstwem dla osób, które muszą nosić słuchawki, nauszniki lub cokolwiek innego na uszach przez większą część dnia; po prostu przyłóż wibrujący ekran do powierzchni tego, co zakrywa twoje uszy, a dźwięk nadal będzie brzmiał tak wyraźnie, jakbyś trzymał tradycyjny głośnik przy uchu. Inną ważną zaletą tej technologii jest to, że umożliwia słyszenie osoby po drugiej stronie telefonu, nawet w zatłoczonym barze lub restauracji.

Zarówno Kyocera, jak i KDDI (japoński dostawca usług telekomunikacyjnych) są ewidentnie zainteresowani wprowadzeniem tej technologii do smartfona, ale nie ma jeszcze jasnych wskazówek, kiedy możemy ją zobaczyć – a raczej usłyszeć – w USA. Kiedy The Verge zajęło Popatrz na prototypie Kyocera na targach CES 2012 reporter Jeff Blagdon powiedział, że chociaż telefon pojawi się na rynku japońskim w tym roku, nie było jeszcze planów, aby wprowadzić go do Stanów Zjednoczonych. Możesz rzucić okiem na próbę Blagdona tego prototypu poniżej.



ukryć