211service.com
Ten samochód zna twój następny błąd, zanim go zrobisz
Eksperymentalny nowy komputer deski rozdzielczej może nie tylko śledzić Twoje zachowanie za kierownicą, ale nawet przewidywać, co zamierzasz zrobić dalej.
Ponieważ zdecydowana większość wypadków drogowych wynika z błędów kierowcy, a rozproszenie uwagi jest coraz większym problemem dzięki wszechobecności smartfonów, producenci samochodów coraz częściej badają sposoby śledzenia zachowania kierowcy za kierownicą. Volvo, GM i inni już testują systemy, które będą monitorować pozycję głowy i oczu, aby wykryć oznaki rozproszenia uwagi.
Badanie przeprowadzone przez naukowców z Cornell University i Stanford pokazuje, że bardziej zaawansowany system można wytrenować w rozpoznawaniu mowy ciała i zachowania poprzedzającego dany manewr. Według zaangażowanych naukowców może to pomóc w uruchomieniu systemu wczesnego ostrzegania, takiego jak alarm martwego pola, znacznie wcześniej – być może pomagając w ten sposób zapobiegać poważnym wypadkom.
Wyobraź sobie, że jedziesz autostradą, mówi Saxena Ashutosh , dyrektor projektu o nazwie Mózg Robo na Cornell University i Stanford, który nadzorował projekt jazdy. Patrzysz na chwilę w prawo, ponieważ skręcasz w prawo, a kiedy zaczynasz skręcać w prawo, jakiś inny kierowca wjechał w przestrzeń, o której myślałeś, że jest pusta. Samochód może wtedy albo wyemitować ostrzeżenie, albo nawet uniemożliwić wjechanie na pas.
System został przeszkolony przy użyciu najnowocześniejszych algorytmów uczenia maszynowego i był w stanie przewidzieć z nieco ponad 90-procentową dokładnością, kiedy kierowca miał zmienić pas w ciągu najbliższych kilku sekund. Zmiana pasa ruchu była zwykle sygnalizowana spojrzeniem przez ramię wraz z charakterystycznymi ruchami głowy oraz zmianami w sterowaniu, hamowaniu i przyspieszaniu. Ashutosh mówi, że osiągnięta dokładność jest prawie wystarczająco dobra, aby można ją było wykorzystać w systemie produkcyjnym.

Ten film przedstawia funkcje wykorzystywane przez system do śledzenia ruchu głowy kierowcy.
Naukowcy stojący za pracą badają różne sposoby monitorowania i przewidywania zachowania kierowcy przez pojazd w ramach projektu o nazwie Brain4Cars .
Prace polegały na wykorzystaniu podejścia opartego na uczeniu maszynowym, zwanego uczeniem głębokim, w celu rozpoznawania działań poprzedzających manewr zmiany pasa ruchu. Algorytmy zostały przeszkolone na podstawie danych zebranych, gdy 10 różnych osób przejechało łącznie 1180 mil po różnych obszarach Kalifornii. Naukowcy zamierzają udostępnić uzyskany zbiór danych bezpłatnie, aby inni naukowcy i badacze samochodów mogli z niego skorzystać.
Głębokie uczenie okazało się szczególnie przydatne w ostatnich latach w rozpoznawaniu złożonych lub subtelnych wzorców w danych, takich jak wideo i dźwięk (patrz 10 Przełomowe technologie 2013: Głębokie uczenie ). Jest już używany, aby umożliwić komputerom pojazdu rozpoznawanie różnego rodzaju przeszkód na drodze. W ostatnich pracach zespół połączył dane z kamery wideo z danymi GPS i informacjami z systemów komputerowych samochodu.
Wiele luksusowych samochodów jest obecnie wyposażonych w czujniki, które umożliwiają ostrzeganie o bezpieczeństwie, a także automatyczne hamowanie i kierowanie. Ashesh Jain , studentka Saxeny i kierownika projektu Brain4Cars, mówi, że monitorowanie aktywności wewnątrz samochodu, jak i poza nim, może sprawić, że takie systemy bezpieczeństwa staną się bardziej inteligentne. Załóżmy, że kierowca jest przez chwilę rozproszony, mówi. Jeśli z przodu nic nie ma, samochód powinien być wystarczająco sprytny i nie ostrzegać kierowcy. Chodzi o to, jak wykorzystujesz informacje ze wszystkich tych czujników.
Według badań przeprowadzonych przez Krajowy Urząd ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego .
Paradoksalnie monitorowanie zachowania kierowców może zyskać na znaczeniu, nawet gdy samochody staną się bardziej zautomatyzowane. Dzieje się tak, ponieważ nawet jeśli samochody same jeżdżą w niektórych sytuacjach, na przykład na autostradach lub parkingach, kierowcy nadal będą musieli od czasu do czasu ponownie przejąć kierownicę, a badania wykazały, że może to zająć wiele sekund, w zależności od stopnia rozproszenia kierowcy (patrz Kontynuuj z ostrożnością w stosunku do autonomicznego samochodu ). Google posunął się tak daleko, że ominął problem, całkowicie usuwając pedały i kierownicę z niektórych swoich prototypów.
Don Norman , ekspert w dziedzinie projektowania produktów, który służył jako konsultant dla wielu producentów samochodów i firm komputerowych, mówi, że prace Brain4Car są obiecujące, ale dodaje, że będą wymagały dalszego ulepszania i testowania w prawdziwym świecie. To są dane symulacyjne, prowadzone w laboratorium, mówi Norman. Prawdziwy świat nigdy nie jest tak przyjemny jak laboratorium. Wiele czynników może zmienić wyniki, gdy zastosujemy je do prawdziwych ludzi jeżdżących prawdziwymi samochodami w prawdziwym ruchu ulicznym.