211service.com
Terapia genowa może sprawić, że opieka nad rakiem będzie bardziej nierówna, a ta mapa pokazuje, dlaczego
Dwie nowe metody leczenia raka wykazały cudowne lekarstwa, ale jeśli zdarzy ci się mieszkać w Arkansas, Montanie lub w kilku innych wiejskich stanach – nie mówiąc już o poza USA – będziesz musiał przebyć setki mil, aby je zdobyć. I wcale nie jest pewne, że w końcu będą dostępne wszędzie.
Te przełomowe terapie genowe, Kymriah i Yescarta, zostały zatwierdzone w zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych. Są nie tylko bardzo drogie — Kymriah kosztuje 475 000 dolarów, a Yescarta 373 000 dolarów za jednorazową terapię — ale na razie można je uzyskać tylko w niektórych obszarach miejskich. Poniżej zmapowaliśmy te lokalizacje. (Obecne witryny Kymriah są czerwone; obecne witryny Yescarta są niebieskie; witryny, w których dostępne są obie terapie, są zielone; a planowane witryny Kymriah są pomarańczowe. Kliknij kartę w lewym górnym rogu, aby wyświetlić listę rozwijaną wszystkich witryn.)
Jak widać, niektóre z największych luk występują w stanach wiejskich, gdzie rak zabija już więcej ludzi niż w miastach. To problem, ponieważ obie terapie są podawane w ostateczności, gdy tradycyjne leki przeciwnowotworowe zawiodły. Zanim pacjenci dostają Kymriah lub Yescarta, często są bardzo chorzy, więc podróżowanie na duże odległości jest trudne i może opóźnić leczenie.
Szczerze mówiąc, to dopiero początek, a firmy, które sprzedają terapie, Novartis i Gilead, planują ostatecznie dodać więcej witryn. Ale na krótką metę niektórzy pacjenci z rakiem na duże odległości mogą mieć pecha. A nawet w dłuższej perspektywie istnieją czynniki, które mogą ograniczyć ich dostęp.
Nazywane terapią komórkami CAR-T, Kymriah i Yescarta obejmują wysoce wyspecjalizowany proces. Lekarze wyodrębniają komórki T – jedną z broni układu odpornościowego przeciwko chorobom – od pacjentów i genetycznie je zmieniają, zasadniczo doładowując je przeciwko komórkom rakowym. Następnie wprowadzają zmodyfikowane komórki odpornościowe z powrotem do organizmu.
Wielu pacjentów doznało niezwykłych wyzdrowień, ale mogą również cierpieć z powodu toksycznych, a czasem śmiertelnych skutków ubocznych. Aaron Levine z Georgia Tech School of Public Policy, który studiował etykę terapii komórkami CAR-T, twierdzi, że te skutki uboczne będą prawdopodobnie największą przeszkodą w upowszechnieniu tych terapii, ponieważ tylko niewielka liczba lekarzy i personelu medycznego zespoły są przygotowane do ich rozwiązania.
Jeśli wielu pacjentów odczuwa te skutki uboczne lub umrze podczas początkowego wdrażania Kymriah i Yescarta, może to spowolnić dodawanie kolejnych witryn.
Innym czynnikiem jest to, że obecnie terapie CAR-T leczą przede wszystkim rzadkie nowotwory. Obecnie Kymriah leczy rodzaj nowotworu dziecięcego zwany ostrą białaczką limfoblastyczną, a Novartis uważa, że tylko około 600 pacjentów rocznie będzie się do niego kwalifikować. Yescarta leczy chłoniaka z dużych komórek B u dorosłych, a Gilead szacuje, że może pomóc około 7500 osobom rocznie.
Rzeczywistość jest taka, że rynek nie jest tak duży, więc nie ma sensu szkolić wszystkich, aby to robili, mówi Levine. Więcej terapii CAR-T jest w trakcie opracowywania, ale jak dotąd nie jest jasne, jak dobrze będą one działać w przypadku bardziej powszechnych nowotworów.
Pojawia się również pytanie, czy ubezpieczenie pokryje koszty tych oszałamiająco drogich zabiegów. Tylko garstka pacjentów była leczona z Yescartą; setki innych czeka z powodu opóźnień w płatnościach. Jeśli niektórzy ubezpieczyciele zdecydują, że nie pokryją kosztów, może to udaremnić plany firm dotyczące rozbudowy placówek leczniczych. Musimy uważać na sytuację, w której te terapie będą dostępne tylko dla miejskich elit mieszkających w pobliżu akademickich ośrodków medycznych, mówi Levine.
Mimo to Levine jest pełen nadziei. Mówi, że jest jeszcze wystarczająco wcześnie, by wszystko się zmieniło i ewoluowało.
Peter Emanuel, dyrektor Winthrop P. Rockefeller Cancer Institute w Little Rock w stanie Arkansas, który znajduje się 350 mil od najbliższego miejsca leczenia Kymriah lub Yescarta, nie martwi się tym, jak mapa wygląda teraz.
Mówi, że podawanie tych terapii i zarządzanie potencjalnymi skutkami ubocznymi wymaga dużego i wyspecjalizowanego zespołu pracowników szpitala, więc prawdopodobnie najlepiej – przynajmniej na razie – żeby Kymriah i Yescarta były dostępne tylko w szpitalach z większymi zasobami.
Prawdziwym testem, mówi Emanuel, będzie to, czy i kiedy nowe terapie CAR-T zostaną zatwierdzone dla bardziej powszechnych nowotworów. Uważam, że w tym momencie uzasadnione jest rozszerzenie liczby centrów i mam nadzieję, że ta ekspansja obejmie mniejsze miasta i więcej stanów wiejskich – mówi.