211service.com
Tesla testuje funkcje samodzielnego prowadzenia pojazdu z tajnymi aktualizacjami samochodów swoich klientów
Kiedy Tesla Motors wprowadziła sedan Model S w 2012 roku, jedną z wielu godnych uwagi funkcji było stałe połączenie z Internetem komórkowym. Dyrektor Tesli wyjaśnił dzisiaj, że stało się to potężną przewagą w rywalizacji firmy z innymi producentami samochodów i gigantami internetowymi, takimi jak Google, o wprowadzenie autonomicznych samochodów na drogi publiczne.
Tesla może pobierać dane z czujników znajdujących się w pojazdach swoich klientów, aby zobaczyć, jak ludzie jeżdżą oraz jakie warunki drogowe i drogowe napotykają. Wykorzystuje te dane do testowania skuteczności nowych funkcji samodzielnego prowadzenia pojazdu. Firma nawet potajemnie testuje nowe oprogramowanie autonomiczne, zdalnie instalując je w pojazdach klientów, aby mogło reagować na rzeczywiste warunki drogowe i drogowe, bez kontrolowania pojazdu.
Zdolność do pobierania danych o wysokiej rozdzielczości z tych pojazdów i ich bezprzewodowa aktualizacja jest znaczącą częścią tego, co pozwoliło nam w ciągu 18 miesięcy przejść od bardzo za krzywą do tego, co jest dziś jednym z bardziej zaawansowanych autonomicznych lub pół- funkcje autonomicznej jazdy, powiedział Sterling Anderson, dyrektor programu Tesla Autopilot, at Przegląd technologii MIT we wtorek konferencja EmTech Digital w San Francisco (patrz No Industry Can Afford to Ignore Artificial Intelligence ).
Tesla zaczęła dołączać zestaw nowych czujników do swoich pojazdów w 2014 roku, mówiąc, że chodzi o nową funkcję hamowania awaryjnego.

Sterling Anderson z Tesli rozmawiał we wtorek w San Francisco z Przegląd technologii MIT redaktor naczelny, Jason Pontin.
Ale 12 czujników ultradźwiękowych umieszczonych wokół samochodu wykrywa pobliskie obiekty, a kamery i radary skierowane do przodu były przeznaczone do większych rzeczy. Inżynierowie Tesli zaczęli wykorzystywać przesyłane strumieniowo dane z samochodów za pomocą tych czujników oraz informacje o ich lokalizacji, aby rozpocząć testowanie funkcji jazdy autonomicznej.
Od czasu wprowadzenia tego sprzętu 18 miesięcy temu zgromadziliśmy 780 milionów mil, powiedział Anderson. Możemy wykorzystać wszystkie te dane na naszych serwerach, aby sprawdzić, w jaki sposób ludzie korzystają z naszych samochodów i jak możemy je ulepszyć. Co 10 godzin Tesla otrzymuje kolejne miliony mil danych, powiedział.
Inżynierowie Tesli początkowo testują nowe oprogramowanie do samodzielnej jazdy pod kątem tych rekordów. Wszystkie, które działają dobrze, można również przetestować, potajemnie instalując je w pojazdach klientów i obserwując, jak reagują na warunki na drodze, chociaż oprogramowanie w rzeczywistości nie kontroluje samochodu.
Często instalujemy funkcję „bezwładności” we wszystkich naszych pojazdach na całym świecie, powiedział Anderson. To pozwala nam obserwować przez dziesiątki milionów mil, jak działa funkcja.
Zespół Andersona może również uważnie obserwować, gdy aktywowana jest nowa funkcja. Na przykład pokazał wykres ilustrujący, w jaki sposób autonomiczne Tesle korzystające z funkcji autopilota trzymają się znacznie ciaśniej na środku pasa niż ludzie, gdy kierują samochodem. Od swojej premiery w październiku ubiegłego roku Tesla zarejestrowała 100 milionów mil kierujących się pojazdami (patrz 10 przełomowych technologii 2016: Tesla Autopilot).
Zdolność Tesli do pobierania danych ze swoich samochodów, a nawet potajemnego testowania oprogramowania do autonomicznej jazdy, jest prawdopodobnie wyjątkowa. Google zademonstrował jedne z najbardziej zaawansowanych technologii samodzielnego prowadzenia pojazdu, ale może pobierać dane tylko ze swojej floty prototypów, prawdopodobnie mniejszych i mniej rozpowszechnionych niż kolekcja pojazdów Tesli na drogach.
Inni producenci samochodów, tacy jak GM, również pracują nad samodzielną jazdą. Ale nie przyjęli idei łączności z Internetem i aktualizacji bezprzewodowych, tak jak ma to miejsce w przypadku Tesli.
Jednak strategia Tesli polegająca na wykorzystywaniu infrastruktury danych do publicznego testowania i rozwijania swojej technologii może napotkać problemy. Google zrestrukturyzowało swój program autonomicznych samochodów w 2014 roku po niepokojących wynikach eksperymentu, w którym pracownicy Google mogli korzystać z autonomicznych prototypów. Ludzie szybko popadli w samozadowolenie z możliwości technologii, mimo że mieli być gotowi do przejęcia w każdej chwili.
Jeden facet zauważył, że bateria jego telefonu komórkowego jest słaba, wyciągnął laptopa i podłączył go na autostradzie z prędkością 65 mil na godzinę, powiedział Chris Urmson, który kieruje projektem Google, podczas dzisiejszej imprezy EmTech. Pomyśleliśmy, że to nie jest dobre. Google zobowiązało się do projektowania samochodów bez kierownicy i pedałów, sterowane samym oprogramowaniem (patrz: „Lazy Humans Shaped Google’s New Autonomous Car”).
Anderson ma inny pogląd. Powiedział, że strategia Tesli zorientowana na dane pozwoli firmie na dalsze rozwijanie technologii Autopilot firmy, na przykład o możliwość jazdy w bardziej miejskich warunkach i obsługi skrzyżowań. Tesla musi być świadomy oczekiwań kierowców, ale nie musi ich całkowicie usuwać z równania, powiedział.
Autopilot nie jest systemem autonomicznym i nie należy go traktować jako takiego, powiedział Anderson. Prosimy kierowców, aby trzymali ręce na kierownicy i byli przygotowani do przejęcia.
Ta historia została zaktualizowana, aby poprawić fakt, że Tesla otrzymuje kolejny milion mil danych z samochodów klientów co 10 godzin, a nie co 10 dni.