211service.com
Test antydopingowy przed testowaniem leku na ludziach
Niektórzy sportowcy i trenerzy są nastawieni na rozwój leków, szukając kolejnego dużego środka dopingującego: eksperymentalnych leków, które mogą zwiększyć siłę i wytrzymałość, ale są na tyle nowe, że wymkną się spod radaru badań przesiewowych. Jeden naukowiec, z którym rozmawiałem w poprzednim artykule na temat dopingu, powiedział, że wciąż jest zalewany telefonami od sportowców lata po opublikowaniu szczegółów obiecującego postępu w opracowywaniu leków na dystrofię mięśniową.
Starając się zwalczać nadużywanie nowych związków przed jego rozpoczęciem, agencje antydopingowe rozpoczęły współpracę z firmami farmaceutycznymi w celu opracowania testów przesiewowych, zanim leki pojawią się na rynku. W zeszłorocznym Tour de France Światowa Agencja Antydopingowa złapała kilku kolarzy stosujących trwalszą formę wzmacniacza wytrzymałościowego EPO (erytropoetyna), o nazwie CERA. Wkrótce po tym, jak sportowcy zostali złapani, ujawniono, że agencja współpracowała ze szwajcarskim producentem leków Roche nad opracowaniem testu wykrywającego CERA, podczas gdy lek był nadal testowany przez amerykańską firmę farmaceutyczną Amgen.
Teraz niemieccy naukowcy ogłaszają, że opracowali test dla klasy związków zwanych benzotiazepinami, które są opracowywane do leczenia wad serca i wykazują, że zwiększają wytrzymałość u myszy. Zgodnie z komunikatem prasowym z Testowanie i analiza leków , czasopismo publikujące badania,
Związki te stabilizują kanały białkowe, z których w przeciwnym razie wyciekałyby wapń z komórek mięśniowych podczas forsownych ćwiczeń. Wapń jest potrzebny do skurczu mięśni, a ten efekt wyciekania osłabia skurcze i jest przyczyną zmęczenia mięśni.
Chociaż leki nie zostały jeszcze przetestowane na ludziach, naukowcy twierdzą, że niosą ze sobą wysoki potencjał nadużywania, ponieważ są łatwe do wytworzenia.
Gdy tylko leki te trafią do badań klinicznych na ludziach, istnieje ogromny potencjał ich niewłaściwego wykorzystania w sporcie. Te badania prewencyjne pozwalają nam przygotować się przed oficjalnym wprowadzeniem tych związków na rynek, mówi Mario Thevis, dyrektor Centrum Badań nad Dopingiem Prewencyjnym na Niemieckim Uniwersytecie Sportowym w Kolonii w Niemczech, który kierował badaniami.
W pracy scharakteryzowano związki pod względem masy i budowy cząsteczkowej. Daje to naukowcom molekularny odcisk palca, za pomocą którego mogą zidentyfikować związki. Thevis i współpracownicy pokazują, że przy użyciu spektrometrii masowej o wysokiej rozdzielczości, JTV-519 i S-107 można wykryć w wzbogaconym moczu w stężeniach tak niskich, jak 0,1 nanograma na mililitr.