To ładunek Sith

Tak właściwie, Gwiezdne wojny III: Zemsta Sith wcale nie był zły. Widziałem to dziś po południu i byłem nawet poruszony. Po strasznie okropnym Jar-jar Binks i prawie niezrozumiałym… Atak Klaunów (mogły to być klony), nie miałem zbytniej nadziei na ostatnią odsłonę Gwiezdne Wojny seria. Ale byłem w błędzie. Teraz, po ćwierć wieku, rozumiemy, że bohaterem filmów nigdy nie był Luke Skywalker. Mrocznym sercem serialu jest opowieść o tym, jak Anakin Skywalker staje się Darthem Vaderem – jak pociąga go zło, kusi, upada, obala państwo, a w końcu resztki jego pomarszczonej duszy (na zakończenie pierwsza trylogia, obecnie części IV-VI), odgrywa swoją rolę w odkupieniu galaktyki. Przynajmniej ja wykopałem to podłe odwrócenie baśniowej opowieści.





Dialog, jak wiele mówiono, jest okropny dla Boga. Współczuje się biednym aktorom. Plotka głosi, że brytyjski dramaturg Sir Tom Stoppard pomógł George'owi Lucasowi, ale jeśli to zrobił, nie mogłem tego zobaczyć. (Próbka od małego, zielonego mistrza Zen-lite: Trenuj, musisz puścić wszystko, czego boisz się stracić.) Hayden Chistensen, rozwścieczony młodzieniec, który gra młodego Anakina, nie może w ogóle działać. A jednak, a jednak…

W końcu film ma całą tragiczną nieuchronność raj utracony . Film jest Miltonic w tym sensie: podobnie jak Adam, który zjadł owoc dla Ewy, Anakin Skywalker upada z zasadniczo szlachetnych powodów. Zakochuje się w miłości. Wie lub wyczuwa, że ​​jego żona Padme umrze przy porodzie. Zły kanclerz Palpatine kusi go obietnicą, że Ciemna Strona Mocy pozwoli mu oszukać tę z góry ustaloną śmierć. Sceny, w których Palpatine (grany przez Iana McDiarmida) uwodzi Anakina, to najlepsze rzeczy w filmie. Może nawet otarłem łzę lub dwie z moich wychudzonych policzków.

W filmie jest też miły nurt polityczny – taki, który irytuje konserwatywnych republikanów. Kinomani mogą rozpoznać akcenty Dartha Dubyi w niektórych wypowiedziach Vadera. Jesteś ze mną albo przeciwko mnie, warczy Darth Vader w pewnym momencie. A kiedy Palptatine ogłasza się Cesarzem, a Senat wiwatuje, Padme (Natalie Portman) zauważa: Więc tak umiera wolność: z brawami.



Trzeba też powiedzieć, że nawet dla oczu znużonych dekadą grafiki komputerowej, Gwiezdne wojny III jest oszałamiający wizualnie. Ostatnia, kulminacyjna scena, w której Anakin i Obi-Wan toczą pojedynek na miecze świetlne o piekielny piec świata, to wspaniałe widowisko. Jest to również odpowiedni koniec filmu, którego prawdziwym bohaterem, jak się okazuje, był Zły Facet.

ukryć