211service.com
Turbina wielkości biurka może zasilać miasto
GE Global Research testuje turbinę wielkości biurka, która może zasilać małe miasteczko liczące około 10 000 domów. Jednostka jest napędzana dwutlenkiem węgla w stanie nadkrytycznym, który znajduje się w stanie, w którym pod bardzo wysokim ciśnieniem iw temperaturze do 700°C nie występuje ani ciecz, ani gaz. Po przejściu dwutlenku węgla przez turbinę zostaje on schłodzony, a następnie ponownie sprężony przed ponownym przejściem.
Kompaktowy rozmiar urządzenia oraz możliwość szybkiego włączania i wyłączania mogą być przydatne w przechowywaniu w sieci. Jest to mniej więcej jedna dziesiąta wielkości turbiny parowej o porównywalnej mocy i ma potencjał do 50% wydajności w przekształcaniu ciepła w energię elektryczną. Systemy oparte na parze są zazwyczaj w średnim zakresie 40 procent; poprawę osiągnięto dzięki lepszym właściwościom wymiany ciepła i zmniejszonej potrzebie sprężania w systemie wykorzystującym nadkrytyczny dwutlenek węgla w porównaniu z systemem wykorzystującym parę. Prototyp GE ma moc 10 megawatów, ale firma ma nadzieję, że zwiększy go do 33 megawatów.

Doug Hofer, inżynier GE odpowiedzialny za projekt, pokazuje model turbiny.
Oprócz większej wydajności technologia może być bardziej elastyczna — w scenariuszu przechowywania w sieci ciepło z energii słonecznej, energii jądrowej lub spalania może być najpierw przechowywane jako stopiona sól, a ciepło później wykorzystywane do napędzania procesu.
Podczas gdy taki zbiornik ciepła może być również używany do gotowania wody do zasilania turbiny parowej, system parowy może potrzebować 30 minut na rozkręcenie, podczas gdy turbina z dwutlenkiem węgla może zająć tylko minutę lub dwie, dzięki czemu nadaje się do -wytwarzanie energii na miejscu potrzebne w okresach szczytowego zapotrzebowania.
System GE może być również lepszy niż ogromny szereg baterii. Dodanie większej liczby godzin pracy oznacza po prostu posiadanie większego lub gorętszego zbiornika stopionej soli, zamiast dodawania dodatkowych zestawów gigantycznych baterii. Kluczowa sprawa sprowadza się do ekonomii, mówi Doug Hofer, inżynier GE odpowiedzialny za projekt. Chociaż jest przed nami praca, mówi, w tym momencie uważamy, że nasza historia ekonomiczna jest korzystna w porównaniu z bateriami.