Twój miejski pojazd przyszłości może być elektrycznym trójkołowcem

Wyzwanie polegające na przenoszeniu ludzi i rzeczy po gęsto zaludnionych, rozwijających się dużych miastach na świecie jest złe i staje się coraz gorsze. Dziewięćdziesiąt procent wzrostu populacji na świecie w tym stuleciu przypadnie na megamiasta, a miasta będą wkrótce odpowiadać za 80 procent globalnej emisji dwutlenku węgla, według Programu Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska. Wiele z tego będzie pochodzić z samochodów na biegu jałowym, które stoją w wielomilowych korkach.





Ryan Chin, naukowiec z MIT Media Lab, specjalizuje się w wymyślaniu rozwiązań problemów transportu miejskiego. Jego najnowszy wynalazek, zaprezentowany na konferencji EmTech na początku tego tygodnia w Cambridge w stanie Massachusetts, próbuje połączyć trzy dominujące trendy w samochodach miejskich: autonomię, współdzielenie pojazdów i elektryfikację.

Ale to nie jest samochód; to trójkołowy pojazd elektryczny, który Chin nazwał przekonującym pojazdem elektrycznym lub PEV.

Z zewnętrzną osłoną z włókna węglowego, składaną osłoną i 250-watowym silnikiem wspomagającym, autonomiczny trójkołowiec jest przekonujący, ponieważ został zaprojektowany tak, aby zachęcać do pozytywnych zmian modalnych w zachowaniach ruchowych w miastach. Ma maksymalną prędkość 12 mil na godzinę i działa na ścieżkach rowerowych. Może być przystosowany do przewozu ludzi lub do transportu paczek i ma czujniki i inteligencję do autonomicznej pracy. W przeciwieństwie do większości wspólnych systemów rowerowych, PEV uległby redystrybucji, jak to ujął Chin – podróżując autonomicznie od punktu zrzutu jednego pasażera do lokalizacji kolejnego użytkownika, rozwiązując w ten sposób problem niedoborów i nadpodaży rowerów w różnym czasie w różne lokalizacje. I może stać się wszechobecnym sposobem dostarczania paczek w miastach, poruszając się z łatwością po zatłoczonych ulicach i zmniejszając zagęszczenie ruchu i emisję dwutlenku węgla z pojazdów dostawczych zasilanych gazem.



Brzmi nieźle, ale Chin przyznaje, że na głównych arteriach w wielu dużych miastach, zwłaszcza w Azji, brakuje ścieżek rowerowych, którymi mógłby podróżować PEV. Pedałowanie trójkołowca, nawet z napędem silnikowym, prawdopodobnie nie będzie kolejnym trendem w pagórkowatym, wilgotnym mieście, takim jak Hongkong, ani w wietrznym, chłodnym, takim jak Pekin zimą. A kto odpowiedziałby za e-trójkołowiec z niedbałym nowojorskim taksówkarzem? Pojazdy autonomiczne o małej mocy prawdopodobnie staną się częścią tkanki miejskiej przyszłości – ale to trochę potrwa.

ukryć