Twój połączony pojazd przybywa





Jestem pasjonatem samochodów i zawsze byłem. Jako dziecko wyobrażałem sobie, że posiadam samochód, który zrobi wszystko, co zechcę. Oczywiście mógł latać i jeździć. Ale co ważniejsze, zdziałałoby znacznie więcej niż po prostu zawiezienie mnie z punktu A do punktu B. Mój przyszły samochód będzie o mnie dbał, bawił mnie i upewniał, że nigdy nie spóźnię się na randkę z przyjaciółmi.

To już nie są dziecinne pojęcia. Przemysł motoryzacyjny i transportowy wkraczają w fazę najbardziej znaczącej innowacji od czasu spopularyzowania samochodów osobowych sto lat temu. Podobnie jak telefony przekształciły się w smartfony, w ciągu następnych 10 lat samochody szybko staną się pojazdami połączonymi, które będą uzyskiwać dostęp, konsumować i tworzyć informacje oraz udostępniać je kierowcom, pasażerom, infrastrukturze publicznej i maszynom, w tym innym samochodom. Już teraz możemy przewidzieć korzyści, takie jak zmniejszona liczba wypadków, zwiększona produktywność, obniżona emisja i rozrywka na żądanie dla pasażerów. Rozwój samochodów podłączonych do sieci doprowadzi do szeroko zakrojonych zmian dotykających wiele rodzajów przedsiębiorstw, nie wspominając o rządach i społecznościach. Jako tylko jeden przykład, widzimy współpracę między producentami samochodów i firmami zajmującymi się naukami przyrodniczymi w celu opracowania czujników monitorujących stan zdrowia w pojazdach, które mogą przesyłać dane o stanie zdrowia kierowcy w przypadku sytuacji awaryjnej.

Dopiero od niedawna powszechnie akceptowano znaczenie samochodu połączonego z siecią. Kiedy w 1999 roku w San Jose w Kalifornii założyłem globalną praktykę doradztwa motoryzacyjnego Gartnera, szefowie firm motoryzacyjnych podrapali się po głowach i zapytali, dlaczego nie otworzyłem biura w Detroit. W tamtych czasach wyjaśnienie kluczowej roli, jaką Dolina Krzemowa odegra w przyszłości przemysłu motoryzacyjnego, zajęło dobre 15 minut. Dziś nie trzeba przekonywać. Kadra kierownicza z branży motoryzacyjnej, a także menedżerowie w branżach takich jak elektronika użytkowa, media, Internet, sprzęt komputerowy i usługi finansowe, zaczynają zdawać sobie sprawę, że nowe koncepcje mobilności wpłyną na ich działalność i że potrzebują nowych strategii, aby dotrzeć do konsumentów i rynku możliwości.



Konwergencja cyfrowego stylu życia i samochodów

Pojawienie się pojazdu połączonego jest ściśle powiązane z pojawieniem się smartfonów i mobilnego Internetu, które, choć wciąż stosunkowo nowe, silnie kształtują oczekiwania konsumentów dotyczące dostępu do danych w ruchu. Konsumenci coraz częściej postrzegają samochód w kontekście łączności, a producenci samochodów zdają sobie sprawę, że muszą oferować w pojeździe dostęp do danych z Internetu, aby pozostać aktualnymi. Na przykład systemy nawigacji samochodowej są już usługą lokalizacyjną, która cieszy się największą popularnością wśród konsumentów; systemy nawigacyjne nowej generacji, które mogą zawierać aktualne mapy i informacje o ruchu drogowym w czasie rzeczywistym, z pewnością będą jeszcze bardziej atrakcyjne. Oczekiwania dotyczące dostępu do innych treści cyfrowych w pojeździe będą nadal rosły, a do 2016 r. większość konsumentów na dojrzałych rynkach motoryzacyjnych uzna dostęp w pojeździe do treści internetowych jako kluczowe kryterium zakupu.

Faktem jest, że producenci samochodów konkurują teraz o pieniądze klientów nie tylko między sobą, ale także z iPhone'ami i iPadami, zwłaszcza wśród młodszych konsumentów. Zebrane przez nas dane obrazują trend. W jednym badaniu poproszono uczestników o wybór między dostępem do Internetu a posiadaniem samochodu. Wśród amerykańskich kierowców w wieku od 18 do 24 lat 46 procent stwierdziło, że prawdopodobnie wybrałoby Internet i zrezygnowało z samochodu. Wśród kierowców w wieku od 45 do 64 lat tylko 15 procent stwierdziło, że prawdopodobnie zrezygnuje z samochodu na rzecz dostępu do Internetu.



Oznacza to, że doskonałość mechaniczna nie wystarczy, aby producenci samochodów zaimponowali przyszłym klientom. Przemysł motoryzacyjny musi wzbudzić zainteresowanie konsumentów ofertami cyfrowego stylu życia i dostosować odpowiednie technologie do samochodu. Chociaż większość firm motoryzacyjnych podejmuje innowacyjne wysiłki, wiele z nich nie zadziała, ponieważ firmy próbują po prostu naśladować to, co konsumenci już robią na smartfonach – na przykład, gdy samochód czyta aktualizacje Facebooka podczas jazdy. Zamiast tego udane adaptacje technologii mobilnej zwiększą wrażenia z posiadania pojazdu. Na przykład przyszłe samochody mogłyby monitorować stan poznawczy i emocjonalny kierowcy oraz oceniać, jakie informacje i ile z nich kierowca może w danym momencie spożyć. Niekrytyczne połączenia telefoniczne mogą być kierowane bezpośrednio do poczty głosowej, gdy samochód porusza się po autostradzie w dużym natężeniu ruchu, a wiadomości tekstowe mogą być odczytywane na głos, gdy samochód stoi na światłach stopu.

Zmieniająca się demografia i potrzeba zrównoważonego rozwoju

Populacja świata rośnie, a w krajach rozwiniętych starzeje się. Oznacza to, że musimy znaleźć sposoby na umożliwienie większej liczbie osób (w tym coraz większej liczbie osób, które nie mogą już prowadzić) możliwości poruszania się. Musi to nastąpić w kontekście globalnego scenariusza transportu, w którym rosnące zagęszczenie ruchu, rosnące ceny energii i obawy związane ze spalaniem paliw kopalnych będą prawdopodobnie krytycznymi czynnikami ograniczającymi.



Jedna technologia wyróżnia się w sprostaniu tym wyzwaniom: pojazd autonomiczny. W ciągu następnych 10 lat ciągła ewolucja czujników, mocy obliczeniowej, uczenia maszynowego i analizy dużych zbiorów danych przybliży nas do celu, jakim jest zero wypadków i zarządzanie ruchem w czasie rzeczywistym. Samochody, które są świadome swojej lokalizacji i lokalizacji innych pojazdów, będą się samoorganizować: będą komunikować się ze sobą iz infrastrukturą w celu optymalizacji przepływu ruchu, zminimalizowania zatorów, zmniejszenia zanieczyszczenia i zwiększenia ogólnej mobilności. Wyobraź sobie przyszłość, w której nawet 90-letnia osoba może pozostać mobilna na długich dystansach samochodem, który jeździ sam. Może to oznaczać więcej wizyt dziadków – a może również oznaczać, że samochód może ich zawieźć prosto do szpitala w nagłym wypadku medycznym. Pojazd autonomiczny eliminowałby również niebezpieczeństwa związane z jazdą w rozproszeniu i umożliwiał bardziej oszczędną jazdę – na przykład, gdyby samochody jeździły w plutonie, który minimalizuje opór wiatru. Samojezdne samochody z pewnością wywołają poważne pytania prawne: czy 10-letnie dziecko będzie mogło prowadzić samochód? A co z kimś, kto wypił kilka drinków? Kto ponosiłby winę prawną w przypadku wypadku z udziałem dwóch autonomicznych pojazdów?

Chociaż pomysł autonomicznego pojazdu może wydawać się naciągany, firmy i rządy już poczyniły znaczne inwestycje, aby urzeczywistnić go. Na przykład Google jeździł pojazdami autonomicznymi setki tysięcy mil po amerykańskich drogach, a wojsko od wielu lat opracowuje bezzałogowe drony. W pełni autonomiczne pojazdy będą stopniowo ewoluować z funkcji już istniejących w niektórych samochodach, takich jak systemy komputerowe, które automatycznie hamują w ruchu ulicznym. Konsumenci również lubią pomysł autonomicznego samochodu. W ankiecie, którą zleciłem, 35 procent właścicieli pojazdów w USA stwierdziło, że prawdopodobnie otrzymaliby funkcje jazdy autonomicznej w swoim następnym nowym pojeździe, gdyby były one dostępne.

Nowe modele biznesowe mobilności



Oczywiście można by zapytać, czy w przyszłości będziemy potrzebować samochodów. Moja odpowiedź: Absolutnie. Samochody i transport osobisty nie znikną. Możemy jednak w coraz większym stopniu zastępować posiadanie samochodów dostępem do samochodów i widzieć, jak nietradycyjne firmy zakłócają ustalony porządek przemysłu motoryzacyjnego. Wyobraź sobie, że zawsze będziesz mieć dostęp do wybranego samochodu, kiedy tego potrzebujesz. Już teraz startupy, takie jak Getaround i RelayRides, oferują usługi współdzielenia samochodów typu peer-to-peer, w ramach których członkowie mogą odblokować samochód za pomocą smartfona i wypożyczyć go na godziny. Chociaż ten pomysł może wydawać się niektórym dziwny, w firmie Gartner odkryliśmy, że pomysł ten jest szerzej akceptowany wśród młodszych kierowców.

Przewiduję, że w ciągu czterech lat 10 procent populacji miejskiej USA będzie korzystać z samochodów współdzielonych zamiast pojazdów będących własnością prywatną. Ale to dopiero początek tego, jak łączność stworzy nowe modele biznesowe i rzuci wyzwanie niektórym uznanym graczom w branży, aby stali się dostawcami mobilności, a nie tylko firmami samochodowymi. Przewiduję również, że do końca 2016 r. co najmniej jedna mega-technologiczna firma ogłosi przełomowe plany wprowadzenia własnej oferty motoryzacyjnej.

Inne branże również mogą stawić czoła ewolucji pojazdów podłączonych do sieci. Na przykład firmy ubezpieczeniowe będą musiały zdefiniować nowe modele ryzyka oparte na drastycznie obniżonych wskaźnikach wypadków. Rządy mogą ustanowić indywidualne uprawnienia do emisji, aby ograniczyć korzystanie z samochodów napędzanych silnikami spalinowymi i monitorować agresywne lub marnotrawne zachowanie podczas jazdy. W dłuższej perspektywie pojazd podłączony do sieci będzie miał wpływ na rozwój miast, ponieważ miasta wykorzystują technologię do rozwiązywania problemów związanych z ruchem ulicznym, parkowaniem i zanieczyszczeniem.

Następne dwie dekady będą niezwykle twórczym okresem. Przemysł motoryzacyjny i pojazdy, którymi jeździmy, zmienią się bardziej niż w ostatnim stuleciu. Firmy motoryzacyjne muszą wykorzystać te zmiany, zdefiniować nowe wartości i produkty oraz kształtować nowy ekosystem partnerstw z firmami technologicznymi. Mam nadzieję, że gdy samochody przestaną być podstawowym środkiem transportu, stają się inteligentnymi systemami, mam nadzieję, że będą nadal wywoływać pasje takich entuzjastów jak ja.

Thilo Koslowski jest wiceprezesem, wybitnym analitykiem i liderem Automotive, Vehicle ICT & Mobility Practice w firmie Gartner.

ukryć