Ukierunkowane hakowanie wymusza nową rzeczywistość w firmach antywirusowych

Kiedy New York Times ujawnił w tym miesiącu, że hakerzy niedawno włamali się do jego sieci, ale to, co zwróciło uwagę ekspertów ds. bezpieczeństwa, nie było faktem, że ataki miały miejsce. Było to niezwykle szczere przyznanie się czołowej firmy antywirusowej na temat ograniczeń własnej technologii.

Firma Symantec znalazła się w defensywie, ponieważ jej oprogramowanie tylko raz wykryło i poddało kwarantannie którekolwiek z 45 niestandardowych złośliwych programów, które hakerzy wykorzystali do zaatakowania New York Times i wyszperać e-maile niektórych reporterów, napaść na samą gazetę zgłoszone w artykule prasowym. Według Czasy rzeczniczka, gazeta posiadała najnowsze oprogramowanie antywirusowe na wszystkich komputerach w swojej sieci; ale do ochrony przed tzw. zaawansowanymi trwałymi zagrożeniami nie wystarczy samo oprogramowanie antywirusowe, przeczytaj oświadczenie Symantec .





To, że jej podstawowy produkt był zasadniczo bezużyteczny w walce z atakiem – rzekomo sponsorowanym przez chiński rząd – nie było zaskoczeniem dla znających się na rzeczy. Ale to bezceremonialne przyznanie wskazuje na szybko zmieniający się krajobraz bezpieczeństwa komputerowego i rosnące zagrożenie dla firmy Symantec, której wartość rocznie wynosi 6,7 miliarda dolarów. Ostatnie badanie autorstwa Imperwa , kalifornijski start-up zajmujący się bezpieczeństwem danych, odkrył, że produkty antywirusowe najlepszych producentów wykryły mniej niż 5 procent z ponad 80 przetestowanych nowych wirusów.

W miarę jak ataki stają się coraz bardziej ukierunkowane i dostosowywane (zobacz Era antywirusów dobiegła końca ), startupy pozycjonują się jako alternatywa dla konwencjonalnych dostawców oprogramowania antywirusowego. Niektórzy opowiadają się za tym, aby menedżerowie ds. bezpieczeństwa, zwłaszcza ci z ograniczonym budżetem, korzystali z bezpłatnego lub niskobudżetowego oprogramowania antywirusowego do wyłapywania prostych, powszechnych wirusów i inwestowali w specjalistyczne usługi, aby lepiej chronić kluczowe zasoby.

Ashar Aziz, dyrektor ds. informacji w jednym ze startupów sprzedających technologię mającą na celu odpieranie cyberataków nowego typu, twierdzi, że błędne założenie, że oprogramowanie antywirusowe jest skuteczne przeciwko współczesnym cyberzagrożeniom, stworzyło szeroką i otwartą dziurę w każdej istniejącej architekturze bezpieczeństwa. Muszę jeszcze wejść do organizacji i stwierdzić, że są całkowicie czyste. To się nigdy nie wydarzyło, mówi Aziz.

Zamiast używać czarnej listy do blokowania znanych zagrożeń — konwencjonalnej metody stosowanej przez oprogramowanie antywirusowe — Ogniste Oko działa przy założeniu, że wszystko jest podejrzane i testuje programy w bezpiecznej piaskownicy przed umożliwieniem ich uruchomienia na komputerze. W listopadzie prezes McAfee, głównego dostawcy zabezpieczeń, odszedł, by dołączyć do FireEye, który twierdzi, że prawie 30 procent Fortuna Jej klientami jest 500 firm, które pozyskały ponad 100 milionów dolarów w funduszach venture capital.



FireEye nie jest jedynym startupem, który zyskuje na popularności, ponieważ złośliwe oprogramowanie staje się coraz bardziej ukierunkowane, a najnowsze metody najbardziej wyrafinowanych hakerów stają się szybciej demokratyzowane i rozpowszechniane.

I chociaż branża o ugruntowanej pozycji jest wyraźnie świadoma niedociągnięć swoich długo utrzymywanych metod defensywnych, przyjmowanie nowych metod mogło być powolne. Dyrektor ds. strategii bezpieczeństwa w Impervie, Rob Rachwald, uważa, że ​​branża poświęciła mniej wysiłku na utrzymanie najnowocześniejszych rozwiązań w zakresie ochrony, a więcej na opracowanie ładnych pulpitów nawigacyjnych, które zaimponują klientom. Aziz, który teraz pracuje ramię w ramię z byłym dyrektorem generalnym McAfee, mówi, że wielcy dostawcy ścigają się teraz, aby dogonić miejsce, w którym FireEye zaczęło się w 2004 roku.

Z perspektywy Liama ​​O’Murchu, kierownika ds. operacji reagowania na zabezpieczenia w firmie Symantec, poglądy, że produkty jego firmy nie nadążają, są już nieaktualne.

Firma z siedzibą w Kalifornii sprzedaje teraz zaawansowane metody wykrywania, a niektóre z nich zawiera w swoich standardowych programach antywirusowych. Należą do nich programy oceniające łącza wysyłane za pośrednictwem poczty e-mail lub komunikatorów internetowych oraz aplikacje na podstawie reputacji ich źródła, skanujące w poszukiwaniu podejrzanych wzorców zachowań i starające się przewidzieć zachowanie samego pliku. W fazie rozwoju, mówi O'Murchu, są technologie zaprojektowane specjalnie w celu ochrony przed tak zwanymi atakami dnia zerowego, nazwanymi tak, ponieważ twórcy oprogramowania nie są jeszcze ich świadomi i dlatego nie mieli czasu na reakcję. Są to rodzaje ataków, z których najprawdopodobniej będą korzystać dobrze finansowane organizacje przestępcze lub rządy (patrz Witamy w kompleksie złośliwego oprogramowania).

Sposób, w jaki firmy podchodzą do bezpieczeństwa, prawdopodobnie się zmieni, podobnie jak usługi, które kupują, mówi Mikołaj Christin , badacz bezpieczeństwa z Carnegie Mellon University, zauważa jednak również, że niektóre alternatywne podejścia mogą być mniej skuteczne, niż wydaje się wielu sprzedawcom zabezpieczeń. Mówi na przykład, że nawet mechanizm wykrywania behawioralnego nadal wymaga pewnej definicji tego, jak wygląda złe zachowanie, co nie zawsze jest oczywiste.



Według Ankieta spośród 670 firm przeprowadzonych przez Instytut Ponemon, zaawansowane trwałe zagrożenia i aktywizm były największymi bolączkami działów IT w zeszłym roku, a wiele z nich obwiniało wyższe wydatki operacyjne IT na szkodliwe oprogramowanie.

Doświadczenia Mandiant, firmy ochroniarskiej, która współpracowała z New York Times aby zareagować i wykorzenić atak na jego sieci, znieś to. Kiedyś tylko duży bank z Wall Street musiał się martwić o ukierunkowane złośliwe oprogramowanie, mówi dyrektor serwisu Marshall Heilman. Obecnie celem ataku są nie tylko małe banki regionalne i lokalne, ale także podmioty przetwarzające płatności. Jeśli jesteś odnoszącą sukcesy firmą, prawdopodobnie robisz coś interesującego, co może przyciągnąć hakerów, mówi. Szczegółowy opis sposób, w jaki Mandiant śledził atak na Departament Skarbowy Karoliny Południowej w listopadzie ubiegłego roku, pokazuje, jak łatwo te ataki mogą nastąpić i jak długo mogą pozostać niewykryte.

ten Czasy , ze swojej strony, nie zrezygnował jeszcze ze swojej firmy antywirusowej. Na razie nadal korzystamy z oprogramowania Symantec, mówi rzecznik Eileen Murphy.



ukryć