Umieść ludzi w centrum AI

W Stanford i Google Fei-Fei Li kieruje rozwojem sztucznej inteligencji i pracuje nad dywersyfikacją tej dziedziny. 9 października 2017 r.

Blake Farrington





Jako dyrektor Laboratorium AI w Stanford, a teraz jako główny naukowiec Google Cloud, Fei-Fei Li pomaga pobudzić rewolucję AI. Ale to rewolucja, która musi objąć więcej ludzi. Rozmawiała z Przegląd technologii MIT starszy redaktor Will Knight o tym, dlaczego wszyscy odnoszą korzyści, jeśli kładziemy nacisk na ludzką stronę technologii.

Dlaczego dołączyłeś do Google?

Kwestia sztucznej inteligencji

Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2017 r.



  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Badania nad najnowocześniejszą sztuczną inteligencją są bardzo satysfakcjonujące i satysfakcjonujące, ale widzimy to wspaniałe przebudzenie, wspaniały moment w historii. Dla mnie bardzo ważne jest, aby pomyśleć o wpływie AI na świat, a jedną z najważniejszych misji jest demokratyzacja tej technologii. Chmura to gigantyczny pojazd obliczeniowy, który dostarcza usługi obliczeniowe dla każdej branży.

Czego się do tej pory nauczyłeś?

Musimy być bardziej skoncentrowani na człowieku. Jeśli spojrzysz na to, gdzie jesteśmy w sztucznej inteligencji, powiedziałbym, że to wielki triumf rozpoznawania wzorców. Jest bardzo skoncentrowany na zadaniach, brakuje mu świadomości kontekstowej i elastycznego uczenia się, jakie mają ludzie. Chcemy również tworzyć technologię, która sprawi, że życie ludzi będzie lepsze, nasz świat bezpieczniejszy, a nasze życie bardziej produktywne i lepsze. Wszystko to wymaga warstwy komunikacji i współpracy na poziomie człowieka.



Jak możemy sprawić, by sztuczna inteligencja była bardziej skoncentrowana na człowieku?

Jest świetne zdanie napisane w latach 70.: definicja dzisiejszej sztucznej inteligencji to maszyna, która może wykonać perfekcyjny ruch w szachy, gdy pokój się pali. To naprawdę mówi o ograniczeniach sztucznej inteligencji. W następnej fali badań nad sztuczną inteligencją, jeśli chcemy tworzyć bardziej pomocne i użyteczne maszyny, musimy przywrócić zrozumienie kontekstu. Musimy wnieść abstrakcję wiedzy i rozumowanie. To są wszystkie najważniejsze kroki.

W Stanford stworzyłeś Genom wizualny , baza danych obrazów, które są szeroko oznakowane, aby można je było wykorzystać w systemach AI. Czy ta gra wizji i języka jest konieczna do następnego kroku naprzód?



Absolutnie. Wizja jest kamieniem węgielnym inteligencji, a rozumienie języka podstawą inteligencji. To, co czyni ludzi wyjątkowymi, to fakt, że ewolucja dała nam najbardziej niesamowity i wyrafinowany system widzenia, system motoryczny i system językowy, i wszystkie one współpracują ze sobą. Visual Genome to dokładnie taki projekt, który przesuwa granice rozumienia języka i rozumienia wizualnego. I w końcu połączymy się również ze światem robotyki.

Powiązana historia Nowa baza danych będzie mierzyć postępy w sztucznej inteligencji, ponieważ komputery próbują uchwycić to, co dzieje się w scenach pokazanych na zdjęciach.

Mówiłeś o potrzebie zaangażowania większej liczby kobiet w sztuczną inteligencję. Czemu?

Więcej miejsc pracy będzie związanych ze sztuczną inteligencją, więc potrzebujemy ogromnej siły roboczej i bardziej integracyjnej bazy. To argument ekonomiczny. Istnieje również mnóstwo badań, które wykazały, że gdy spotyka się zróżnicowana grupa pracowników, rozwiązania, które znajdują w swojej pracy, są bardziej innowacyjne i bardziej kreatywne. To napędza innowacje. Ale jest to także moralne i etyczne.



Kiedy tworzysz technologię tak wszechobecną i tak ważną dla ludzkości, chcesz, aby niosła wartości całej ludzkości i służyła potrzebom całej ludzkości. Jeśli twórcy tej technologii nie reprezentują wszystkich środowisk, jest bardzo prawdopodobne, że będzie to technologia stronnicza. Mówię to jako technolog, badacz i matka. I musimy o tym mówić wyraźnie i głośno.

ukryć