211service.com
Ustawa budżetowa o wartości 3,5 biliona dolarów może przekształcić amerykański sektor energetyczny – i zmniejszyć zanieczyszczenie klimatu
Getty
W najbliższych tygodniach Kongres może uchwalić jedną z najważniejszych polityk klimatycznych w historii USA.
Plan budżetowy o wartości 3,5 biliona dolarów obejmuje zapis znany jako program płatności za czystą energię elektryczną, który wykorzystuje płatności i kary, aby zachęcić przedsiębiorstwa użyteczności publicznej do zwiększania corocznego udziału energii elektrycznej, którą sprzedają ze źródeł bezemisyjnych. Jeśli będzie działać zgodnie z oczekiwaniami, przepisy zapewnią, że do 2030 r. sektor energetyczny będzie wytwarzał 80% energii elektrycznej ze źródeł takich jak elektrownie wiatrowe, słoneczne i jądrowe, co ograniczy roczne emisje gazów cieplarnianych o ponad miliard ton.
Środek oznaczałby fundamentalny krok w sprawie prezydenta Joe Bidena ambitny plan klimatyczny , który ma na celu skierowanie narodu na ścieżkę eliminacji zanieczyszczenia klimatu z wytwarzania energii elektrycznej do 2035 r. i osiągnięcie zerowych emisji netto w całej gospodarce do połowy stulecia.
Istnieją jednak realne pytania, czy program osiągnie swoje agresywne cele. To, jak faktycznie zareaguje złożony sektor energii elektrycznej w kraju, będzie w dużej mierze zależeć od tego, jak agencja nadzorująca program go wdraża, a zwłaszcza od tego, gdzie ustala płatności i kary, twierdzą niektórzy ekonomiści.
Nadal nie jest również jasne, czy środek przejdzie w coś podobnego do swojej obecnej formy – czy w ogóle.
Jak by to działało?
Program opłat za czystą energię elektryczną jest zmianą standardu czystej energii elektrycznej, rozporządzenia wdrożonego przez wiele stanów, które wymaga, aby przedsiębiorstwa osiągały określony poziom czystej energii elektrycznej w określonych latach. We wniosku opowiada się głównie za płatnościami i karami w stosunku do wiążących mandatów, ponieważ może to umożliwić przejście w ramach procesu legislacyjnego znanego jako uzgodnienie budżetu , co wymaga jedynie zwykłej większości głosów w Senacie.
Gdy firmy zwiększą swój udział w czystej energii elektrycznej powyżej rocznego celu, będą zarabiać za każdą dodatkową megawatogodzinę sprzedawanej przez siebie energii elektrycznej, która pochodzi ze źródeł bezemisyjnych. analiza przez grupę zadaniową czystego powietrza. Osoby, które nie osiągną tego progu, będą musiały uiścić opłatę.
Program nie wymagałby od wszystkich dostawców energii elektrycznej osiągnięcia tych samych poziomów w tym samym czasie. Dostosuje roczne cele zgodnie z punktem, od którego każdy z nich zaczyna. Ale ogólnym celem byłoby, aby amerykański sektor energetyczny wytwarzał średnio 80% energii elektrycznej z czystych źródeł w ciągu następnych dziewięciu lat.
Amerykańska senator Tina Smith z Minnesoty opowiedziała się za środkiem, który prawdopodobnie nadzorowałby Departament Energii.
Plan budżetowy obejmuje również federalne zachęty podatkowe na rzecz budowania bardziej czystej energii elektrycznej. Dzięki tym kredytom program byłby finansowany na poziomie od około 150 miliardów do 200 miliardów dolarów, według Trzeciej Drogi , centrolewicowy think tank w Waszyngtonie.
Podsumowując, środki zawarte w pakiecie sprowadzają się do największej, najbardziej ambitnej polityki klimatycznej i czystej energii, jaką Stany Zjednoczone kiedykolwiek wprowadziły, mówi Josh Freed, szef programu klimatyczno-energetycznego organizacji.
Co zrobi program?
Jeśli środki osiągną cel 80% czystej energii elektrycznej do 2030 r., podwoiłoby to udział bezemisyjnej energii elektrycznej w USA i znacznie przyspieszyło tempo przechodzenia na czystą energię.
Obecnie około 38% energii elektrycznej wytwarzanej w USA pochodzi ze źródeł bezemisyjnych: 18% ze źródeł odnawialnych i 20% z energii jądrowej.
Według analizy przeprowadzonej przez Radę Obrony Zasobów Naturalnych, zawartej w raporcie Evergreen Collaborative, przesunięcie sektora energetycznego do 80% zmniejszyłoby emisje dwutlenku węgla o 86% w porównaniu z poziomem z 2005 r. opublikowany ten miesiąc.
To wyeliminowałoby znacznie ponad miliard ton rocznego zanieczyszczenia klimatu w ciągu następnych dziewięciu lat. Dla porównania energetyka zmniejszyła roczne emisje o nieco ponad 800 milionów ton w ciągu 14 lat poprzedzających 2019 r., napędzany niemal wyłącznie przejściem z węgla na gaz ziemny oraz rozwojem odnawialnych źródeł energii.
Jak jeszcze to pomaga?
To wymaga gigantycznego uderzenia w jedno z największych źródeł zanieczyszczenia klimatu w USA. Sektor energii elektrycznej produkuje jedna czwarta wszystkich gazów cieplarnianych w kraju , na drugim miejscu po sektorze transportu (29%).
Uporządkowanie sektora energetycznego ułatwia również rozwiązanie problemu innych głównych źródeł emisji. Gwarantuje na przykład, że znacznie więcej energii elektrycznej wykorzystywanej do ładowania samochodów elektrycznych, ciężarówek i autobusów nie zawiera dwutlenku węgla. To samo dotyczy takich rzeczy, jak ogrzewanie i gotowanie, jeśli przepisy wymagają, aby więcej domów i firm przestawiło się na kuchenki elektryczne, pompy ciepła i inne czystsze technologie.
Jeśli chcemy osiągnąć prawdziwe, głębokie cięcia emisji, musimy to zrobić poprzez czystą energię elektryczną, mówi Leah Stokes, adiunkt nauk politycznych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara, który konsultował tę politykę.
Tymczasem inne badania wykazały przejście na energię elektryczną wolną od emisji dwutlenku węgla w około 80% pobudzi 1,5 biliona dolarów inwestycji w czystą energię, tworzenie setki tysięcy miejsc pracy , i zapisz setki tysięcy istnień w nadchodzących dziesięcioleciach poprzez zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza.
Ale czy naprawdę pozwoli nam to osiągnąć 80% czystej energii elektrycznej do 2030 r.?
Kto wie? mówi James Bushnell, ekonomista ds. środowiska i energii z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis.
Minusem korzystania z zachęt zamiast surowych mandatów jest to, że nie można zagwarantować wyniku końcowego. Rząd będzie musiał dokonać pewnych niedoskonałych prognoz lub stale oceniać i udoskonalać, jak duże będą patyki i ile marchewek będą potrzebne, aby wprowadzić pożądane zmiany, mówi Bushnell.
Będzie również musiał starannie zaprojektować program, aby uniemożliwić przemysłowi granie w niego. Widzi scenariusze, w których przedsiębiorstwa użyteczności publicznej mogą gromadzić duże ilości czystej energii elektrycznej w niektórych latach i ograniczać braki w innych, w sposób, który może zminimalizować kary, zmaksymalizować płatności i spowolnić postęp programu.
Innym problemem jest to, że wiele dzisiejszych danych dotyczących wytwarzania i sprzedaży energii elektrycznej w USA jest zgłaszanych samodzielnie, podczas gdy czystość energii elektrycznej kupowanej na rynkach czasu rzeczywistego nie zawsze jest jasna. Dlatego rząd prawdopodobnie będzie musiał ustanowić rygorystyczne procesy monitorowania i weryfikacji oraz opracować niezawodne sposoby certyfikacji lub śledzenia, skąd pochodzi i gdzie kończy się energia elektryczna bezemisyjna.
Co by to oznaczało dla cen energii elektrycznej?
Większość ocen programu płatności za czystą energię elektryczną wskazuje, że obniży on ceny konsumenckie. To dlatego, że jest finansowany przez rząd federalny, a przedsiębiorstwa użyteczności publicznej musiałyby wykorzystać płatności z korzyścią dla klientów.
W tradycyjnym [standardzie czystej energii elektrycznej] koszt jest ponoszony w stawkach za energię elektryczną, a więc przez odbiorców mediów, zauważył raport Evergreen, którego współautorem był Stokes. W przeciwieństwie do tego program płatności ochroni Amerykanów przed rosnącymi rachunkami za energię elektryczną, czytamy w raporcie.
Ale Bushnell mówi, że nawet jeśli te płatności za wyniki zostaną wykorzystane do obniżenia cen, nadal możliwe jest, że w niektórych przypadkach mogą one wzrosnąć. To dlatego, że wszystkie zakłady użyteczności publicznej będą konkurować o ograniczone źródła zarówno starej, jak i nowej czystej energii elektrycznej, co podniosłoby ceny. Ceny brudnej energii elektrycznej mogą spaść z tych samych powodów popytu i podaży. Ale jak to wszystko równoważy się z rynku na rynek, dopiero się okaże, mówi.
Dlaczego więc nie po prostu uchwalać mandatów?
Podczas gdy zwykłe nakazanie przedsiębiorstwom użyteczności publicznej sprzedaży określonych poziomów czystej energii elektrycznej w określonych godzinach zapewnia wyraźniejszą ścieżkę do pożądanego rezultatu, proponowany plan płatności ma jedną potężną zaletę: jest politycznie wykonalny.
W szczególności umożliwiłoby to prawodawcom włączenie wniosku do procesu uzgadniania budżetu. To pozwala Kongresowi na zatwierdzenie ustawodawstwa w pewnych kwestiach, związanych z podatkami i wydatkami, z 51 głosami w Senacie – dokładnie taką liczbą Demokratów, jaką mają Demokraci, jeśli wiceprezydent Kamala Harris wkroczy do głosowania rozstrzygającego remisy.
Reguła regulacyjna nie kwalifikuje się do pojednania, wymagając od niego uzyskania 60 głosów, aby przezwyciężyć zagrożenie obstrukcji.
Czy to oznacza, że na pewno minie?
Zupełnie nie.
Istnieją ścisłe ograniczenia dotyczące tego, jakie środki można uwzględnić w procesie pojednania, zgodnie z tak zwaną regułą Byrda. Senat nie może brać pod uwagę nieistotnych przepisów wymagających jakichkolwiek propozycji zmiany wydatków federalnych lub podatków w sposób, który jest więcej niż incydentalny dla innych celów politycznych, wśród innych testów .
Więc zawsze istnieje szansa, że parlamentarzysta Senatu może orzec, że pewne środki nie kwalifikują się, całkowicie usuwając je z ostatecznej ustawy.
Tymczasem Senat zatwierdził szerokie ramy budżetu kilka tygodni temu, rozpoczynając proces, w ramach którego różne komisje zaczynają ustalać, jakie środki trafią do pakietu i co powiedzą.
Właśnie na tym polega walka, mówi Marcela Mulholland, dyrektor polityczny w Data for Progress. Musimy zapewnić, że [Program płatności za czystą energię elektryczną] będzie nadal uwzględniany, że poziomy finansowania nie zostaną obcięte i że będzie zawierał język potrzebny do zapewnienia jego wdrożenia w sprawiedliwy sposób i w wymaganych terminach.
Ale to może być trudne. Pomiar został przydzielony do senackiej komisji ds. energii i zasobów naturalnych, którą nadzoruje senator Joe Manchin z Wirginii Zachodniej.
Daje mu to znaczną władzę nad ostatecznym językiem, oddając los Programu Czystej Płatności za Energię Elektryczną w ręce konserwatywnego Demokraty z wiodącego państwa węglowego, który już krytykowany poziom wydatków w pakiecie.