211service.com
Ustawianie pułapek i inne porady dotyczące bezpieczeństwa w Internecie
Po masowych naruszeniach bezpieczeństwa danych, które dotykają dziesiątki milionów ludzi, takich jak niedawne cyberataki na JPMorgan Chase i inne duże banki, często słyszę pytanie: co mogą zrobić przeciętni ludzie, aby się chronić? Jako ekspert ds. bezpieczeństwa komputerowego moja profesjonalna rada to: używaj trudnych do odgadnięcia haseł, aktualizuj oprogramowanie komputera, szyfruj dane i zapisuj kopie zapasowe. Ale mogłem udzielić tej samej rady w 2004 roku. Ataki, które obserwujemy w 2014 roku, są tak wyrafinowane, że podjęcie tylko tych kroków, o których wspomniałem, tak naprawdę nie pomoże. Szczera odpowiedź z 2014 roku brzmi: wyjdź na zewnątrz, podnieś ręce w górę i biegaj w kółko z krzykiem.
Nie żartuję.
Biorąc pod uwagę wyżej wymienione naruszenia oraz te u głównych sprzedawców detalicznych, takich jak Target, Home Depot, Kmart, Staples i wielu innych, są duże szanse, że wraz z każdym innym konsumentem Twoje dane osobowe wpadły w ręce niepożądanych osób: skradziony numer karty kredytowej, przejęcie konta internetowego i nie tylko.
Zimna prawda jest taka, że włamanie do JPMorgan i reszta nie są symptomami niczego nowego — firmy internetowe są poddawane nieustannym cyberatakom od ponad dekady. Dzisiejsza różnica polega na tym, że stawka jest o wiele większa, ponieważ wiele z tego, co robimy na co dzień, odbywa się online.
Oto, co polecam: użyj uwierzytelniania dwuskładnikowego — zasadniczo weryfikuj za pomocą wiadomości SMS na telefonie komórkowym, że jesteś właścicielem określonego konta online, za każdym razem, gdy się logujesz. Google, Facebook, Twitter i prawie każdy większy bank udostępnia tę opcję. Ponadto, ponieważ każdy w końcu zostaje zhakowany online, upewnij się, że obrażenia są ograniczone. Nic nie jest bardziej irytujące dla hakera niż złamanie konta tylko po to, aby nie znaleźć nic wartego kradzieży. Usuń z chmury wszelkie niepotrzebne dane osobiste, takie jak zarchiwizowane zdjęcia, wiadomości e-mail, wiadomości z Twittera i Facebooka itd.
Jeśli jesteś właścicielem lub prowadzisz firmę online, najbardziej niepokojące może być to, że bardzo duże firmy z pozornie nieograniczonymi budżetami, takie jak JPMorgan, nadal są atakowane. Jak pokazało to naruszenie, firmy często nie wiedzą, że zostały trafione, co wydłuża okno czasu, w którym przestępcy mogą wyrządzić szkody.
Powinieneś więc założyć, że w końcu dojdzie do kompromisu, a następnie zaprojektować system, w którym Twój zespół dowie się jako pierwszy, a nie ostatni. Jednym ze sposobów, aby to zrobić, jest umieszczenie w bazach danych specjalnych rekordów, których nigdy nie należy czytać, kont, do których nigdy nie należy się logować, plików, których nigdy nie należy dotykać i tak dalej. Służą one jako tripwires — w momencie, gdy ktoś uzyskuje dostęp do tych elementów, wiesz, że dzieje się coś złego i możesz przełączyć bazy danych w tryb offline i wezwać pomoc.
Musimy przemyśleć, jak podchodzimy do bezpieczeństwa w Internecie. Zbyt często inwestycje w zabezpieczenia są dokonywane w technologie, takie jak oprogramowanie antywirusowe lub zapory sieciowe, które prawie nic nie zrobią, aby powstrzymać atak internetowy. W większości przypadków hakerzy atakują aplikacje internetowe — musimy więc znaleźć i naprawić te luki, zanim złoczyńcy je wykorzystają. Są w tym dla pieniędzy, więc twoim celem jest utrudnienie każdego ataku, a przez to zwiększenie kosztów — w takim przypadku spowolnią lub przerzucą się na nowe cele. Wtedy reszta z nas będzie miała mniej powodów, by biegać i krzyczeć z rękami w powietrzu.
Jeremiah Grossman jest założycielem i tymczasowym dyrektorem generalnym WhiteHat Security oraz byłym oficerem ds. bezpieczeństwa informacji w Yahoo.