211service.com
Utalentowany Pan Mitnick
Od porwanych komputerów, które rozsyłają spam, po ataki typu „odmowa usługi”, które powodują awarię serwerów sieci Web, cyberprzestępczość oznacza utratę przychodów i wydajności w miliardach dolarów rocznie. I żaden użytkownik komputera nie jest bezpieczny. Nie chodzi o to, mówi Kevin Mitnick, że właśnie wtedy zostaniesz zhakowany.
Mitnick powinien wiedzieć. Były haker dopuścił się w latach 90. serii głośnych włamań do korporacji i odsiedział za to pięć lat w federalnym więzieniu. Niegdyś najbardziej poszukiwany cyberprzestępca w FBI, Mitnick jest obecnie jednym z najbardziej rozchwytywanych konsultantów ds. bezpieczeństwa technicznego na świecie. Kilka lat temu firmy wydawały więcej na kawę niż na bezpieczeństwo, mówi. Teraz bezpieczeństwo jest dla nich najwyższym priorytetem, zatrudniając Mitnicka, aby włamał się do ich systemów, ujawnił ich słabości i nauczył ich, jak się chronić.
Ta historia była częścią naszego wydania z marca 2005 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Hakowanie było priorytetem Mitnicka od czasu, gdy był nastolatkiem w południowej Kalifornii. Najpierw sieci telefoniczne, potem Pentagon – potem Nokia, Novell i pozornie każda inna duża firma. Dzisiejsze przepisy dotyczące cyberprzestępczości zostały praktycznie wymyślone przez Mitnicka. Jego psikusy przyniosły mu szacunek hakerów, a także liczne aresztowania, których kulminacją był pięcioletni pobyt w więzieniu. Mitnick spędził osiem miesięcy z tego czasu w odosobnieniu, mówi, ponieważ sędziemu powiedziano, że Mitnick może rozpocząć wojnę nuklearną, dzwoniąc do NORAD na automat telefoniczny i gwiżdżąc tony modemu do odbiornika. Jego radio zostało skonfiskowane z obawy, że zmieni je w telefon komórkowy. Nawet użycie elektrycznej maszyny do pisania w więziennej bibliotece zakuło go w kajdanki i zabrało. Ci faceci za dużo oglądali MacGyver – żartuje.
To był punkt zwrotny w jego karierze. Od czasu zwolnienia z więzienia w 2000 r. Mitnick postanowił wykorzystać swoje znaczne umiejętności do: poprawić bezpieczeństwo sieci. Mitnick, mający 41 lat i zdecydowanie zapięty na guziki, pojawił się gościnnie w programie telewizyjnym Alias i zdobył wyróżnienia w wielu innych mediach. Choć często jest rozpoznawany jako haker na lotniskach i w hotelach, twierdzi, że rejestruje się pod fałszywym nazwiskiem tylko na zjazdach hakerskich. Ale nie podaje swojego prywatnego adresu e-mail ani miasta zamieszkania; nie można być zbyt ostrożnym.
Rzeczywiście, obecne tempo cyberprzestępczości zadziwia nawet Mitnicka. Jesienią ubiegłego roku on i Avantgarde, firma zajmująca się marketingiem i projektowaniem technologii z San Francisco, połączyli sześć platform komputerowych z Internetem za pośrednictwem szerokopasmowego DSL i zarejestrowali cyberataki, które miały miejsce w ciągu dwóch tygodni. Zautomatyzowanemu atakowi zajęło mniej niż cztery minuty pomyślne przełamanie zabezpieczeń jednego nowo podłączonego komputera; większość maszyn bez aktywnej zapory sieciowej (filtra, który wyświetla podejrzany kod) była narażona na ponad 300 ataków na godzinę, podczas gdy te z ochroną zaporą sieciową spotykały się z mniej niż czterema atakami na godzinę. Ale zapory sieciowe nie chronią przed socjotechniką, wymyślnym określeniem, które służy do wyciągania użytkowników z tak poufnych informacji, jak hasła i kody PIN. Idea, że ludzie są słabym ogniwem każdego systemu bezpieczeństwa, została wykorzystana przez Mitnicka w czasach swojej świetności; wydaje się być przystojny i autorytatywny, więc łatwo zrozumieć, dlaczego ludzie przekazują mu informacje.
Sprawa Mitnicka podkreśla kwestię, która jest coraz bardziej krytyczna, ponieważ coraz więcej wrażliwych informacji i pieniędzy przechodzi z rąk do rąk przez Internet: według niego hakowanie to zestaw umiejętności – sposób, w jaki go używasz, zależy od twojej etyki i moralności. A wyścig zbrojeń między złośliwymi hakerami a ekspertami ds. bezpieczeństwa będzie się tylko nasilał. Systemy komputerowe są złożone, mówi Mitnick. Zawsze będą sposoby, żeby się włamać. Co oznacza, że bez względu na to, po której stronie jest – miejmy nadzieję, że to nasza – Mitnick zawsze będzie poszukiwany.
