Uwolnienie Myszki Miki

Kongres przez lata uchwalił wiele przepisów dotyczących Myszki Miki. Ale kilka lat temu prawodawcy przekradli się do właściwego artykułu: ustawy o ratowaniu Myszki Miki. Teraz Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych może naprawić nieprzemyślane publiczne oszustwo Kongresu.





Ustawodawstwo, formalnie znane jako Sonny Bono Copyright Term Extension Act z 1998 r., dotyczyło wszystkich oryginalnych dzieł autorskich (książek, artykułów, piosenek i grafiki) chronionych prawem autorskim od 1923 r., przedłużając ich ochronę praw autorskich o co najmniej 20 lat. Utwory objęte prawami autorskimi w roku 1978 lub później zachowują ochronę praw autorskich przez okres życia autora lub artysty oraz przez kolejne 70 lat (do 50 lat); te objęte prawami autorskimi przed 1978 r. są chronione przez 95 lat, niezależnie od tego, w jaki sposób zostały wyprodukowane lub kiedy zmarł ich autor lub artysta.

Dlaczego nie SUV 40 MPG?

Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2002 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Dlaczego w 1998 roku Kongres odczuł pilną potrzebę rozszerzenia praw autorskich? Ustawodawcy z pewnością nie byli lobbowani przez Stowarzyszenie Umarłych Poetów. Oczywistym faktem jest to, że był to prezent firmowy. Beneficjentami są duże konglomeraty wydawnicze, w tym AOL Time Warner i studia filmowe, takie jak Disney. Pierwsza postać z Myszką Miki, chroniona prawami autorskimi w 1928 roku, wróciła do domeny publicznej w 2003 roku. Teraz, dzięki Kongresowi, Disney może zatrzymać Mickeya do 2023 roku. Biorąc pod uwagę, że mysz dojnej krowy pomaga firmie zarabiać miliardy dolarów rocznie na produktach i dochody z parków rozrywki, nagroda była naprawdę hojna.



To, co ważne dla właścicieli własności intelektualnej, jest proste: czas trwania, czas trwania, czas trwania. Właśnie dlatego, gdy zbliża się wygaśnięcie patentu firmy farmaceutycznej, widzimy, jak firma bezwstydnie usiłuje zaproponować nowe, wątpliwe, opatentowane zastosowania dla swoich lukratywnych produktów. Producent farmaceutyczny zrobi wszystko, aby przedłużyć wyłączną kontrolę nad swoimi lekami. W sferze praw autorskich widzimy posiadaczy praw własności intelektualnej, którzy próbują zarabiać tantiemy przez dłuższy czas.

Tej jesieni wyzwanie prawne dotyczące ustawy Sonny'ego Bono trafiło do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Walizka, Eldred przeciwko Ashcroftowi , porusza palącą kwestię własności intelektualnej, a mianowicie, jak bardzo jesteśmy zaangażowani w pojęcie domeny publicznej? Sprawa dotyczy prawa Erica Eldreda, analityka komputerowego i internetowego hobbysty, do publikowania fragmentów literatury, w tym Wielki Gatsby F. Scotta Fitzgeralda – którego prawa autorskie wygasłyby, gdyby nie interwencja Kongresu. Wiele dzieł, które Eldred chce udostępnić bezpłatnie pod adresem: www.eldritchpress.org , jego niekomercyjna witryna sieci Web, są obecnie wyczerpane. Przykłady obejmują Konie i ludzie , zbiór opowiadań Sherwooda Andersona i rzadkie wydanie książki Roberta Frosta New Hampshire zbiór poezji; oba zostały opublikowane w 1923 r. Prawo Sonny'ego Bono odmawia publiczności możliwości oglądania tych dzieł na bezpłatnych stronach; każde takie użycie lub inne kopiowanie wymagałoby uiszczenia tantiem na rzecz majątku autorów.

Podobnie jak prawa patentowe, prawa autorskie są objęte artykułem 1 Konstytucji Stanów Zjednoczonych, który stanowi, że Kongres ma prawo promować postęp nauki i sztuki użytkowej poprzez zapewnienie przez ograniczony czas [podkreślenie dodane] autorom i wynalazcom wyłączne prawo do ich odpowiednich pism i odkryć. Pierwotnie Kongres określił, że prawo autorskie powinno trwać 14 lat z możliwością przedłużenia do nie więcej niż 28 lat.



Pomysł był mądry i prosty: autorzy i wynalazcy powinni mieć możliwość kontrolowania praw do swoich dzieł przez krótki okres, w którym mogą czerpać korzyści. To zachęca do kreatywności i innowacji. Jednak aby pomóc w rozpowszechnianiu tych dzieł w szerokim zakresie, dzieła te powinny jak najszybciej wrócić do domeny publicznej. W ten sposób zyskuje również społeczeństwo.

Lawrence Lessig, profesor prawa na Uniwersytecie Stanforda, orędownik domeny publicznej i siła napędowa sprawy Eldred, lubi przypominać ludziom, że klasyczne przedstawienia zarówno Wuja Sama, jak i Świętego Mikołaja były dziełem Thomasa Nasta. Uważamy je teraz za pewnik, ale gdyby obowiązywała ustawa Sonny'ego Bono, wszyscy, od Departamentu Obrony po domy towarowe, musieliby płacić tantiemy. Żaden obraz prawdopodobnie nie byłby cechą naszego życia publicznego.

Ale wszystko to zostało zapomniane, kiedy ustawa o Myszce Miki została uchwalona w październiku 1998 roku. Opinia publiczna została całkowicie odcięta od tego procesu. W Izbie ani Senacie praktycznie nie było otwartej debaty, a prezydent Clinton po cichu podpisał tę parodię w prawie. Prawodawcy i Clinton wiedzieli, że okradają opinię publiczną, aby wzbogacić kilku potężnych posiadaczy korporacyjnych tytułów własności. Wiedzieli, że ograniczają dostęp społeczeństwa do własnego dziedzictwa kulturowego.



Dzięki niestrudzonej pracy takich ludzi jak Lessig sprawa jest teraz przed Sądem Najwyższym USA. Do Eldreda dołączyło około dziewięciu dodatkowych organizacji powoda, które zajmują się udostępnianiem takich dzieł należących do domeny publicznej, jak piosenki, książki i filmy. Opinie przyjaciół sądu na poparcie powodów zostały złożone przez ekonomistów, profesorów prawa własności intelektualnej, nie mniej niż 15 stowarzyszeń bibliotecznych i grono znanych autorów, w tym Petera Matthiessena.

Dorobek Sądu Najwyższego w kwestiach dotyczących praw autorskich niewiele wskazuje na to, jak sędziowie mogą orzekać; w rzeczywistości większość analityków była zaskoczona, że ​​sędziowie zgodzili się nawet wysłuchać sprawy. Prawnicy zajmujący się prawami autorskimi podkreślają, że orzeczenie Sądu Najwyższego może mieć poważne konsekwencje dla własności intelektualnej. Niezależnie od wyniku, rozgrywka rzuca światło na haniebną korporacyjną jałmużnę, która powinna skłonić nas do ponownego potwierdzenia udziału społeczeństwa w przetargu dotyczącym patentów i praw autorskich.

ukryć