Uwolnij encyklopedie!

Co ma wspólnego Nicole Kidman z Kurtem Godlem? Oba są przedmiotem wpisów w Wikipedii, swobodnej encyklopedii internetowej, której twórcy mają nadzieję zrewolucjonizować ciężki świat encyklopedii.





Tym, co odróżnia Wikipedię od, powiedzmy, Encarty (oprócz nazwy, która nawiązuje do napojów owocowych przykrytych papierowymi parasolkami) jest to, że każdy może się do niej przyczynić.

Załóżmy, że jesteś ekspertem od liczb Fibonacciego. Może nie masz stopnia naukowego związanego z liczbami Fibonacciego. Może nigdy wcześniej nie pisałeś o liczbach Fibonacciego. A jednak je kochasz, kolekcjonujesz, marzysz o nich. Zawsze chciałeś o nich napisać.

Wikipedia to Twoja szansa. Wszystko, co musisz zrobić, to wejść na stronę Wiki i zacząć pisać. Nie musisz nawet podawać swojego prawdziwego imienia.



A może Twój komputer często się zawiesza i chciałbyś o tym napisać. Wpis w Wikipedii zatytułowany Niebieski ekran śmierci (dla tajemniczego ekranu, który Windows miga, zanim nadepnie ci na życie) jest twoją szansą na sławę.

Ale uważaj, inni Wikipedyści, jak lubią się nazywać autorzy, będą komentować, a nawet przepisywać twoje pontyfikaty dotyczące awarii twojego komputera. Będą nosić nazwy takie jak Belltower i Creaktop i będą dodawać adnotacje do twojego wpisu komentarzami, takimi jak bardzo protekcjonalny ton i brzmią, jakby zostały napisane przez użytkownika Linuksa.

Oddolny wzrost



Wikipedia naprawdę wystartowała, dziwi się współzałożyciel Jimmy Wales. Uruchomiona w styczniu bezpłatna encyklopedia online zawiera ponad 8000 wpisów.

Współtwórcy każdego miesiąca trafiają do około tysiąca nowych wpisów na różne tematy, od komet po pokera. Współtwórcami są zazwyczaj uczniowie i nauczyciele, a także pasjonaci poszczególnych przedmiotów. Lubią wyjaśniać ciężkie pojęcia, takie jak fizyka kryjąca się za technologiami magnetycznego rezonansu jądrowego, ale także poruszają ważne kwestie społeczno-polityczne, takie jak Tribbles w Star Trek.

Mamy współpracowników, którzy znają fantastyczne ilości tematów specjalistycznych. Na przykład mamy doktorat z matematyki. Student, który napisał ogromną ilość książek na temat systemów klasyfikacji biologii, mówi Wales.



Wikipedia, dzieło Walii i jej pełnoetatowego redaktora Larry'ego Sangera, jest wzorowana na Projekcie GNU, w którym Richard Stallman z powodzeniem zebrał ochotników do zaprogramowania wolnego systemu UNIX. Sanger i Wales tworzyli kolejną bezpłatną encyklopedię internetową o nazwie Nupedia, w której artykuły są recenzowane, ale postęp był powolny. Po roku Nupedia opublikowała tylko 25 artykułów.

Niezupełnie wolny dla wszystkich

Wikipedia jest dostępna jako wolna zawartość na licencji GNU Free Documentation License. Każdy może wyświetlić encyklopedię, a nawet ją sprzedać. Wales, który jest założycielem i dyrektorem generalnym portalu internetowego Bomis z siedzibą w San Diego, wydał około 150 000 własnych pieniędzy na rozwój Wikipedii. Technicznie rzecz biorąc Wikipedia należy do Bomisa, ale Wales i Sanger planują założyć organizację non-profit, która będzie prowadzić internetową encyklopedię.



Walia twierdzi, że wokół Wikipedii wyrosła kultura. Gdy wpis jest wyświetlany, możesz przeczytać jego historię zmian, a także komentarze innych współtwórców.

Nie kontrolujemy tego, co ludzie piszą ani co przychodzi, mówi Wales. Ale jedną z norm społecznych społeczności jest to, że artykuły nie powinny budzić kontrowersji. Jeśli ktoś wyrzuci artykuł, który inni uważają za stronniczy, zacznie o nim mówić i przepisze go od nowa.

Ulica Britannica?

Wikipedia, którą można by uznać za intelektualną anarchię wytłoczoną w formie encyklopedii z dodaną funkcją czatu, odpiera falę pobierania opłat za treści w sieci. Ale prawdopodobnie nigdy nie zdetronizuje Britanniki, której 232-letnia reputacja opiera się na zatrudnianiu światowej sławy ekspertów i wyczerpującym przeglądzie ich artykułów przez zespół ponad stu redaktorów.

W Internecie jest wiele prac referencyjnych, ale nie przejmujemy się nimi zbytnio – mówi Tom Panelas, dyrektor ds. komunikacji w Britannicy. Ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że chociaż w Internecie jest wiele informacji, wiele z nich to zwykłe bzdury, a wiele z nich ma wątpliwe pochodzenie. Będąc Britannica, zawsze mieliśmy naturalny elektorat ludzi, którzy wiedzą, że Britannica to nazwa, której mogą zaufać, jeśli chodzi o rzetelne, dobrze napisane informacje.

Aby przeczytać Britannicę w sieci, trzeba zapłacić 50 dolarów rocznie, chociaż pierwsze dwa akapity artykułów można przeczytać za darmo. Firma nie opublikuje danych dotyczących subskrypcji, ale twierdzi, że ponad siedem milionów użytkowników przeszukuje britannica.com każdego miesiąca w ciągu roku szkolnego.

Odsuń się, proszę pani, jesteśmy profesjonalnymi montażystami

Walter Bender, dyrektor wykonawczy Media Laboratory w MIT, uważa, że ​​to, co sprawia, że ​​Britannica jest cennym zasobem, to zakres i głębia jej edycji, a bezpłatne internetowe encyklopedie, takie jak Wikipedia, prawdopodobnie nigdy nie będą w stanie z tym konkurować.

Minusem jest to, że Britannica praktycznie nie nadąża za rozwojem wiedzy i informacji, mówi Bender. Na przykład Britannica nadal korzysta z wpisu o Bostonie napisanego prawie dwadzieścia lat temu przez Jacka Driscolla, byłego redaktora naczelnego Boston Globe. Artykuł został napisany ponadczasową prozą, ale nie oddaje już istoty miasta.

To prawda, ale wpis Wikipedii o Bostonie brzmi następująco: Stolica Massachusetts, USA. Większy obszar Bostonu ma wiele przedmieść, w tym Cambridge w stanie Massachusetts.

Entuzjaści Bostonu, chcą spróbować swoich sił?

ukryć