211service.com
W dobie sztucznej inteligencji nie ma czegoś takiego jak osoba zajmująca się technologią
Walmart/Pixabay/Ms. Technika
Kiedy byłem studentem na MIT, a później inżynierem w Dolinie Krzemowej, zawsze czułem się trochę jak czarna owca z powodu mojego nieustannego pragnienia bycia okrakiem z technologią i naukami humanistycznymi. Było to sprzeczne z kulturą obu światów, wskazując na szerszy globalny impuls do rozdzielenia tych dwóch.
Z perspektywy czasu ta separacja nie służyła nam tak dobrze. jako Henry Kissinger napisał w wydaniu Atlantic: Oświecenie z czerwca 2018 r. rozpoczęło się od zasadniczo filozoficznych spostrzeżeń rozpowszechnianych przez nową technologię. Nasz okres zmierza w przeciwnym kierunku. Stworzył potencjalnie dominującą technologię w poszukiwaniu wiodącej filozofii.
Tą tak zwaną dominującą technologią jest sztuczna inteligencja. Jej nagły wzrost przeniknął już każdy aspekt naszego życia, przekształcając nasze systemy społeczne, polityczne i gospodarcze. Nie żyjemy już w społeczeństwie, które odzwierciedla nasze stare, wymyślone podziały. Aby nadrobić zaległości, musimy zrestrukturyzować sposób, w jaki uczymy się i pracujemy.
Tak brzmiało głośne przesłanie podczas czwartkowych uroczystości dla nowego Schwarzman College of Computing na MIT, przedsięwzięcia wartego 1 miliard dolarów, aby stworzyć centralne centrum badań nad sztuczną inteligencją, które obejmuje również wszystkie inne dyscypliny. Świat potrzebuje osób dwujęzycznych, powiedział prezes MIT Rafael Reif. Innymi słowy, świat potrzebuje inżynierów lepiej zakorzenionych w sztukach wyzwolonych, którzy mogą tworzyć bardziej etyczne produkty i platformy, a także decydentów i liderów obywatelskich lepiej rozumiejących technologię, którzy pomogą kierować odpowiedzialnymi innowacjami.
Takie podejście ma potencjał nie tylko do dywersyfikacji technologii, ale także do pomocy w stechnicyzowaniu wszystkiego innego, powiedziała Megan Smith, była dyrektor ds. technologii w administracji Obamy: Naprawdę moglibyśmy wspólnie pracować nad… najtrudniejszymi problemami w ten oparty na współpracy sposób.
Wydział nowej uczelni będzie współpracował z innymi wydziałami MIT w celu zapylania krzyżowego pomysłów. Zajęcia będą również zaprojektowane tak, aby umiejętności techniczne, nauki społeczne i humanistyczne były powiązane razem w ramach każdego kursu, a nie uczone osobno.
Melissa Nobles, dziekan Wydziału Nauk Humanistycznych, Sztuki i Nauk Społecznych MIT, powiedziała MIT Technology Review po głównym wydarzeniu, nie chodzi tylko o myślenie o tym, jak uczysz się obliczeń, ale także o studentów, którzy mają świadomość szerszej polityki, kontekst społeczny, w którym wszyscy żyjemy.
To była również moja misja prowadząca z biuletynem AI MIT Technology Review, The Algorithm: obalić nasze przestarzałe przekonanie, że technologia jest dla ludzi technologii, a problemy społeczne są dla ludzi humanistycznych; że istnieje coś takiego jak osoba z matematyki, która z pewnością nie jest tym samym, co osoba z ludźmi. To są fałszywe dychotomie, a ich utrwalanie okazuje się coraz bardziej szkodliwe.
Cynik we mnie zastanawia się, czy nowa uczelnia naprawdę może wywołać wystarczającą zmianę kulturową w badaniach i przemyśle, aby zmniejszyć dystans między tymi plemiennymi obozami. Optymistę we mnie pokrzepiają wszyscy czytelnicy, od których słyszałem odkąd zacząłem pisać Algorytm, którzy podzielają mój głód zanurzenia się głębiej w bałagan ludzkiego społeczeństwa, a także techniczne chwasty.
Nie jestem pewien, czy wszystko się pięknie ułoży, powiedział po wydarzeniu Joi Ito, dyrektor MIT Media Lab. Ale założenie kolegium, powiedział, jest ważnym elementem prób, aby to zrobić.
Ok, ugryzę. Spróbujmy przynajmniej.
Ta historia pojawiła się pierwotnie w naszym biuletynie AI The Algorithm. Aby otrzymać go bezpośrednio do skrzynki odbiorczej, zarejestruj się tutaj za darmo.