211service.com
W magazynach roboty Kiva wykonują ciężkie podnoszenie
Jairus Dennis, paker dla eleganckiego sprzedawcy internetowego Gilt Groupe, pracuje w czymś w rodzaju magazynu marzeń. Co kilka sekund koledzy przynoszą mu ciężkie półki zastawione obcisłymi dżinsami i czerwonymi sukienkami. Nikt nigdy nie narzeka ani nie zwalnia tempa.

Wybierz „n” paczkę: Pracownik sklepu internetowego Gilt Groupe wybiera produkty dostarczane przez automatyczne półki.
Koledzy Dennisa są pomarańczowi i mają zaledwie 18 cali wzrostu: są robotami i wykonują większość pracy w rozległym centrum logistycznym Gilt w pobliżu Louisville w stanie Kentucky. Sześćdziesiąt zautomatyzowanych wózków przecina podłogę, niosąc półki ludziom, którzy wybierają, pakują i wysyłają przedmioty bez robienia więcej niż kilku kroków.
Dennis, 21-latek, który od półtora roku pracuje w magazynie, lubi pomoc robota. Preferuję to. Nie musisz chodzić po osiem godzin dziennie, mówi.
Obecność robotów odzwierciedla dużą zmianę w magazynach, w których przenośniki taśmowe, wózki widłowe i dużo pracy ręcznej były normą. Do niedawna roboty były zbyt niewygodne i zbyt drogie, aby zrobić dużą różnicę. Ale to się zmienia, ponieważ detaliści internetowi szukają przewagi w biznesie o niskich marżach i ostrej konkurencji.
W miarę jak ceny spadają i stają się bardziej dostępne dla większej liczby firm, zauważysz szybki wzrost w zakresie robotyki magazynowej, przewiduje Marc Wulfraat, prezes MWPVL International, firmy konsultingowej zajmującej się łańcuchem dostaw i logistyką.
Na początku tego roku Amazon poparł automatyzację magazynu, przejmując Kiva Systems, producenta systemów robotycznych używanych przez Gilt. Amazon, który był już klientem Kiva za pośrednictwem swojego biznesu Diapers.com, zapłacił 775 milionów dolarów za przejęcie firmy. Oprócz Amazon do klientów Kiva należą Office Depot, Staples, Crate & Barrel, Toys R Us i Saks Fifth Avenue.
Gilt rozpoczął działalność w 2007 roku jako witryna zakupów flash, w której klienci mają ograniczony czas na zakup przecenionej odzieży od projektantów. Ten przepis szybko się przyjął, dzięki czemu Gilt stał się ulubieńcem e-commerce. Obecnie Gilt wysyła ze swojego zakładu w Louisville przeciętnego dnia ponad 20 000 artykułów.
Nadążanie za wzrostem sprzedaży internetowej było wyzwaniem. W ramach szerszych starań, aby łańcuch dostaw firmy był bardziej opłacalny, Gilt zainstalował roboty dwa lata temu. Kosztują ponad 5 milionów dolarów plus miesięczne opłaty za utrzymanie.
W typowym magazynie ludzie wypełniają zamówienia, przechadzając się po rzędach półek, często niosąc ze sobą przenośne skanery częstotliwości radiowej w celu zlokalizowania produktów. Systemy komputerowe i przenośniki taśmowe pomagają przyspieszyć działanie, ale tylko do pewnego momentu. Z pomocą robotów pracownicy Gilt są w stanie przetwarzać przedmioty trzy razy szybciej, mówi Steve Eddy, dyrektor dystrybucji Gilt.
Filmowiec: Verne Kopytoff | Narrator: Antonio Regalado | Wydawca: Kyanna Sutton
Po otrzymaniu zamówienia na stronie Gilt, robot automatycznie wjeżdża na siatkę 1600 półek ułożonych w ciasnych rzędach. Robot lokalizuje odpowiednią półkę, podnosi ją na plecy i przenosi na stanowisko kompletacyjne, gdzie pracownicy zabierają to, co jest potrzebne.
Nikt nie odpoczywa zbyt długo. Pracownicy wybierają od 200 do 250 pozycji na godzinę. Jeśli zobaczysz kogoś na stacji Kiva, która siedzi i nic nie robi, to źle sobie radzimy – powiedział Chris Halkyard, dyrektor ds. łańcucha dostaw Gilta i osoba, która zdecydowała się kupić roboty magazynowe.
Aby uniknąć błędów ludzkich i przyspieszyć kompletację, na przedmiocie, który pracownicy muszą chwycić, nad głową miga czerwony laser. Następnie robot wciąga półkę z powrotem do stosów, a inny robot szybko podjeżdża do stanowiska kompletacji.
Roboty Kiva otrzymują instrukcje bezprzewodowo z centralnego komputera, który uniemożliwia im wpadanie na siebie. Naklejki z kodem QR na podłodze ułatwiają nawigację. System automatycznie wykrywa, kiedy przedmiot jest gorącym sprzedawcą i parkuje te półki bliżej stacji kompletacji. Z góry scena wygląda trochę jak godzina szczytu robota, gdy dziesiątki półek przesuwają się po podłodze magazynu.
Trudno obliczyć, ile pieniędzy Gilt oszczędza dzięki robotom, mówi Halkyard. Ale mówi, że system działa tak dobrze, że instalowałby go od nowa. Otrzymujemy wartość naszych pieniędzy, mówi.
Mimo to Halkyard wskazuje na kilka niedociągnięć, które firmy powinny rozważyć przed zakupem tych robotów. Na przykład używanie ich w magazynach gromadzących kurz nie jest opłacalne, a większe przedmioty również stwarzają problemy dla zautomatyzowanych półek.
W Gilt roboty obsługują tylko najpopularniejsze towary, które są skoncentrowane w części magazynu o powierzchni 40 000 stóp kwadratowych. (Cały budynek ma 300 000 stóp kwadratowych, prawie rozmiar sześciu boisk piłkarskich). Jednak stosunkowo niewielki obszar, na którym działają roboty, odpowiada za 65 procent wszystkich towarów wysyłanych z magazynu, w tym sygnowane przez Gilt artykuły z wyprzedaży błyskawicznej, które powodują powódź zamówień.
Największym wyzwaniem jest zbudowanie robota, który potrafi kompletować, pakować i wysyłać. Jednak różnice w wielkości i kształcie towaru oraz jego pozycji na półkach sprawiają, że jest to niezwykle trudne do zautomatyzowania zadanie. Przynajmniej na razie robotnicy utrzymają tę pracę.