W pogoni za afrykańską chmurą

Dominujący dostawca usług telekomunikacyjnych w Kenii, Safaricom, uruchamia dziś usługę przetwarzania w chmurze, która, jak twierdzi, będzie największa na kontynencie, co odzwierciedla rosnące znaczenie chmury dla wzrostu gospodarczego w Kenii i innych częściach Afryki.





sawanna chmur: Safaricom ma nadzieję, że umieści centra danych w proponowanym w Kenii Konza Technology City, które dziś jest zaroślami na południe od Nairobi.

Nazywamy ją największą lokalną chmurą w Afryce, mówi George Makori, starszy menedżer ds. chmury i usług zarządzanych w Safaricom w Nairobi. Popyt jest naprawdę ogromny.

Safaricom zapewni tanie komputery zarówno osobom fizycznym, przedsiębiorcom, jak i dużym firmom, chociaż Makori mówi, że małe i średnie firmy, które utrzymują 80 procent PKB Kenii, mogą odnieść największe korzyści. Wzmacniając te [małe i średnie firmy] poprzez przetwarzanie w chmurze, zwiększasz PKB kraju, mówi. Wysiłki Safaricom łączą się z innymi lokalnymi dostawcami chmury, takimi jak MTN Business.



W Kenii tradycyjna infrastruktura IT jest szczególnie kosztowna zarówno w ujęciu bezwzględnym, jak i względnym. Energia elektryczna kosztuje około 20 centów za kilowatogodzinę — około 50 procent więcej niż średnia w USA wynosząca 13,5 centa. Serwer może kosztować około 5,00 USD dziennie (ponad 1800 USD rocznie), nie wliczając kosztów chłodzenia i zarządzania.

Biorąc pod uwagę, że pensje w Kenii wynoszą średnio 6265 USD dla księgowego i 14 588 USD dla menedżera IT, to pozostawia tradycyjną wewnętrzną infrastrukturę IT przystępną głównie dla dobrze finansowanych start-upów i większych firm, takich jak firmy ubezpieczeniowe, banki i duzi detaliści. A wszyscy gracze, bez względu na rozmiar, muszą borykać się ze stosunkowo częstymi przerwami w dostawie prądu.

W teorii Kenijczycy mogli korzystać z usług dużych dostawców chmury, takich jak Amazon i Rackspace. Ale ci, którzy mają do czynienia z opóźnieniami danych wynoszącymi kilkaset milisekund lub więcej, ponieważ serwery w chmurze są tak daleko. Co więcej, ci dwaj giganci wymagają od użytkowników płatności kartą kredytową, co stanowi barierę wejścia dla wielu Kenijczyków, dla których system płatności mobilnych M-Pesa jest bardziej powszechny.



Deska kreślarska: Makieta proponowanego centrum technologicznego Konza.

Problem opóźnień jest rozwiązywany przez ulepszone połączenia internetowe w Kenii, w tym czwarty kabel transoceaniczny, który wkrótce ma zostać uruchomiony. Ale wymóg karty kredytowej pozostaje. A to otwiera drzwi dla Safaricom, który prowadzi M-Pesa. Twoja przeciętna mała firma w Kenii ma linię kredytową w Safaricom. Mogą więc wykorzystać to do wynajęcia wirtualnej maszyny [przetwarzania w chmurze], mówi Phares Kariuki, inżynier z kenijskiego oddziału Westcon Africa, jednego z głównych afrykańskich dostawców IT. Łatwiej będzie korzystać z chmury z Safaricom — będzie taniej i bez problemu z kartą kredytową.

Makori twierdzi, że usługa Safaricom będzie oferować przechowywanie danych, a także zdalne przetwarzanie w systemach operacyjnych Linux lub Windows. Na razie klienci będą musieli dostarczyć własne oprogramowanie, ale Safaricom prowadzi negocjacje z Microsoft, Oracle, SAP i innymi, aby zapewnić również oprogramowanie w chmurze.



W dłuższej perspektywie Safaricom i inni dostawcy usług w chmurze mogą instalować centra danych w planowanym mieście high-tech zwanym Miasto Technologii Konza . Wciąż na etapie koncepcji (rząd kenijski poszukuje inwestorów do sfinansowania oczekiwanych 7 miliardów dolarów kosztów rozwoju), zostanie zbudowany około 37 mil na południe od Nairobi, na tym, co dziś jest zaroślami; rząd nazywa ją Krzemową Sawanną. Centra danych instalowane przez Safaricom prawdopodobnie byłyby tego rodzaju, że pozwalałyby klientom instalować własne serwery i płacić miesięczną opłatę za miejsce, chłodzenie, niezawodne zasilanie i wsparcie IT. Makori mówi, że na razie Safaricom prowadzi jedno centrum danych w Nairobi i drugie w Kisumu.

Duże międzynarodowe firmy postrzegają usługi w chmurze jako klucz do ich perspektyw biznesowych w Afryce. Nairobi jest domem dla placówek Google, Microsoft, IBM i innych.

Tymczasem w Kenii rośnie popularność smartfonów dzięki dostępności modelu za 80 dolarów. Aby obsługiwać tych klientów, nowa usługa w chmurze Safaricom umożliwi użytkownikom smartfonów i komputerów odwiedzanie witryny Safaricom, pobieranie narzędzia do tworzenia kopii zapasowych danych, umieszczanie ich informacji w chmurze i używanie M-Pesa do dokonywania płatności.



Usługi w chmurze wciąż zyskują masę krytyczną w Kenii, mówi Erik Hersman, współzałożyciel mobilnej platformy do mapowania Dowód i kluczową postacią w iHub , który skupia innowatorów i inwestorów w Nairobi. Kwestię płatności z dużymi dostawcami nazywa trudną luką. Dodaje jednak, że start-upy na ogół są w stanie zadowolić się własnymi, indywidualnymi komputerami – aw niektórych przypadkach serwerami współdzielonymi – na początkowych etapach rozwoju.

Nawet w miarę pojawiania się rozwiązań chmurowych znajomość tej koncepcji jest wciąż niepewna w kraju, który szybko się okablowany. Podczas wstępnych badań rynkowych Safaricom sześć miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że większość ludzi nie wie, czym jest cloud computing, mówi Makori. Pierwszym wyzwaniem jest demistyfikacja chmury. Jesteśmy w stanie pokazać, że jesteśmy bardzo, bardzo tani w porównaniu do tego, jak teraz wychodzisz i kupujesz własną infrastrukturę IT.

ukryć