W poszukiwaniu zabawy

Wyszukiwarki mają na celu pomóc ludziom w załatwieniu spraw: znalezieniu lokalnej firmy, zaplanowaniu wakacji lub zrozumieniu nieznanego pojęcia. Skupienie to jest widoczne w sposobie, w jaki firmy zajmujące się wyszukiwaniem mierzą swoją skuteczność – na podstawie tego, jak szybko użytkownik znajduje stronę, której szukał. Uznaje się za złe, jeśli ktoś kliknie przycisk Wstecz, aby powrócić do wyników wyszukiwania.





Ale ta postawa ignoruje coraz większą część wyszukiwań: tych przeprowadzanych, gdy ludzie mają kilka chwil do zabicia i chcą odkryć coś zabawnego lub zabawnego – na przykład, gdy użytkownik szuka zabawnych zdjęć lub interesujących nowych filmów dokumentalnych.

Nowe badania sugerują, że wiele osób korzysta z wyszukiwarek w ten sposób, a ich zachowanie zasadniczo różni się od zachowania innych wyszukiwarek. Zrozumienie tej różnicy może zapewnić wyszukiwarkom nowe sposoby przyciągania większej liczby użytkowników i generowania większego ruchu.

Naukowcy z Uniwersytetu Swansea w Walii i Uniwersytetu w Erlangen w Niemczech przedstawili wyniki tych badań w zeszłym tygodniu na Interakcja człowiek-komputer i wyszukiwanie informacji (HCIR) warsztaty w New Brunswick, New Jersey.



Maksa Wilsona , wykładowca w Laboratorium Technologii Interakcji Przyszłości na Uniwersytecie Swansea, twierdzi, że około 90 procent badań nad wyszukiwarką internetową koncentruje się na poprawie wyszukiwania ukierunkowanego na cel — innymi słowy, rodzaju wyszukiwania, które można przeprowadzać w pracy. Spodziewa się, że więcej osób będzie przeszukiwać Internet w poszukiwaniu rozrywki, zwłaszcza w obliczu wzrostu liczby urządzeń podłączonych do Internetu. Wilson mówi, że aby jak najlepiej służyć tym ludziom, firmy i badacze powinni szukać więcej sposobów na zapewnienie mile widzianego szczęśliwego trafu poprzez wyszukiwanie.

Aby zrozumieć, w jaki sposób ludzie używają wyszukiwarek do rozrywki, Wilson i współpracownicy przeprowadzili dwa badania. Pierwszy polegał na poproszeniu użytkowników o prowadzenie dziennika tego, w jaki sposób wyszukiwali podczas oglądania telewizji – przy założeniu, że te wyszukiwania będą prawdopodobnie bardziej skoncentrowane na rozrywce. Po drugie, badacze wydobyli z Twittera tweety zawierające słowa takie jak przeglądaj lub eksploruj i zawęzili te związane ze swobodnym wyszukiwaniem (2,4 miliona unikalnych postów w ciągu pięciu miesięcy).

Odkryli, że podczas swobodnego wyszukiwania użytkownicy byli mniej zainteresowani unikaniem wyników wyszukiwania Dawid Elsweiler , Humboldt Research Fellow na wydziale informatyki na Uniwersytecie w Erlangen. Elsweiler był zaangażowany w te dwa badania. Mówi, że ludzie wydawali się mieć na celu wytworzenie określonego nastroju: używali takich terminów, jak interesujące, zabawne, rozpraszające lub trudne, aby opisać to, czego szukali. To bardzo subiektywne opisy, a wyszukiwarki nie radzą sobie z tego rodzaju zadaniami – mówi.

Elsweiler twierdzi, że tego typu zachowanie wyjaśnia atrakcyjność witryn takich jak StumbleUpon, które polecają nowe strony internetowe. Uważa, że ​​gdyby wyszukiwarki dostosowały się do tego typu wyszukiwania, mogłyby być łatwiejsze w użyciu, szczególnie dla osób, które nie mają dużego doświadczenia w wyszukiwaniu zorientowanym na cel, które często wykonuje się w pracy.

Robert Stebbins , który bada sposób spędzania wolnego czasu przez ludzi, zauważa, że ​​historycznie informatycy zaniedbywali projektowanie narzędzi dla osób szukających rozrywki. Stebbins mówi, że podczas przeszukiwania sieci w ten sposób ludzie szukają różnych rzeczy: stymulacji sensorycznej, interakcji z innymi oraz aktywnej rozrywki, takiej jak gry i filmy. Teoretycznie, mówi, narzędzia wyszukiwania mogłyby wykorzystać te potrzeby jako ramy do klasyfikacji linków.

Badania wyszukiwarek tradycyjnie koncentrowały się gdzie indziej, mówi Daniel Tunkelang , inżynier w Google, który jest ekspertem w zakresie wyszukiwania informacji. Łatwo byłoby odrzucić [przypadkowe zachowanie związane z wyszukiwaniem], z wyjątkiem tego, że ludzie to robią, mówi.

Niektóre witryny, takie jak YouTube i Amazon, już pomagają użytkownikom znaleźć zupełnie nowe treści, dodaje Tunkelang. Obie strony mają silne narzędzia wyszukiwania dla tych, którzy wiedzą, czego chcą, ale dla tych, którzy chcą przechodzić od jednej rzeczy do drugiej, oferują rekomendacje oparte na tym, co lubili inni użytkownicy, linki do treści stworzonych przez te same osoby lub linki do podobnych treści .

Wilson twierdzi, że możliwe jest włączenie spostrzeżeń dotyczących zwykłego wyszukiwania do projektowania tradycyjnych narzędzi wyszukiwania. Do pewnego stopnia to od systemów zależy rozpoznawanie i ułatwianie ludziom, którzy stawiają się tam z różnymi motywacjami, lubią się dobrze bawić, mówi. Może to być wykonalne, ponieważ systemy takie jak Google robią już z rodzajami treści docelowych, śledzenie „zabawnych” zapytań i zakładanie nieco więcej przypadkowych intencji.

ukryć