211service.com
W zeszłym roku media społecznościowe wpłynęły na wybory w co najmniej 18 krajach
Kategoria: Sztuczna inteligencja Opublikowany 14 listopadaMedia społecznościowe służą już nie tylko do zdjęć kociaków i politycznych memów twojego wuja. Coraz częściej jest to narzędzie, którego rządy używają do wpływania na wybory i obalania demokracji, według nowego raportu przez grupę rzeczników demokracji Freedom House.
Raport wykazał, że w co najmniej 18 krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych, w ciągu ostatniego roku manipulowano wyborami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Według raportu, rozprzestrzenianie się dezinformacji przyczyniło się również do ogólnego spadku wolności w Internecie na całym świecie siódmy rok z rzędu i przyczyniło się do brutalnych ataków na obrońców praw człowieka i dziennikarzy.
Rosyjska ingerencja w zeszłoroczne Wybory prezydenckie w USA i Głosowanie na Brexit jest już dobrze udokumentowane, ale raport Freedom House wykazał, że nie tylko siły zagraniczne próbowały wpłynąć na wybory. Turcja, Wenezuela, Filipiny i ponad dwa tuziny innych krajów zatrudniały osoby kształtujące opinię publiczną, które rozpowszechniały tematy rozmów rządowych i zamykały krytyków we własnych granicach. Liczba krajów próbujących kształtować w ten sposób dyskusje w Internecie rosła każdego roku, odkąd Freedom House zaczął je śledzić w 2009 roku (powyższy obrazek jest grafiką Freedom House przedstawiającą globalną wolność w Internecie na ten rok).
Raport wskazuje, że chociaż kraje takie jak Chiny i Rosja wykorzystywały armie internetowe do szerzenia propagandy lub zamykania witryn przez co najmniej dekadę, zautomatyzowane systemy, takie jak nerw oraz algorytmy w coraz większym stopniu tworzą nowe sposoby zakłócania demokracji, które są trudniejsze do wyśledzenia, ale jeszcze do pełnego zrozumienia.
Wydaje się, że kilka krajów zwraca na to uwagę. ten UE prosi o pomoc w walce z dezinformacją i stworzył grupę ekspertów do walki z fałszywymi wiadomościami. Niemcy zachowałem szczególną ostrożność przed jej wyborem na początku tego roku, aby upewnić się, że jej systemy są zabezpieczone przed ingerencją.
W nieco bardziej drastyczny sposób Somaliland, samozwańcza republika w północno-zachodniej Somalii, blokuje kilkanaście serwisów społecznościowych podczas nadchodzących wyborów. Human Rights Watch ostrzega, że media społecznościowe są niezbędne do: wolne i uczciwe wybory — ale Somaliland wierzy, że ta taktyka jest konieczna po tym, jak fala fałszywych historii rozprzestrzeniła się w Internecie.