211service.com
Walka z ISIS online
Państwo Islamskie jest w równym stopniu zjawiskiem internetowym, co militarnym. Przeciwdziałanie mu będzie wymagało lepszej taktyki na polu bitwy mediów społecznościowych. 30 września 2015
Dwaj mężczyźni wydziobali wiadomości po przeciwnych stronach kraju. Tak, Państwo Islamskie było fantazją w 2004 roku, teraz spójrz na to. Stany Zjednoczone były fantazją w 1776 roku, teraz spójrz na to, mężczyzna z Wirginii napisał w bezpośredniej wiadomości na Twitterze do internetowego przyjaciela w Oregonie. Wirginianin, który kręcił się na Twitterze, w tym jeden z dżihadystami, obsesyjnie oglądał zgrabne filmy online wyprodukowane przez Państwo Islamskie, znane również jako ISIS: brutalność i propaganda dżihadystyczna, większość z nich przetłumaczona na angielski i inne języki. Teraz mówił o podróży do Syrii i stworzeniu milicji w Wirginii. Waszyngton pokonał imperium z 3 procentami populacji. Mogę to zrobić z 1 proc.
Jego korespondentem w Oregonie był Paul Dietrich, programista i aktywista cyfrowy, który z ciekawości przyłącza się do rozmów na Twitterze związanych z dżihadem. Zaniepokojony zrobił to, co robi stosunkowo niewielu: próbował interweniować u kogoś, kto wykazywał oznaki radykalizacji przez kampanię w mediach społecznościowych ISIS. Dietrich ze współczuciem wysłuchał skarg mężczyzny, próbował rozmawiać ze zdrowym rozsądkiem i zasugerował, aby uzyskać pomoc psychologiczną. A potem pewnej nocy nazwał faceta z Wirginii głupcem.
Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2015 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Jak jestem głupi? odpowiedział.
Pozwól, że policzę sposoby. Jesteś dżihadystą w Ameryce, który chce założyć milicję i myślisz, że wygrasz, napisał Dietrich. Zatrzymać. Ten. Szaleństwo. Dopóki. Ty. Mogą.
Rzeczy zrecenzowane
Interwencje online jeden na jeden: pilotażowa metodologia CVE
Instytut Dialogu Strategicznego, Londyn
wrzesień 2015
Spis ludności ISIS na Twitterze: definiowanie i opisywanie populacji zwolenników ISIS na Twitterze
Instytucja Brookings
Marzec 2015Wezwanie: korzenie odpornej i wytrwałej obecności dżihadystów na Twitterze
Uniwersytet Wiedeński
listopad 2014Państwo Islamskie
Grupa Sufan
listopad 2014
Przynajmniej mężczyzna z Wirginii rozmawiał. Pomyślę o tym.
Grupy ekstremistyczne od dawna korzystają z Internetu, a obywatele dawno opuścili dom, by walczyć za wrogów swoich krajów. Ale ISIS wyróżnia się sposobem, w jaki opanowało propagandę internetową i rekrutację. Wykorzystując technologię XXI wieku do promowania średniowiecznej ideologii obejmującej masowe zabójstwa, tortury, gwałty, zniewolenie i niszczenie zabytków, ISIS było głównym motorem wśród grup islamistycznych, które zwabiły 25 000 cudzoziemców do walki w Syrii i Iraku, w tym 4500 z Europy i Ameryką Północną, zgodnie z Raport rządu USA wydany w tym tygodniu. Kampania w mediach społecznościowych ISIS jest fundamentalną zmianą gry, jeśli chodzi o mobilizowanie ludzi do sprawy ekstremistów, mówi Amarnath Amarasingam, badacz z University of Waterloo, który współkieruje badaniem zachodnich bojowników w Syrii. Widzisz zagranicznych bojowników z 80 lub 90 krajów. Pod względem liczebności i różnorodności było to całkiem oszałamiające. Jak powiedziała dyrektor ds. polityki Google, Victoria Grand, na konferencji w Europie w czerwcu: ISIS ma wirusowy moment w mediach społecznościowych, a przeciwstawne punkty widzenia nie są wystarczająco silne, aby się im przeciwstawić.
Potrzebujemy lepszych sposobów identyfikowania osób najbardziej narażonych na przekonanie przez ekstremistyczne wiadomości oraz bardziej niezawodnych sposobów komunikowania się z nimi.
Rzeczywiście, reakcja technologiczna na wstrzymanie rekrutacji nie ma większego wpływu. Firmy internetowe zamykają konta i usuwają krwawe filmy; dzielą się informacjami z organami ścigania. Agencje rządowe wysyłają na Twitterze kontrwiadomości i finansują ogólne działania informacyjne w społecznościach muzułmańskich. Różne organizacje pozarządowe szkolą przywódców religijnych i społecznych, jak odpierać wiadomości ISIS, i tworzą strony internetowe z pokojowymi interpretacjami Koranu. Brakuje jednak szeroko zakrojonych wysiłków zmierzających do nawiązania bezpośredniego kontaktu online z ludźmi, którzy wchłaniają treści z ISIS i innych grup ekstremistycznych i ulegają radykalizacji.
Humera Khan, dyrektor wykonawcza Muflehun (arab. dla tych, którzy odniosą sukces), waszyngtońskiego think tanku poświęconego walce z islamskim ekstremizmem, mówi, że ludzie tacy jak ona i Dietrich, którzy próbują takich interwencji online, muszą zmierzyć się z przytłaczającą matematyką. Ci, którzy wykonują te zawody, są tylko w dziesiątkach. To nie wystarczy. Wystarczy spojrzeć na konta w mediach społecznościowych wspierające ISIS – te liczby są o kilka rzędów wielkości większe, mówi Khan. Pod względem rekrutacji ISIS jest jednym z najgłośniejszych głosów. Ich przesłanie jest seksowne i niewiele jest tam skutecznych odpowiedzi. Większość odpowiedzi rządu nie jest interaktywna. To transmisja w jedną stronę, a nie dialog.

Bojownicy i zwolennicy ISIS są przesiąknięci wernakularną, świecką kulturą internetową. Podobnie jak inne osoby w ich wieku, tweetują zdjęcia kotów i zdjęcia ich posiłków.
Odwrócenie fali będzie wymagało między innymi znacznie więcej tego, co zrobili Khan i Dietrich. Potrzebne są lepsze sposoby identyfikowania osób najbardziej zagrożonych przez ekstremistyczne wiadomości i bardziej niezawodne sposoby komunikowania się z nimi. Na przykład londyński think tank o nazwie Institute for Strategic Dialogue przeprowadził niedawno pilotażowe eksperymenty, w których znalazł ludzi zagrożonych radykalizacją na Facebooku i próbował odciągnąć 160 z nich. To był mały test, ale pokazuje, jak mogłaby wyglądać kompleksowa strategia peer-to-peer przeciwko ekstremizmowi.
Mechanizmy dystrybucji
ISIS różni się od poprzednich radykalnych ruchów islamskich. Po pierwsze, zawierał ważne sojusze, by zdobywać terytorium. Po połączeniu frakcji al-Kaidy z elementami agencji wojskowych i wywiadowczych Saddama Husajna przejęła dwa duże miasta, Rakkę w Syrii i Mosul w Iraku – region liczący ponad sześć milionów mieszkańców (przynajmniej przed ostatnimi masowymi migracjami), znaczne zasoby ropy, wody i pszenicy oraz instytucji takich jak uniwersytety. W przeciwieństwie do tego Al-Kaida nigdy nie kontrolowała więcej niż kilka obszarów w takich miejscach jak Somalia i Jemen. Nigdy wcześniej ruch dżihadystyczny nie zyskał takiego terytorium i bogactwa, które pozwoliłoby mu funkcjonować jak państwa i prowadzić kampanie public relations, mówi Nico Prucha, badacz z Uniwersytetu Wiedeńskiego i pracownik Międzynarodowego Centrum Badań nad Radykalizacją. w King's College w Londynie.
Po drugie, ISIS różni się ideologicznie od innych grup dżihadystycznych. Kilka dni po tym, jak ISIS złapało Mosul w 2014 roku, mężczyzna o surowej twarzy, ubrany na czarno wszedł na kamienne schody meczetu i zdobył najwspanialszy tytuł z nich wszystkich: Kalif, przywódca wszystkich muzułmanów, następca proroka Mahometa, mający na celu zjednoczyć ziemie muzułmańskie w kalifat, podobny do tych, które powstawały i upadały w pierwszym tysiącleciu. Człowiekiem tym był Abu Bakr al-Baghdadi, przywódca ISIS. Sprytnie powiązał swoją ekstremistyczną sprawę z większą ideą, która przemawia do wielu muzułmanów: przywrócenie kalifatu.
Naprawdę, masz do czynienia z ruchem społecznym w prawdziwym tego słowa znaczeniu – nie jest to już tylko „grupa”, do której ludzie się przyłączają, mówi Mubin Shaikh, były ekstremista z Toronto. Pracował pod przykrywką dla kanadyjskich służb wywiadowczych przy kilku śledztwach, z których jedno dotyczyło infiltracji Toronto 18, grupy młodych muzułmanów oskarżonych o planowanie ataków terrorystycznych w 2006 roku. Dziś doradza także amerykańskim agencjom antyterrorystycznym i próbuje interweniować online, aby powstrzymać młodych ludzie w społeczności muzułmańskiej Toronto – największej w Ameryce Północnej – przed radykalizacją.
Ludzie będą czynić analogie do bojowników dołączających do hiszpańskiej wojny domowej, mówi Shaikh. Rozumiem analogię, ale nie sądzę, żeby miała ona zastosowanie. To jest naprawdę specyficzne dla kontekstu muzułmańskiego. Świat muzułmański — zwłaszcza młody świat muzułmański — był przez długi czas psychologicznie przygotowany na ideę przywrócenia kalifatu. To jest ten pomysł, że muzułmanie żyją w upokorzeniu, a my nie byliśmy tylko wtedy, gdy był kalif. To naprawdę pomysł na odzyskanie utraconej chwały.
Po trzecie, ISIS pojawiło się po ważnych zmianach technologicznych. Przypomnij sobie, jak terroryści nakręcili swój pierwszy film o ścinaniu głów w 2004 roku. Według CIA ten ziarnisty i makabryczny materiał medialny prawdopodobnie pokazuje Abu Musaba al-Zarkawiego (przywódcę oddziału Al-Kaidy w Iraku, który później przekształcił się w poprzednika ISIS ) mordując Nicka Berga, radioprzedsiębiorcę z Pensylwanii. Przesłanie tego pliku na forum internetowe dżihadystów było pracochłonnym zadaniem. Nie było YouTube ani Twittera, które umożliwiałyby natychmiastowe udostępnianie filmów lub linków do nich. Facebook wciąż był zabawką w akademiku. Niewiele osób miało smartfony. Al-Kaida wykorzystywała organizacje informacyjne, takie jak Al Jazeera, do publikowania swoich filmów i oświadczeń. Dziś jednak niedrogie urządzenia, szybkie sieci i liczne konta w mediach społecznościowych bezpośrednio zasilają spektakularnie dużą potencjalną grupę młodych ludzi. Niedawne badanie wykazało, że 1,6 miliarda muzułmanów na świecie ma medianę wieku 23 lat.
Według Soufan Group, firmy konsultingowej, której liderami są byli urzędnicy antyterrorystyczni z USA i Wielkiej Brytanii, fikcyjnym szefem operacji medialnych ISIS jest 36-letni Syryjczyk o nazwisku Abu Amr al-Shami, który był szefem ISIS w Aleppo. Działania propagandowe obejmują zgrabny magazyn internetowy o nazwie Dabiq . I jest oddział o nazwie Al Hayat Media, który jest skierowany do zachodnich odbiorców. Według Middle East Media Research Institute prowadzi ją niemiecki raper znany wcześniej jako Deso Dogg, który teraz nazywa się Abu Talha al-Almani. Jego dorobek obejmuje filmy rekrutacyjne, zwane Mujatweets, w których można zobaczyć bojowników rozdających dzieciom lody.
Ale szersza kampania w mediach społecznościowych jest wspierana przez sympatyków z Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i innych krajów, którzy tworzą własne treści w wielu językach. To zdecentralizowane podejście utrudnia ściganie ludzi, którzy je produkują. Mogą to robić anonimowo z dowolnego miejsca zamieszkania, mówi J.M. Berger, nierezydent w Projekcie Stosunków USA ze Światem Islamskim w Brookings Institution i współautor artykułu zatytułowanego Spis Powszechny ISIS na Twitterze.

Propaganda ISIS jest skierowana do młodych odbiorców, odwołując się do popularnych gier wideo, takich jak Call of Duty; riffowanie w internetowym slangu, takim jak YOLO (żyjesz tylko raz); i naśladując hollywoodzkie style produkcji.
Propaganda składa się nie tylko z graficznych filmów wideo; zręcznie rozwiązuje narodowe, lokalne i plemienne krzywdy. Na przykład 3 lutego pojawiły się filmy, na których żołnierze ISIS wpychają schwytanego jordańskiego pilota myśliwskiego Moaza al-Kasasbeha do metalowej klatki, a następnie palą go na śmierć. Doniesienia zachodnich mediów skupiały się na barbarzyństwie czynu, ale pożar zaczyna się 18 minut po rozpoczęciu filmu. Większość z nich zawiera szczegółowe argumenty za ustawą, nawiązując powiązania między prezydentem Obamą a przywódcami Jordanii; między amerykańskim uzbrojeniem a nalotami Jordanii na ISIS; i między tymi nalotami a zabitymi i zakrwawionymi na ziemi w Rakce. Zgodnie z logiką oko za oko, ISIS miało uzasadnienie egzekucji pilota myśliwca, a ustawa miała też wyraźny cel polityczny – wyjaśnia Prucha. Został zaprojektowany, aby wbić klin między króla Abdullaha z Jordanii, który jest blisko wuja al-Kasasbeh, a wielu uchodźców z takich nalotów, którzy mieszkają w tym kraju. Na dokładkę tekst został przetłumaczony na francuski, angielski i rosyjski.
Propaganda wydana przez Dabiq , magazyn ISIS, zawiera artykuły skierowane do określonych segmentów odbiorców. Na przykład, jak mówi Sasha Havlicek, założycielka Instytutu Dialogu Strategicznego, stanowiska rekrutacyjne dla kobiet podkreślają motywy siostrzania i przynależności – oraz podkreślają rolę małżeństwa i rodziny we wzmacnianiu marki Caliphate. Gdy potencjalni rekruci są zabiegani, zwolennicy ISIS angażują ich w czaty jeden na jednego, które często są kierowane na całkowicie zaszyfrowane kanały.
Próbując zrozumieć, dlaczego ISIS jest w tym wszystkim tak biegły, wracamy do prostego wyjaśnienia. Ludzie, którzy to robią, dorastali przy użyciu narzędzi. Kiedy mówisz „terrorystyczne wykorzystanie mediów społecznościowych”, brzmi to złowieszczo, ale kiedy patrzysz na to jako „korzystanie przez młodzież z mediów społecznościowych”, łatwiej to zrozumieć, mówi Khan. Oczywiście korzystają z mediów społecznościowych! Robią to samo, co młodzież wszędzie.
Skalowanie
Gdy podjeżdża na spotkanie ze mną na lotnisku Toronto City swoim zagraconym dodge'em caravan, Shaikh, z bokobrodami ołówkowymi w szare plamki, wygląda jak czterdziestoletni ojciec pięciorga dzieci, który jeździ minivanem. Jednak dwie dekady temu był zniechęconym, mocno imprezującym punkiem z Toronto, który uczepił się islamskiego ekstremizmu. Rozumie więc docelową grupę odbiorców ISIS dzisiaj. I podobnie jak Dietrich i Khan, czasami próbuje zmierzyć się z wyczerpującym zadaniem angażowania się online.
W pewnym momencie, aby przyciągnąć potencjalnych ekstremistów, stworzył nazwę użytkownika Twittera @CaliphateCop (później ją usunął, ale teraz nazwa ta jest używana przez innego użytkownika Twittera) i zamieścił w swoim profilu cytat z Koranu. Włączył się w rozmowy na Twitterze i wkrótce nawiązał kontakt z wieloma osobami, które deklarują wsparcie dla spraw ekstremistycznych. Jednym z nich był, jak mówi Shaikh, zwolennik Al-Kaidy w Syrii. Jak możesz spać w nocy, wiedząc, że muzułmanie są w więzieniu z powodu twojego donoszenia? pisał Syryjczyk. Shaikh odpowiedział: Jak możesz przyznać się do jakiegokolwiek islamu i zaakceptować losowe zabijanie cywilów? Gdzie u diabła nauczyłeś się swojej religii?
Allah Al Musta-an!! (w przybliżeniu odpowiednik O mój Boże!) nadeszła odpowiedź. Kanada uczestniczyła w zniszczeniu emiratu islamskiego, nie ma niewinnych za swoją zbrodnię.
Shaikh odpowiedział: Naprawdę? Przypadkowi ludzie chodzący2pracujący, którzy nie mają żadnego przywiązania2, co robi rząd — są prawdziwymi celami?
Syryjczyk przygotował swoją racjonalizację: kto był pierwszą osobą w islamie, która użyła katapulty? To był prorok. I oboje wiemy, że katapulta uderza nie tylko we wrogich walczących.
Badania mediów społecznościowych wykazały, że wiadomości od znajomych i rówieśników są bardziej przekonujące niż ogólna reklama. Inne badania pokazują, że młodzież zagrożona różnego rodzaju problemami, od narkotyków po gangi, często korzysta nawet z niewielkich interwencji rodziców, mentorów lub rówieśników.
Ale jak dotąd główne programy anty-ISIS nie obejmują tego rodzaju działań. Na przykład latem rząd brytyjski uruchomił kampania tweetowa do nadawania rządowych wiadomości przeciwko ISIS. Około 188 milionów dolarów od agencji rządowych USA finansuje projekty antyekstremistyczne i inne programy angażujące społeczność na całym świecie, w tym jeden mający na celu powstrzymanie rekrutacji w więzieniach. I trwają wysiłki na rzecz rozwoju nowych technologii społecznych. Affinis Labs, z siedzibą w Arlington w stanie Wirginia, określa się jako inkubator podobny do Y Combinator dla aplikacji zorientowanych na muzułmanów. Jednym z nich jest QuickFiqh, w którym młodzi zadają 60-sekundowe pytania dotyczące prawa islamskiego i otrzymują 60-sekundowe odpowiedzi od głównych islamskich uczonych, które można łatwo udostępniać w mediach społecznościowych. Ale te wysiłki są skierowane bardziej ogólnie do muzułmanów i nie są skierowane konkretnie do osób wykazujących oznaki radykalizacji.
Shaikh i inne osoby pracujące w trybie peer-to-peer mówią, że są sfrustrowani, ponieważ nie mogą wiedzieć, czy osoby, z którymi rozmawiają online, są najbardziej zagrożone, czy też są za daleko, a tym samym są stratą wysiłku. Chcą również więcej dowodów na to, jakie podejścia i komunikaty są najskuteczniejsze. Dlatego w tym roku Instytut Dialogu Strategicznego postanowił opracować systematyczną strategię walki z ekstremizmem peer-to-peer. Najpierw grupa zrekrutowała 10 byłych ekstremistów (pięciu z grup skrajnie prawicowych, pięciu z grup dżihadystycznych), aby służyli jako interwenienci. Następnie wykorzystali funkcję Facebooka o nazwie Graph Search, aby znaleźć osoby, których zainteresowania, polubione strony, członkostwo w grupach i inne wskaźniki wskazywały, że prawdopodobnie zmierzają w kierunku ekstremizmu. Interwenienci przerzucili listę do 160 osób i wykorzystali mało znaną funkcję płatności za wiadomość (możesz zapłacić 1 dolara, aby wysłać wiadomość do nieznajomego), aby rozpocząć dialog. Wstępne wyniki pokazały, że większość odbiorców odpowiedziała, co jest kluczowym pierwszym krokiem. Około 60 procent rozpoczęło trwałe zaangażowanie, gdy początkowa uwertura była nieoceniająca i pełna empatii.
Badanie wskazało w sposób zgrubny na to, co może być możliwe na większą skalę. Media społecznościowe pomogły ekstremistycznym sprawom, ale istnieje wiele sposobów, aby odeprzeć się za pomocą tych samych narzędzi, mówi Ross Frenett, który prowadził badanie. Po prostu tego nie zoptymalizowaliśmy. Nie dążyliśmy do tego.
Dziś ISIS nadal dominuje w walce online. Młodzi ludzie nadal wyjeżdżają z krajów zachodnich do strefy walki. Ale od czasu do czasu zdarzają się małe zwycięstwa. Khan i Dietrich twierdzą, że młody człowiek z Wirginii szuka leczenia w zakresie zdrowia psychicznego. Choć znany FBI, nie został oskarżony o żadne przestępstwo. Po wejściu na ścieżkę radykalizacji może być w drodze powrotnej z powodu kilku osób rozmawiających z nim przez Internet, jeden na jednego.
David Talbot jest starszym pisarzem w Przegląd technologii MIT oraz stypendysta w Berkman Center for Internet and Society na Uniwersytecie Harvarda .
