211service.com
Waszyngton zmaga się z drażliwym pytaniem: Czym w ogóle jest GMO?
Politycy próbujący dowiedzieć się, jak nadzorować nową generację genetycznie zmodyfikowanych upraw, stają przed dylematem: techniki edycji genów utrudniają stwierdzenie, czym w ogóle jest GMO.
To ważne, ponieważ sposób, w jaki GMO są definiowane w nowych przepisach lub w przepisach, takich jak ta w Vermont, która będzie wymagać od firm spożywczych etykietowania produktów zawierających składniki wytworzone przy użyciu inżynierii genetycznej, może ograniczyć lub otworzyć możliwości innowacji w biotechnologii rolniczej.
Oczywiście termin GMO jest potoczny, a nie naukowy. Oznacza organizm zmodyfikowany genetycznie, ale nie wszystkie rośliny uprawne, których geny zostały zmodyfikowane, nazywamy GMO. Zarezerwowaliśmy etykietę specjalnie dla roślin lub zwierząt zawierających DNA z innego organizmu. To działa w przypadku większości genetycznie modyfikowanych upraw w produkcji komercyjnej, które zawierają geny bakterii, które czynią je odpornymi na szkodniki owadzie lub niektóre herbicydy. Ale techniki takie jak CRISPR, które można wykorzystać do precyzyjnych modyfikacji DNA rośliny bez dodawania nowego materiału genetycznego, podają w wątpliwość przydatność tego terminu, przynajmniej z prawnego punktu widzenia.
Edycja genów już dała początek korzystnym nowym cechom poprzez usunięcie zaledwie niewielkiej liczby liter DNA. Młody ziemniak podczas smażenia nie wytwarza tak dużo akrylamidu, który może być rakotwórczy. A Grzyb , pierwsza uprawa wyprodukowana w CRISPR, która uzyskała oficjalne zielone światło Departamentu Rolnictwa USA, nie brązowieje tak łatwo.

Edycja genowa białych pieczarek, takich jak ta, nie jest regulowana przez USDA.
Czy te uprawy są GMO? To zależy od tego, kogo zapytasz. Większość przeciwników inżynierii genetycznej w rolnictwie powiedziałaby tak. Federalni regulatorzy w USA skutecznie odmawiają, przynajmniej na razie.
W obecnym systemie USDA jest głównym regulatorem upraw genetycznie modyfikowanych, a autorytet agencji wynika z prawa, które nakłada na nią odpowiedzialność za ochronę upraw i środowiska przed szkodnikami roślin. Większość poprzednich generacji GMO wywołała regulację, ponieważ zostały wyprodukowane przy użyciu bakterii glebowych w celu dostarczenia nowego materiału genetycznego, ponieważ sam nowy gen pochodził z bakterii lub z obu tych powodów. Jednak coraz większa liczba nowych odmian roślin uprawnych unika regulacji, ponieważ techniki stosowane do ich wytwarzania nie wymagają stosowania szkodników roślin, a rośliny nie zawierają DNA jednego z nich.
Odmiany, które zostały zmodyfikowane bez dodania nowego DNA, zacierają różnicę między inżynierią genetyczną a hodowlą konwencjonalną. Zmiany w ich genomach są podobne do tych, które osiągnięto dzięki powszechnej technice zwanej mutagenezą, która polega na użyciu chemikaliów lub promieniowania w celu wywołania mutacji lub zmian genetycznych, które generują korzystne nowe cechy. Mutageneza jest uważana za konwencjonalne podejście hodowlane i została wykorzystana do opracowania tysięcy nowych odmian w ciągu ostatnich kilku dekad, w tym Rubinowo-czerwony grejpfrut .
Jeśli niebrązowiący grzyb wytworzony przy użyciu CRISPR jest GMO, dlaczego uprawa nie jest rozwijana poprzez mutagenezę? Rozsądnie byłoby myśleć o GMO jako o wszystkim, w którym genom został zmanipulowany w laboratorium, mówi Ryszard Amasino , profesor biochemii na Uniwersytecie Wisconsin w Madison. Jeśli mutagenizujesz go substancją chemiczną, manipulowałeś genomem w laboratorium. Tak czy inaczej, zmiana zaledwie kilku liter DNA jest podobna do zmian zachodzących spontanicznie w naturze, mówi.
Termin GMO już nie działa, mówi Dominik Brossard , profesor komunikacji nauk przyrodniczych, także na Uniwersytecie Wisconsin w Madison. Edycja genów całkowicie rewolucjonizuje to, co naszym zdaniem może być inżynierią genetyczną, mówi.
Najważniejsze jest to, że nazywanie czegoś genetycznie zmodyfikowanego samo w sobie nie mówi nic o zagrożeniach dla zdrowia ludzkiego lub środowiska, jakie może to stwarzać. Dlatego komisja 20 ekspertów, w tym Amasino i Brossard, zarekomendowała w kompleksowy raport opublikowanym w zeszłym tygodniu przez Narodową Akademię Nauk, że nowe przepisy koncentrują się nie na procesie wykorzystywanym do wytwarzania nowej odmiany rośliny, ale na nowych cechach rośliny. Byłoby to bardziej podobne do systemu stosowanego w Kanadzie, gdzie dla organów regulacyjnych liczy się nie zastosowana technika hodowlana, ale to, czy roślina jest nowa.
Komitet argumentował również, że technologie analizy DNA rośliny, a także molekuł i białek wytwarzanych w jej komórkach, mogą być wykorzystywane do testowania nowych odmian pod kątem niezamierzonych zmian i określania, czy uprawy stanowią nowe ryzyko w porównaniu z ich niezinżynierowanymi odpowiednikami.
Wnioski te będą teraz brane pod uwagę przez USDA, które na początku tego roku powiadomiony opinii publicznej, że zbada zmiany zasad. Obecne przepisy definiują organizm zmodyfikowany genetycznie jako organizm zmodyfikowany genetycznie za pomocą technik rekombinacji DNA, co wyklucza takie rzeczy jak niebrązowe grzyby wyprodukowane w CRISPR.
Agencja rozważa kilka nowych definicji do wykorzystania w nowych przepisach, które nie zawierają definicji inżynierii genetycznej. Najważniejsza z nich definiuje biotechnologię w kategoriach technik usuwania segmentów genomu, dodawania do niego segmentów lub zmieniania go poprzez ukierunkowaną modyfikację. Zgodnie z proponowanymi definicjami, organizmem regulowanym byłby organizm wytworzony za pomocą biotechnologii, który stanowi zagrożenie dla roślin lub szkodliwych chwastów.
Tymczasem prawo dotyczące etykietowania w stanie Vermont, które wejdzie w życie w lipcu, skłoniło kilka dużych firm spożywczych do używania etykiet wyprodukowanych z zastosowaniem inżynierii genetycznej w całym kraju. Czy prawo przykryć edycję genów? Krótka odpowiedź brzmi tak, mówi Todd Daloz, asystent prokuratora generalnego w Vermont. Twierdzi jednak, że scenariusz, w którym edycja genów jest wykorzystywana do uzyskania wyniku podobnego do tego, jaki można osiągnąć dzięki konwencjonalnej hodowli, zasługuje na dalsze rozważenie.