Wątpliwe twierdzenia Tesli dotyczące wyników bezpieczeństwa autopilota

Oświadczenie Tesla Motors z zeszłego tygodnia, ujawniające pierwszą śmiertelną awarię związaną z automatyczną jazdą Autopilot, rozpoczęło się nie z kondolencjami, ale ze statystykami.





Pierwsza ofiara śmiertelna autopilota nastąpiła po tym, jak system przejechał ludzi ponad 130 milionów mil, firma powiedziała , średnio ponad 94 miliony mil między ofiarami śmiertelnymi na drogach USA jako całości.

Niedługo potem dyrektor generalny i współzałożyciel Tesli, Elon Musk, w drażliwym e-mailu wysłał więcej danych, które miały udowodnić wartość Autopilota. Fortuna (pierwszy ujawnione wczoraj ) . Gdyby ktoś zadał sobie trud wykonania obliczeń (oczywiście tego nie zrobiłeś), zdałby sobie sprawę, że z ponad miliona zgonów samochodowych rocznie na całym świecie około pół miliona ludzi zostałoby uratowanych, gdyby autopilot Tesli był powszechnie dostępny, napisał.

Współzałożyciel i dyrektor generalny Tesla Motors Elon Musk.



Przesłanie Tesli i Muska jest jasne: dane dowodzą, że Autopilot jest znacznie bezpieczniejszy niż kierowcy. Ale eksperci twierdzą, że te porównania są bezwartościowe, ponieważ firma porównuje jabłka i pomarańcze.

To nie ma znaczenia, mówi Alaina Kornhausera , profesor Princeton i dyrektor uniwersyteckiego programu transportowego, porównał statystyki ogólnoamerykańskie Tesli z danymi zebranymi z jej własnych samochodów. Autopilot jest przeznaczony tylko do jazdy po autostradzie i może sprawić, że będzie ona bezpieczniejsza, ale standardowe statystyki bezpieczeństwa ruchu drogowego obejmują znacznie szerszy zakres warunków jazdy, mówi.

Porównania Tesli podważa również fakt, że jej drogie, stosunkowo duże pojazdy są znacznie bezpieczniejsze w wypadku niż większość pojazdów na drodze, mówi Bryant Walker Smith , adiunkt na Uniwersytecie Południowej Karoliny. Porównania wskaźnika wypadków przez Autopilota z ogólnospołecznymi statystykami określa jako niedorzeczne na ich twarzy. Tesla nie odpowiedziała na prośbę o wyjaśnienie, dlaczego Musk i firma porównują dane z bardzo różnych rodzajów jazdy.

Google w przeszłości rysował podobne kontrasty między historią swoich autonomicznych samochodów a statystykami wypadków dla ludzi, mówi Smith. On, Kornhauser i inni badacze twierdzą, że firmy pracujące nad technologią jazdy autonomicznej muszą całkowicie zrezygnować z takich porównań. W kwietniu Raport korporacji RAND doszli do wniosku, że ofiary śmiertelne i obrażenia są tak rzadkie, że zautomatyzowany samochód musiałby przejechać nawet setki miliardów mil, zanim jego osiągi można by uczciwie porównać ze statystykami dotyczącymi znacznie większej populacji kierowców.

Zamiast tego naukowcy twierdzą, że Tesla i inni muszą opublikować więcej danych na temat ograniczeń i wydajności zautomatyzowanych systemów jazdy, jeśli autonomiczne samochody mają stać się bezpieczne i wystarczająco zrozumiałe do użytku na rynku masowym.

Tragiczny wypadek ujawniony przez Teslę w zeszłym tygodniu chórowi negatywnych nagłówków stanowi studium przypadku, mówi Smith. Marking firmy Autopilot i wątpliwe porównania z danymi liczbowymi dotyczącymi bezpieczeństwa ludzi zachęciły ludzi do myślenia o nim jako o w pełni kompetentnym, mówi. Mówi, że gdyby firma spędziła miesiące od październikowego wydania funkcji, rozmawiając o procesie rozwoju i udoskonalaniu technologii, aby radzić sobie z trudnymi sytuacjami, reakcja na awarię mogłaby być inna.

Katastrofa mogła być kontynuacją ustalonej narracji o kosztach i korzyściach, a nie wydarzeniem niespodzianki, mówi Smith. To bardziej ostrożne podejście mogło w krótkim okresie sprzedać mniej samochodów, ale w dłuższej perspektywie pomogło Tesli i innym, którzy stawiają na technologię autonomiczną, mówi. Firmy muszą zacząć mówić, co oznacza bezpieczeństwo, jak je definiują i mierzą oraz jak będą je monitorować.

Autopilot i bardziej wyrafinowane systemy testowane przez Google i inne firmy gromadzą ogromne ilości danych na temat warunków wokół nich i działań, które przez cały czas podejmują. W Kalifornii i niektórych innych stanach, które zezwalają na testowanie samochodów autonomicznych, firmy muszą zgłaszać wypadki lub awarie technologii, które wymagały przejęcia kontroli przez człowieka. Ale dane są na ogół nieliczne i gromadzone w formie listów, co utrudnia analizę. Firmy takie jak Tesla, które wprowadziły na rynek nowe funkcje zautomatyzowanej jazdy, nie są generalnie zobowiązane do zgłaszania specjalnych danych dotyczących ich wydajności.

Smith sugeruje, że udostępniając więcej swoich zasobów danych, firmy mogłyby przyspieszyć rozwój autonomicznych samochodów, lepiej udowodnić swoją wartość i informować o wysiłkach zmierzających do opracowania sposobów rozliczania ich z punktu widzenia bezpieczeństwa.

Elon Musk powiedział, że Tesla udostępni niektóre dane dotyczące Autopilota amerykańskiemu Departamentowi Transportu i innym producentom, chociaż firma nie ujawniła szczegółów dotyczących tego, co zostanie przekazane ani kiedy. A z Teslą, Google, uznanymi producentami samochodów, takimi jak GM, i nowszymi start-upami pracującymi nad technologiami autonomicznej jazdy, presja konkurencji może sprawić, że sensowna współpraca wydaje się mało prawdopodobna. Kornhauser z Princeton ma nadzieję, że firmy takie jak Google i Tesla zrozumieją, że one i społeczeństwo mogą więcej zyskać, jeśli będą ze sobą współpracować.

Może nie chcą pomagać konkurencji, ale mamy do czynienia z życiem innych ludzi – mówi. Powinniśmy mieć więcej publicznego ducha w wysiłkach, aby to zrobić.

ukryć