211service.com
Wewnątrz baseballu
Zawartość skrzynki odbiorczej Johna Abbamondiego nie byłaby nie na miejscu w Biurze – nowa polityka telefonii komórkowej do zatwierdzenia, recenzje pracowników do rozwiązania. To wszelkiego rodzaju normalne sprawy firmowe, ponieważ to jest firma, mówi Abbamondi w 1993 roku.
Z drugiej strony, większość firm nie ma na swoim koncie Alberta Pujolsa ani 10 tytułów World Series.
Ta historia była częścią naszego wydania z września 2009
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Kończy teraz drugi rok jako asystent dyrektora generalnego St. Louis Cardinals, a Abbamondi należy do nowej fali menedżerów baseballu, którzy wnoszą do gry nowe spojrzenie. Jak mówi, zespoły szukają przewagi w każdy możliwy sposób. Korzystają z większej liczby osób z nietradycyjnego środowiska, ponieważ kluby zdają sobie sprawę, że nieustanne dążenie do poprawy oznacza, że starasz się patrzeć przez jak najwięcej soczewek informacyjnych, jak tylko możesz. Łącząc umiejętności, takie jak analiza ilościowa, z umiejętnością wydobywania innowacyjnych pomysłów z niekonwencjonalnych miejsc, Abbamondi pomógł mistrzom World Series 2006 pozostać pretendentami do gry poza sezonem.
Recepcje Major League są często obsadzone przez baseballistów, którzy spędzili lata grając, trenując lub badając wszystko, od piłki szkolnej w górę. Abbamondi dotarł jednak do kardynałów bardziej niekonwencjonalną drogą. Uczęszczał do MIT na stypendium ROTC marynarki wojennej i spędził następne dziewięć lat jako oficer lotnictwa morskiego. Ale był także miłośnikiem baseballu i nadal podążał za baseballem, zwłaszcza od strony biznesowej, mówi. Byłem facetem, który czytał wiadomości o układach zbiorowych pracy i czytał książki [ekonomisty sportu] Andrew Zimbalista.
Abbamondi zaczął jeszcze poważniej myśleć o sporcie po tym, jak opuścił marynarkę wojenną, aby uczęszczać do Graduate School of Business w Stanford. Kiedy rozważał możliwe kariery po studiach MBA, kolega z klasy i pracownik San Francisco 49ers Paraag Marathe przedstawił go kilku osobom z branży sportowej, a zajęcia w szkole biznesowej z guru zarządzania sportem Georgem Fosterem dodatkowo wzbudziły jego zainteresowanie – i dały mu możliwość spotkania Billy Beane, dyrektor generalny Oakland A's.
W 2004 roku te nieformalne kontakty i pewien mentoring pomogły mu znaleźć pracę w dziale stosunków pracy w Major League Baseball, który negocjuje i administruje układami zbiorowymi z zawodnikami i sędziami. Tam odkrył, że korzysta z umiejętności ilościowych, które doskonalił jako główny politolog na MIT. Jak mówi, było wiele problemów związanych z polityką publiczną, którym przyjrzeliśmy się ilościowo. Nie różni się to zupełnie od tego, co robiłem w gabinecie komisarza.
Grupa służyła również jako centralny doradca zespołów MLB, dając firmie Abbamondi możliwość konsultacji, która okazałaby się kluczowym odskocznią. Jak mówi, było to dobre miejsce do nauki biznesu. Kierownicy klubów przychodzili do Ciebie ze swoimi trudniejszymi problemami, a my musimy odpowiadać i pomagać klubom w ich rozwiązywaniu. Mamy mnóstwo doświadczenia i poznaliśmy ludzi z wielu klubów. Krótko po zwycięstwie Cardinals w 2006 roku, John Mozeliak, ówczesny asystent dyrektora generalnego klubu, poprosił o radę w negocjacjach kontraktowych z Davidem Ecksteinem, który właśnie odebrał nagrodę World Series MVP. Moglibyśmy działać jako beznamiętna osoba trzecia i powiedzieć: „On jest świetnym graczem, ale oto, co ten podobny gracz podpisał jako porównanie”, mówi.
Kiedy więc Mozeliak zastąpił Walta Jocketty'ego na stanowisku dyrektora generalnego, wiedział już, co potrafi Abbamondi. Abbamondi dołączył do klubu w grudniu 2007 roku, a jego sieć relacji wypłaciła niemal natychmiastowe dywidendy. Byłem tam zaledwie od miesiąca, kiedy wymieniliśmy Scotta Rolena z Toronto Blue Jays za Troya Glausa, mówi. Odkąd w przeszłości pomagałem asystentowi dyrektora generalnego Blue Jays w mojej roli w MLB, już się znaliśmy. Lubię myśleć, że zbudowałem reputację prostego strzelca, więc wiedzieli, że facet, który pomagał im miesiąc temu, nie zamierza ich teraz pieprzyć.
Bycie prostym strzelcem jest głównym atutem w baseballu. Chociaż może to być prosta gra (jak ujął to gniewny trener w Bull Durham: Rzucasz piłką, uderzasz piłkę, łapiesz piłkę), praca związana z budowaniem drużyny baseballowej wcale nie jest prosta. Podczas gdy kiedyś była to głównie kwestia naradzania się ze skautami oraz doboru i zebrania najlepszych graczy, na jakie było cię stać, dzisiejsi menedżerowie baseballu muszą oceniać i integrować informacje z zalewu różnych źródeł – raportów harcerskich, analiz statystycznych, danych medycznych i kontraktów oraz dane płacowe. Wszystko sprowadza się do przejrzenia wszystkich informacji, które możesz znaleźć i zebrania ich w taki sposób, aby pomóc Ci podejmować najlepsze decyzje, mówi Abbamondi. Jak możemy dać sobie najlepszą możliwą szansę zrobienia czegoś prawie niemożliwego: przewidzenia przyszłości?
Jeśli klub zastanawia się na przykład, czy pozyskać konkretnego miotacza, jednym z pierwszych pytań jest to, czy prawdopodobnie zachowa on zdrowie. Oczywiście będziemy mocno opierać się na opinii personelu medycznego, ale chcemy również wiedzieć, co nasi zwiadowcy myślą o jego mechanice rzutów, mówi Abbamondi. Czy widzą jakieś czerwone flagi, które mogą prowadzić do kontuzji? Tymczasem facet od statystyk może spojrzeć na osiągnięcia innych miotaczy, którzy rzucili tak wiele rund w tym wieku. Sztuką jest połączenie analizy jakościowej i ilościowej.
Podstawą każdej analizy jest powrót do skautingu, ale to jeden facet siedzący na boisku, a nie można mieć ludzi na każdym meczu, mówi. Narzędzia statystyczne, takie jak Pitch F/x, które dostarczają dane o każdym rzuconym tonie, mogą pomóc w potwierdzeniu lub odrzuceniu bardziej subiektywnej analizy. Powiedzmy, że zwiadowca poszedł zobaczyć perspektywę i napisał świetny raport, mówi Abbamondi. Możemy sprawdzić te dane gry, aby sprawdzić, czy są zgodne z innymi grami tego miotacza. Jeśli dane wskazują, że miotacz robił tego dnia coś innego, może zwiadowca złapał go w bardzo dobry dzień. Bez tych danych moglibyśmy nie zdawać sobie sprawy, że był to wynik odstający.
Abbamondi pomógł również poprowadzić wysiłki, aby informacje o klubie były znacznie bardziej dostępne i łatwiejsze do krojenia i kostkowania. Na przykład zwiadowcy przesyłają teraz raporty z ocen graczy do internetowej bazy danych, która jest zintegrowana z systemami statystycznymi Cardinals. Pięćdziesiąt lat temu, jeśli chciałeś dowiedzieć się czegoś o graczu, wyciągałeś napisany plik, mówi. Ale teraz mogę przejść do jednego systemu i poprosić o wszystkich leworęcznych miotaczy ulgowych z ocenami harcerskimi powyżej pewnego poziomu i prognozami statystycznymi na lub powyżej określonej liczby.
Poza ułatwianiem analizy istniejących informacji, Abbamondi stara się budować przewagę konkurencyjną poprzez przyjmowanie pomysłów z mało prawdopodobnych miejsc. „Musisz wyjść poza naszą branżę, aby pomyśleć o tym, jak możemy stale się doskonalić”, mówi, cytując rozdział z książki chirurga i nowojorskiego pisarza medycznego Atula Gawande, który bada dramatyczną poprawę wskaźników przeżywalności na polu bitwy w ciągu ostatniej dekady. Nie był to postęp w technologii medycznej, ale raczej ulepszenie procesu w leczeniu selekcji na polu bitwy, mówi. Zmieniają łańcuch dostaw w opiece medycznej, a my zastanawiamy się, jak mogłoby to przełożyć się na baseball. Czy powinniśmy czekać na lepszą technologię MRI do przewidywania kontuzji miotacza, czy możemy to zrobić, poprawiając procesy lub sposób, w jaki jesteśmy zorganizowani?
W pewnym sensie baseball to sport liczb, ale Abbamondi nigdy nie zapomina, że te statystyki są tworzone przez ludzi. Nasz biznes różni się tym, że nasze jednostki produkcyjne to ludzie z prawdziwymi problemami i [ważne jest, aby wyjść] poza analizę baseballową, aby poradzić sobie z tymi problemami, mówi. Mamy gracza, Khalila Greene'a, który zajmuje się lękiem społecznym. Wiedza o tym, przez co przechodzi i jak to wpływa na niego i zespół, to coś, czego nie można nauczyć się z arkusza kalkulacyjnego. Musisz przebywać w klubie i poznawać graczy jako ludzi i robić, co możesz, aby zapewnić im sukces.
Ze względu na ludzki element baseballu, fani nawiązują emocjonalne połączenia, które mogą trwać całe życie i przechodzić przez pokolenia. Siedząc w zeszłym roku w ziemiance na stadionie Dodger, Abbamondi wrócił myślami do swojego pierwszego meczu baseballowego, który oglądał z ojcem na tym właśnie stadionie. Mam szczęście pracować w grze, w której wciąż mogę dotykać wspomnień z dzieciństwa, a czasami wraca to do domu w głęboki sposób, mówi. Nadal mam poczucie zdziwienia, obserwując graczy takich jak Pujols, którzy codziennie ćwiczą mrugnięcia i mam nadzieję, że nigdy się to nie skończy.
