211service.com
Wiatr i słońce będą najtańszym sposobem wytwarzania energii do 2040 r.
Chociaż ceny węgla i gazu będą nadal spadać w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, wkrótce najtańszą formą wytwarzania energii będzie energia odnawialna. To jest wniosek z Nowa perspektywa energetyczna 2016 z Bloomberg New Energy Finance, który ukazał się w poniedziałek.
Koszt wytwarzania energii elektrycznej dla lądowej energetyki wiatrowej spadnie o 41 proc. do 2040 r., a fotowoltaiki słonecznej o 60 proc. podsumowuje. Obecnie zainstalowana cena energii słonecznej na dachach budynków mieszkalnych wynosi około 3,00 USD za wat, bez dotacji rządowych. Oznacza to, że w scenariuszu Bloomberga cena wynosiłaby 1,20 USD za wat. (W przypadku energii słonecznej na skalę użytkową spadnie do około 53 centów na wat).
To jest tanie, ale niestety nie wystarczy, aby osiągnąć poziom penetracji słonecznej (30 procent lub więcej) niezbędny do rzeczywistego obniżenia globalnej emisji gazów cieplarnianych i ograniczenia globalnego ocieplenia do mniej niż 2 °C.
Dzieje się tak z powodu efektu deflacji wartości: im więcej energii słonecznej jest dodawane do sieci, wartość każdej dodatkowej jednostki mocy słonecznej dla producentów spada. Oznacza to, że cena energii słonecznej musi spaść znacznie poniżej poziomów przedstawionych w raporcie Bloomberga, aby energia słoneczna stała się głównym źródłem wytwarzania energii — do około 25 centów za wat, według artykuł opublikowany w Energia natury w kwietniu . Nawet przy szybkim postępie technologicznym 25 centów za wat może być poza zasięgiem do połowy stulecia, napisali autorzy gazety, Varun Sivaram z Rada Stosunków Zagranicznych i Shayle Kann z Badania GTM .
Inwestycje w energię odnawialną wyniosą 7,8 biliona dolarów do 2040 roku, prognozuje Bloomberg, co przewyższa 2,1 biliona dolarów, które zostaną przeznaczone na nowe elektrownie na paliwa kopalne. Ponownie jednak to nie wystarczy: oprócz 7,8 biliona dolarów świat musiałby zainwestować kolejne 5,3 biliona dolarów w energię bezemisyjną do 2040 r., aby zapobiec wzrostowi poziomu dwutlenku węgla w atmosferze powyżej „bezpiecznego” limitu opracowanego przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu 450 części na milion.
Dobre wieści? Prognoza Bloomberga nie zakłada żadnych dalszych środków politycznych po 2020 r. w celu przyspieszenia dekarbonizacji. Innymi słowy, wciąż mamy czas, aby wycenić węgiel. Ale mało czasu.
(Czytaj więcej: Bloomberg New Energy Finance , Greentech Media )