Wielka Bójka Przepustowa





AT&T ma problem w Chicago. Miasto było jednym z pierwszych, które zostało uaktualnione do sieci LTE nowej generacji (długoterminowa ewolucja) operatora bezprzewodowego, która pakuje więcej danych w sygnał radiowy i oferuje znacznie szybsze prędkości pobierania. Ale niezależne testy opublikowany w tym miesiącu pokazał, że pobieranie AT&T w Chicago jest o ponad połowę szybsze niż w tamtejszej sieci LTE Verizon. Powód? Brak widma radiowego. Licencje radiowe AT&T pozwalają na korzystanie tylko z 10-megahercowego fragmentu fal radiowych dla sieci LTE w Chicago, w porównaniu z 20-megahercowymi, które ma w innych miastach

AT&T boryka się z tym samym problemem w Los Angeles, a jest to tylko część wyzwania, przed którym stoi cała branża komunikacji mobilnej: jak pogodzić oczekiwania konsumentów dotyczące zawsze szybszych i tańszych pobierań na mobilne urządzenia internetowe z ograniczonym miejscem na fale radiowe.

Sieci nie są jeszcze zagrożone wyczerpaniem się pojemności. Przewoźnicy wydali duże sumy na kupno praw do widma radiowego i kreatywnie podchodzą do sposobów, aby wycisnąć więcej z tego, co już mają. (Dokładne prędkości są różne, ale połączenie LTE jest zazwyczaj 10 razy szybsze niż to zapewniane przez sieć 3G.) Rząd federalny udziela licencji na przestrzeń widmową, a operatorzy bezprzewodowi i inne firmy od wielu lat wykupują i przechowują licencje, przewidując potrzebę zwiększać.



Jednak w dużej mierze nieprzewidziany wzrost popytu na przepustowość bezprzewodową, wywołany pojawieniem się tabletów i smartfonów, sprawił, że zapewnienie dostaw do wykorzystania w przyszłości stało się pilniejsze. Rzecznik AT&T, Mark Siegel, mówi, że ruch sieciowy i portfolio widma firmy wpływają na rodzaj usług, które użytkownicy otrzymują w różnych obszarach. „Będziemy nadal inwestować i wprowadzać innowacje, aby jak najlepiej i najefektywniej wykorzystać dostępne widmo w naszej sieci”, mówi.

Są szanse, że problem będzie w stanie rozwiązać niedługo. Firma siedzi na niewykorzystanym widmie nabytym w 2006 roku, które docelowo planuje wykorzystać dla LTE. Niedawno zapłacił 1,9 miliarda dolarów producentowi układów mobilnych Qualcomm za widmo bezprzewodowe, które ma obsługiwać ważne rynki, w tym San Francisco, Nowy Jork i Los Angeles. Verizon jednocześnie próbuje sprzedać jeden fragment widma, którego jest właścicielem od lat, i kupić inny – uważany za lepiej dostosowany do LTE – od konsorcjum firm kablowych. Zarówno AT&T, jak i T-Mobile planują poddać recyklingowi część swojego widma obecnie wykorzystywanego do wolniejszych połączeń danych 2G, modernizując je do obsługi połączeń LTE, aby mogło przenosić więcej danych.

Przewoźnicy coraz częściej szukają kreatywnych taktyk, które zmniejszą presję na ich sieci. Widmo jest z pewnością czynnikiem ograniczającym, ale przewoźnicy są również ograniczani przez szereg innych rzeczy, w szczególności backhaul, mówi Bill Moore o RootMetrics , który gromadzi dane o przepustowości sieci telefonii komórkowej i innych miarach wydajności, które są bezpłatnie dostępne online. Backhaul odnosi się do fizycznych połączeń, które łączą wieże telefonii komórkowej z Internetem i sieciami telefonicznymi. Wszyscy operatorzy ciężko pracują, aby ulepszyć swój backhaul, zastępując kabel miedziany światłowodem o dużej pojemności.



Uzyskanie niezbędnych pozwoleń na wymianę lub instalację światłowodu podziemnego jest procesem powolnym, mówi Bryan Darr, dyrektor generalny Rozwiązania mozaikowe , który zbiera dane o zasięgu sieci bezprzewodowej. To wyjaśnia sojusz Verizon z konsorcjum największych firm kablowych w celu połączenia ich sieci, ogłoszony pod koniec ubiegłego roku. Operatorzy kablowi mają strasznie dużo kabli w ziemi, które są w stanie obsłużyć duży ruch, mówi Darr. Wiedzą też, że muszą być połączeni z branżą bezprzewodową, ponieważ tam właśnie jest przyszłość treści, takich jak telewizja.

Sposobem na ominięcie wąskich gardeł spowodowanych ograniczeniami widma i dosyłu jest zapewnienie, aby smartfony i tablety w jak największym stopniu korzystały z Wi-Fi, mówi Darr. AT&T dużo inwestuje w tę strategię, instalując hotspoty Wi-Fi na stadionach i ruchliwych obszarach miejskich Manhattanu i San Francisco. Nowsze telefony AT&T automatycznie przełączają się na korzystanie z Wi-Fi, gdy są w zasięgu, zmniejszając obciążenie wież komórkowych. Kiedy będzie to działać płynniej w przypadku transmisji danych i połączeń, będzie to ogromna pomoc, mówi Darr. W lutym tego roku AT&T poinformował, że współpracował z innymi operatorami, w tym China Mobile, nad udaną próbą specjalnych hotspotów Wi-Fi, które mogą rozpoznać autoryzowane urządzenie i przejąć jego połączenie bez przerywania połączeń lub przerywania trwającego pobierania.

Eksperci twierdzą, że najwięksi przewoźnicy do tej pory nadążają za wymaganiami swoich klientów. Spośród czterech głównych krajowych przewoźników trzech jest coraz szybszych, mówi Moore z RootMetrics; czwarty, Sprint, ma wprowadzić w tym roku swoje pierwsze sieci LTE, co również powinno pozwolić mu na przyspieszenie. Uważa, że ​​jest wystarczająco dużo widma, aby się poruszać, ale zauważa, że ​​przewoźnicy wpadają w coś w rodzaju wyścigu zbrojeń z własnymi klientami. Na razie widzę tylko, że prędkości rosną, mówi Moore, a to zachęci również do wzrostu wymagań konsumentów. Częściowo w rezultacie prawie wszyscy operatorzy sieci bezprzewodowych wycofali w zeszłym roku plany nieograniczonej transmisji danych. Oznacza to, że mogą ograniczyć wykorzystanie przepustowości lub pobierać za nią więcej, jeśli stwierdzą, że zapotrzebowanie na dane przewyższa ich możliwości ich dostarczenia.



ukryć