Wikileaks nigdzie się nie wybiera

Kongresmeni dzwonią do strony internetowej Wikileaks zostać zamkniętym po tym wydany tysiące tajnych depesz rządu USA w weekend. Depesze zawierają tępe oceny światowych przywódców ze strony personelu dyplomatycznego i żenujące szczegóły działań szpiegowskich. Senator z Connecticut Joe Lieberman ma wezwał administracja Obamy do użycia wszelkich środków prawnych niezbędnych do zamknięcia Wikileaks, zanim będzie mogła wyrządzić więcej szkód poprzez uwolnienie dodatkowych depesz.





Wielu podziela ten sentyment, ale w praktyce też nie sprawdzi się. Pomyśl, jak trudno jest powstrzymać spamerów lub rozpowszechniających złośliwe oprogramowanie za pośrednictwem witryn internetowych. Wymaga to dowodu, że działania witryny są nielegalne w jurysdykcji hostingu. Następnie należy skontaktować się z dostawcą usług internetowych (ISP) hostującym witrynę, który musi wyrazić zgodę na zamknięcie witryny. Witryna może łatwo przejść do nowego dostawcy usług internetowych.

Wikileaks jest obecnie hostowany na Islandii, ale może z łatwością przenieść się do innego kraju. Witryny lustrzane na całym świecie mogą kopiować informacje ze strony głównej i udostępniać je, nawet jeśli strona główna została całkowicie zamknięta. Dane Wikileaks również krążą przez usługę udostępniania plików BitTorrent . Usunięcie wszystkich kopii tych danych byłoby niezwykle trudne, o czym branża muzyczna doskonale zdaje sobie sprawę.

Nawet działając poza legalnymi środkami, trudno byłoby zamknąć Wikileaks. Na kilka godzin przed wypuszczeniem części depesz w niedzielę, Wikileaks został zaatakowany przez odmowę usługi. Craig Labovitz , główny naukowiec w firmie zajmującej się bezpieczeństwem sieci Sieci altany , opublikował an analiza ataku, który, jak mówi, nie zaszkodził szczególnie działalności Wikileaks. Witryna po prostu zmieniła lokalizację hostingu na dostawców chmury w Irlandii i USA.



Każda poważna próba przełączenia Wikileaks w tryb offline napotka trudności związane z rozproszoną, anarchiczną architekturą Internetu. I na to właśnie liczą najlepsi aktywiści Wikileaks.

ukryć