211service.com
Wojny map online
Uzyskanie mapy i wskazówek dojazdu w samochodzie wymagało zainwestowania kilkuset dolarów w urządzenie GPS. Popularność tego sprzętu doprowadziła do szybkiego wzrostu firm takich jak TomTom i Garmin, dominujących producentów osobistych urządzeń nawigacyjnych, a także zysków dla firm dostarczających cyfrowe mapy ulic, takich jak Navteq i Tele Atlas.

Zakręt po zakręcie: Aplikacja Waze podaje wskazówki dojazdu GPS na smartfonie. Mapy są aktualizowane automatycznie na podstawie tras kierowców.
Teraz te lukratywne firmy stoją przed nowymi wyzwaniami, takimi jak smartfony i bezpłatne mapy , z których niektóre są tworzone przez samych kierowców.
Weźmy przypadek Waze, firmy z siedzibą w Tel Awiwie w Izraelu, która wierzy, że odblokowała klucz do przekształcania map i danych o ruchu drogowym w towar tak tani, że nikt nie będzie w stanie za niego zapłacić — nawet oni. Waze stworzyło kombinację aplikacji na smartfony i stron internetowych, które pozwalają użytkownikom tworzyć mapy i zgłaszać warunki ruchu w systemie podobnym do Wikipedii.
Dane o ruchu, nawet o istnieniu nowych dróg, są zbierane automatycznie z tras i prędkości użytkowników, którzy mają również możliwość ręcznego wprowadzania danych. Aplikacja Waze następnie podaje szczegółowe wskazówki na smartfonie danej osoby, oferując wrażenia podobne do korzystania z samodzielnego urządzenia GPS.
Waze narodziło się w 2006 roku, kiedy założyciel Ehud Shabtai zakodował dodatek do komercyjnego systemu GPS, który umożliwia użytkownikom mapowanie lokalizacji fotoradarów. Jak mówi, w ciągu trzech dni użytkownicy zmapowali każdą kamerę w Izraelu.
Waze jest obecnie dominującym dostawcą danych nawigacyjnych w Izraelu, według dyrektora generalnego Noama Bardina, i konsekwentnie plasuje się powyżej Facebooka jako najpopularniejsza aplikacja na iOS w kraju. Bardin mówi, że celem jego firmy jest odtworzenie tego sukcesu na całym świecie. Ma nadzieję na zarabianie pieniędzy dzięki reklamie opartej na lokalizacji.
Większość map cyfrowych opiera się na danych publicznych dostarczonych przez agencje rządowe, takie jak US Census Bureau. Jednak firmy jeżdżą po drogach wyspecjalizowanymi pojazdami, które zbierają dodatkowe dane z szeregu czujników. Na przykład Tele Atlas korzysta z samochodów dostawczych najeżonych kamerami. Jest to ostatni krok, który pozwala firmom weryfikować swoje dane w sposób wymagany przez klientów, takich jak regionalne działy transportu i producenci samochodów.
Branża map już mocno ucierpiała przez zmianę technologii: połączenie smartfonów i Map Google pozwoliło wielu konsumentom na dostęp do wskazówek dojazdu w czasie rzeczywistym bez kupowania samodzielnego GPS. W efekcie sprzedaż tych urządzeń spada. Sprzedaż TomTom spadła o 10 procent w trzecim kwartale ubiegłego roku, prowadząc holenderską firmę ogłosić zwolnienia .
Garmin odnotował podobny spadek sprzedaży w swoim dziale motoryzacyjnym w tym samym okresie. Chociaż dostarcza większości producentów samochodów systemy GPS do montażu w desce rozdzielczej (niedawno opracowała niestandardowy system mapowania dla Chryslera), sprzedaż ta stanowi teraz tylko ułamek jej działalności; jej przychody w coraz większym stopniu pochodzą z zegarków naręcznych i urządzeń do zastosowań lotniczych i żeglarskich.
Ponieważ pojawia się coraz więcej aplikacji na smartfony opartych na geolokalizacji, w tym takich, które pomagają użytkownikom zlokalizować restauracje lub zatrzymać taksówkę, niektóre firmy chcą zarobić. Google, który kiedyś rozdawał swoje mapy za darmo, zaczął pobierać od niektórych programistów opłaty licencyjne za 10 000 dolarów. Wygląda na to, że Google Maps szuka biznesu od producentów samochodów: po raz pierwszy pojawił się w systemie nawigacji w desce rozdzielczej, w Audi A7.
Ale Noam Bardin mówi, że żaden inny system mapowania nie może dorównać potędze crowdsourcingu. Waze zaczyna się od tradycyjnych źródeł danych, takich jak mapy domeny publicznej generowane przez amerykański spis ludności. Ale ma też 11 milionów użytkowników na całym świecie, z których wszyscy automatycznie przesyłają dane podróży i geograficzne z powrotem na serwery Waze, dopóki aplikacja jest uruchomiona. Informacje te są wykorzystywane do aktualizacji map i dostarczania informacji o ruchu drogowym. Kilka tysięcy nieopłacanych redaktorów zatwierdza wszelkie zmiany na mapie sugerowane przez użytkowników.
Przeprowadzono wiele badań na Wikipedii, a tempo zmian sprawia, że jest ona tak dokładna, mówi Bardin. Mówi, że podobny efekt działa w mapach Waze, które są aktualizowane co 24 godziny, a nie co kwartał, jak mapy w większości osobistych urządzeń nawigacyjnych.
Waze startuje w krajach, które nie mają jeszcze dobrych map cyfrowych, takich jak Kostaryka i Malezja. Całe fragmenty globalnej mapy ulic wypełniają nie profesjonaliści, ale zwykli obywatele posiadający smartfony. Jeśli mapy podlegają tym samym siłom, które wpłynęły na encyklopedie online, łuk historii jest jasny: crowdsourcing jest nie tylko tańszy niż dane kierowane przez ekspertów, ale także potencjalnie szybszy i dokładniejszy.