211service.com
Wreszcie w zasięgu wzroku, kamień milowy energii słonecznej o wartości 1 USD za wat pokazuje długą drogę przed nami
W tym tygodniu GTM Research przewidział, że cena budowy dużych farm fotowoltaicznych będzie spaść poniżej 1 dolara za wat do 2020 roku . To wielka sprawa, ponieważ jest postrzegana jako próg, poniżej którego budowa paneli słonecznych staje się konkurencyjna, bez dotacji, z kosztami elektrowni na paliwa kopalne. Jest to również cel wyznaczony w 2011 roku przez Departament Energii USA Inicjatywa SunShot . Ale są ważne zastrzeżenia.
Dolar za wat nie jest prawdziwym kosztem energii słonecznej. Ta liczba to cena, jaką firma budowlana zaoferowałaby przedsiębiorstwu użyteczności publicznej lub deweloperowi za zbudowanie instalacji słonecznej – innymi słowy, początkowe koszty kapitałowe zainstalowanej mocy słonecznej. Energia słoneczna niesie ze sobą szereg innych kosztów, takich jak linie przesyłowe dostarczające energię, oprogramowanie do regulacji przepływu energii słonecznej w sposób przerywany do sieci, systemy magazynowania energii i tak dalej. „Prawdziwy koszt” energii słonecznej zależy od tak wielu czynników, które są bardzo specyficzne dla danego miejsca, że trudno uogólniać, mówi Benjamin Gallagher, autor raportu GTM. W zależności od wielu czynników, koszt elektrowni słonecznej o wartości 1 dolara za wat wynosi około 6 centów za kilowatogodzinę, mówi Andrew Mills, pracownik naukowy ds. rynków energii elektrycznej w Lawrence Berkeley National. Laboratorium. Jest to porównywalne z kosztem energii elektrycznej z elektrowni gazowej, ale elektrownie gazowe działają cały czas, nie tylko wtedy, gdy świeci słońce. Przerwa w działaniu i zapotrzebowanie na zasilanie awaryjne może zwiększyć o około 20 procent rzeczywisty koszt energii słonecznej.
Energia słoneczna nadal zapewnia niewielką część wytwarzania energii elektrycznej. Energia słoneczna jest najszybciej rozwijającą się formą wytwarzania energii w USA, ale nadal stanowi nieco ponad 1 procent energii elektrycznej w USA. Nawet biorąc pod uwagę prognozowane solidne stopy wzrostu dla energii słonecznej na skalę przemysłową, do 2020 r. odsetek ten ledwie osiągnie dwucyfrowy poziom. Energia ze wszystkich form wytwarzania energii odnawialnej, w tym wiatrowej, słonecznej, biomasy i hydroelektrycznej, wyniesie 15,6% produkcji w USA do 2020 r. , według Roczna prognoza energetyczna EIA 2016 . Węgiel i gaz ziemny nadal będą stanowić 65 procent naszej energii elektrycznej — nawet przy użyciu energii słonecznej w cenie 1 dolara za wat.
Ilość dodawanej energii słonecznej prawdopodobnie zwolni w nadchodzących latach. Ekonomika energii słonecznej jest taka, że po przekroczeniu pewnego poziomu penetracji nowe dodatki stają się mniej wartościowe. Silny wzrost wdrożeń energii słonecznej będzie miał tendencję do obniżania cen energii, mówi Frank O’Sullivan, dyrektor ds. badań i analiz w MIT Energy Initiative. Innymi słowy, po pewnym czasie nowe instalacje fotowoltaiczne zaczynają obniżać cenę energii nie tylko z elektrowni słonecznych, ale także z stale działających elektrowni na paliwa kopalne, które uzupełniają przerywaną energię słoneczną. To dobrze, jeśli jesteś klientem kupującym tanią energię. Nie jest tak dobrze, jeśli jesteś operatorem elektrowni i potrzebujesz zwrotu z inwestycji. Jeśli duże przyrosty energii słonecznej utrudniają właścicielom elektrowni odzyskanie poniesionych kosztów, oznacza to, że wzrost rynku energii słonecznej jest w pewnym stopniu samoograniczający. Teraz, gdy energia słoneczna stanowi ponad 1 procent produkcji energii elektrycznej w USA, tempo wzrostu prawdopodobnie spowolni, mówi Ben Ho, profesor ekonomii w Vassar College.
Zbyt duża energia słoneczna może być trudna do opanowania. Samo dodanie do systemu dużych ilości energii odnawialnej może wiązać się z wieloma problemami (patrz Niemcy przekraczają granice odnawialnych źródeł energii). W miejscach z nadmiarem energii słonecznej, takich jak Niemcy, Teksas i Kalifornia, producenci energii musieli czasami płacić klientom za zużycie nadwyżki energii w sieci (patrz Teksas i Kalifornia mają za dużo energii odnawialnej). To się nie zmieni, chyba że pojawią się opłacalne sposoby przechowywania energii, nowe systemy równoważące podaż i popyt w całej sieci oraz nowa infrastruktura sieciowa do przesyłania energii na większe odległości. To artefakt złego projektowania rynku, mówi Jonathan Koomey, profesor konsultingu na Stanford, który bada ekonomię zmian klimatycznych. Reforma rynków energii elektrycznej nie będzie łatwa, nawet przy energii słonecznej o wartości 99 centów za wat.