Wszystko o geniuszu projektowym, który zainicjował remont Facebooka

Facebook ogłosił dziś dwie innowacje – wizualną Widok osi czasu za przeanalizowanie całej historii na Facebooku i Aplikacje związane ze stylem życia za rejestrowanie każdej minuty szczegółów Twoich codziennych czynności – o których genezie pisałem w maju. Z pewnością nie miałem pojęcia, że ​​zatrudnienie Nicholasa Feltona przez Facebooka będzie zasadniczą zmianą funkcjonalności Facebooka. Jak wtedy informowałem:





Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, ile kawy wypiłeś w zeszłym roku lub jakie filmy obejrzałeś i kiedy? Nowe aplikacje internetowe i mobilne umożliwiają śledzenie i wizualizację tych danych osobowych w formie graficznej, a trend może gwałtownie się rozwinąć.

Dzieje się tak, ponieważ Facebook niedawno nabył jedną z wiodących aplikacji mobilnych do śledzenia danych osobowych i zatrudnił jej twórców. Gigant sieci społecznościowych może przygotowywać się do oferowania użytkownikom sposobów na nakreślenie szczegółów ich życia za pomocą spersonalizowanych infografik.

Okazuje się, że jest to równie dobre wyjaśnienie funkcjonalności nowych aplikacji Lifestyle na Facebooku, jak każde inne. Jak publicznie ogłasza firma, cały ten wysiłek był inspirowany pracą Nicholasa Feltona, projektanta, którego: Raporty Feltrona o swoim własnym życiu zainspirował podzbiór maniaków śledzących życie na długo przed tym, zanim Facebook usłyszał o nim. Z tego samego kawałka:



Felton mówi, że nie może mówić o tym, co będzie robił na Facebooku, ale mówi: Najwyraźniej firmy takie jak Facebook dostrzegają wartość rodzaju pracy, którą wykonujemy.

I jak. Jak Raporty The Next Web :

Jak tylko dowiedzieliśmy się o nim na Facebooku, mieliśmy jedną reakcję – musimy spróbować zatrudnić tego faceta. Musimy przetransportować go z Brooklynu w stanie Nowy Jork do Palo Alto w Kalifornii, mówi [Chris Cox, wiceprezes ds. zarządzania produktem na Facebooku]. To tylko kwestia czasu, kiedy Felton i jego wspólnik w zbrodni, Ryan Case, spakowali swoje walizki.



Facebook jest już największym na świecie repozytorium danych behawioralnych. Aplikacje związane ze stylem życia zwiększają liczbę kanałów, przez które Facebook może pozyskiwać te dane. Ponownie, z mojego raportu z maja:

Facebook, użytkownicy już angażują się w niezliczone czynności wprowadzania danych, więc możliwe, że dane, które wizualizuje Felton, będą już dostępne. Zautomatyzowane zbieranie danych za pomocą smartfonów — zwłaszcza danych o lokalizacji — zapewnia jeszcze więcej danych do wydobycia.

Ale oto analiza, której brakuje w większości dzisiejszych relacji. W jaki sposób Facebook może wykorzystać te dane do prowadzenia rodzaju ukierunkowanej reklamy, o której marketerzy mający obsesję na punkcie analityki tylko marzyli:



W końcu – za zgodą użytkowników – tego rodzaju dane osobowe mogą być wydobywane przez marketerów i reklamodawców. Ted Morgan, dyrektor generalny firmy Skyhook zajmującej się oprogramowaniem do geolokalizacji, porównuje ten trend do sposobu, w jaki reklamodawcy śledzą obecnie nawyki niektórych widzów podczas oglądania telewizji. Mówi, że w przyszłości dane śledzenia będą jak pudełko z oceną Nielsena dla twojego życia. Będzie śledzić, dokąd idziesz i co robisz. [Reklamodawcy] zapłacą za to ludziom.

Jedna firma już bada tę możliwość. Locately oferuje użytkownikom promocje i rabaty, jeśli wyrażą zgodę na korzystanie z mobilnej sieci gromadzenia danych. Dzięki temu firma może gromadzić dane o tym, dokąd ludzie idą, co robią i co kupują; firma sprzedaje te dane firmom, które chcą je wykorzystać do badań rynku i reklamy.

Jest również bardzo prawdopodobne, że użytkownicy aplikacji Lifestyle na Facebooku poznają kilka niewygodnych prawd o sobie.



Zbieranie szczegółowych danych osobowych może dać zaskakujące spostrzeżenia, mówi Felton. Zauważa, że ​​sposób, w jaki ludzie opisują siebie, nie jest zgodny z ich prawdziwym zachowaniem. Na przykład użytkownicy, którzy śledzą, jakie programy telewizyjne faktycznie oglądają, mogą stwierdzić, że spędzają więcej czasu na programach, których nie uważają za swoje ulubione.

Ale nasze prawdziwe, w przeciwieństwie do naszego objawionego ja, może również pozwolić nam odkryć ludzi, którzy są jeszcze bardziej do nas podobni, niż nam się wydaje.

Być może mogłoby to doprowadzić do zupełnie nowego rodzaju odkrycia przyjaciół, opartego nie na naszych wyrażonych zainteresowaniach, ale na naszych rzeczywistych zainteresowaniach. Wyobraź sobie wzmocnioną wersję osób z Facebooka, które możesz znać, informując nie tylko o tym, z kim jesteś połączony, ale także o tym, jakie masz wspólne zachowanie.

To mogą być wspólne powinowactwa, które nie są rozpoznawane przez żadną [stronę], mówi Felton. Minusem jest oczywiście to, że ludzie podobni do nas często doprowadzają nas do szaleństwa. Możesz ich nienawidzić, mówi Felton. Czy to nie jest część tego, co denerwuje nas w naszych rodzinach?

ukryć