Wyboista przejażdżka Ubera w Chinach

Rano o piątej pan Dong, menedżer w firmie zajmującej się hodowlą zwierząt hodowlanych w Tianjin, loguje się na swoje konto Uber. Zanim wyruszy do pracy w wieku 7 lat, może odbyć trzy do czterech wycieczek po centrum miasta swoim Buickiem. Po wyjściu z biura o godzinie 18:00 kontynuuje jazdę do godziny 21:00. W weekendowe poranki jest tak rozchwytywany, że przed południem jest w stanie odbyć aż 10 wycieczek.





W Chinach kierowcy lokalnej firmy Didi Kuaidi i Uber konkurują z tradycyjnymi taksówkarzami.

Obecnie wiele osób korzysta z tych usług, mówi 38-letni Dong, który podał tylko swoje nazwisko, aby nie narażać swojej pracy na pełny etat. Oprócz pokrywania swoich miesięcznych pieniędzy na benzynę w wysokości około 1000 juanów (156 USD), może zarabiać od 800 juanów (125 USD) do 1000 juanów miesięcznie, jeżdżąc dla Ubera.

Uber znajduje się w legalnej szarej strefie. Pojawiły się spekulacje, że może nadejść regulacja rezerwacji taksówek online.



W Chinach prywatni kierowcy Ubera wykonują prawie milion kursów dziennie, według prezesa Uber . Niecałe dwa lata po swojej premierze Uber rozpoczął zaciekłą rywalizację z domorosłym Didi Kuaidi, który donosi, że liczba jego codziennych zamówień na prywatny samochód wzrosła od maja trzykrotnie do trzech milionów i wywołała niechęć wśród tradycyjnych taksówkarzy.

1 000 000

Liczba podróży wykonywanych codziennie przez kierowców Ubera w Chinach

Mimo to chińskie miasta pod pewnymi względami wydają się dojrzałe do modernizacji transportu opartej na technologii. Drogi są zakorkowane. Według dane rządowe , na koniec 2014 roku w Chinach jeździło prawie 126 milionów prywatnych pojazdów, co oznacza wzrost o 15,5% w porównaniu z rokiem poprzednim. 2014 Indeks ruchu TomTom pokazuje, że jedna trzecia z 50 najbardziej zatłoczonych miast na świecie znajduje się w Chinach. Inne opcje dojazdów też są bolesne — w godzinach szczytu pasażer w metrze w Pekinie musi poczekać, aż przejedzie kilka załadowanych pociągów, zanim się wciśnie.



Chińska Rada Stanu uznała transport za jedną z tradycyjnych branż, której efektywność można by poprawić dzięki platformom internetowym, ale Uber pozostaje w legalnej szarej strefie. Jego kierowcy są uważani za prywatnych operatorów samochodów i nie płacą wszystkich opłat rejestracyjnych, podatku od wartości dodanej i podatku dochodowego od tradycyjnych taksówkarzy. Kierowcy Ubera twierdzą, że często unikają miejsc, w których jest dużo policjantów, takich jak lotniska i dworce kolejowe. W przypadku złapania grzywna może wynieść nawet 10 000 juanów (1564 USD). Ostatnio pojawiły się spekulacje, że rezerwacja taksówek online stanie się biznesem regulowanym.

Uber nie czeka. Dzięki nowo utworzonemu UberChina, usługa przewozu pasażerów planuje rozszerzyć się w przyszłym roku na 100 chińskich miast, z których co najmniej połowa ma populację powyżej pięciu milionów. (Obecnie działa w 11 miastach, w tym w Tianjin, ze średnią populacją 14 milionów.) Firma planuje również zainwestować ponad siedem miliardów juanów (1,1 miliarda dolarów) w Chinach w 2015 roku.

Ale kierowcy 1,37 miliona tradycyjnych taksówek w Chinach już reagują. W maju dziesiątki taksówkarzy zablokowało swoimi samochodami drogi wokół stadionu olimpijskiego w Tianjin i zwabiło kierowców prywatnych samochodów za pomocą aplikacji do przejeżdżania. Gdy tylko przybyli, obie strony zaczęły walczyć.



Jestem trochę przygnębiony, mówi 48-letni Lu Lifang, tradycyjny taksówkarz. Jeśli rząd nie ureguluje prywatnych samochodów, mój zawód prędzej czy później zniknie. Ona i jej koledzy taksówkarze również narzekają na malejące dochody. 47-letni Wang Hongyong mówi, że zarabia około 150 juanów (23 USD) dziennie mniej niż w 2014 roku. Jestem też bardziej zmęczony, mówi. Nie odpoczywam pomiędzy.

Dla większości kierowców Ubera prowadzenie pojazdu nie jest źródłem utrzymania. Większość, tak jak pan Dong, jeździ za dodatkową gotówkę. Xing Gao, który pracuje w firmie ubezpieczeniowej w Tianjin, od czerwca nie odbierał żadnych połączeń w swojej aplikacji Uber, ponieważ dotacja, którą firma płaciła mu za każdą ukończoną podróż, spadła prawie do zera. W 2014 r. miał gwarantowaną dotację w wysokości 30 juanów (5 USD) za podróż. Chcą przetestować wyniki kierowców, mówi 32-letni Xing, tylko po to, aby zobaczyć, o ile niżej mogą zejść, zanim zrezygnujesz.

ukryć