Wynalazcy Google Wave poddają Gmailowi ​​lifting

Trzy mózgi stojące za nieudaną usługą współpracy Google uważają, że Twój e-mail powinien działać jak kanał informacyjny w sieci społecznościowej — i mogą mieć rację. 15 czerwca 2012





W 2009 roku Google uruchomił witrynę współpracy o nazwie Wave, aby pokazać światu, jak wyglądałaby poczta e-mail, gdyby została wynaleziona dzisiaj. W 2010 roku, po chłodnej reakcji, firma zlikwidowała go na dobre.

Teraz trzy czołowe osoby z nieudanego, ale kultowego projektu, z których wszyscy opuścili Google w 2011 roku, podejmują kolejną próbę naprawy poczty e-mail. Niedawno zaczęli wysyłać zaproszenia do Biegły , witryna obiecująca alternatywny interfejs do obsługi konta Gmail. Usługa łączy się z Gmailem za pomocą interfejsu programowania aplikacji (API) udostępnianego przez Google, aby umożliwić innym oprogramowaniu korzystanie z jego usług.

Dostęp do usługi powoli dociera do osób, które się zarejestrowały, odkąd zespół ogłosił Fluent na początku tego roku (i interaktywne demo na stronie pokazuje, jak działa Fluent). Gdy pojawi się Twoje miejsce w kolejce, e-mail zaprasza Cię do przejścia do witryny, która następnie prosi o pozwolenie na dostęp do Twojego konta Gmail. Gdy Fluent zdąży posortować wiadomości, możesz rozpocząć grę w nowej skrzynce odbiorczej.



Na początku przypomina trochę Twittera. Wszyscy użytkownicy poczty e-mail są zaznajomieni z klasyczną listą wiadomości zawierającą tylko nazwiska i wiersze tematów, czasami z okienkiem odczytu i zawsze otoczoną mnóstwem szczegółowych przycisków i menu. Fluent drastycznie to wszystko upraszcza, łącząc listę wiadomości i okienko podglądu w jeden strumień w stylu Twittera. Każde pole w tym strumieniu pokazuje nadawcę, temat i treść wiadomości e-mail oraz małe pole tekstowe, w którym możesz wpisać odpowiedź. To prawie wszystko. Z boku znajduje się niewielka liczba dodatkowych przycisków do funkcji takich jak przeglądanie różnych folderów poczty e-mail, ale są one zacienione, abyś mógł skupić się na tym strumieniu.

Korzystanie z Fluent jest głównie kwestią interakcji z niekończącym się łańcuchem wiadomości. Jeśli spróbujesz przewinąć do dołu strony, Fluent ładuje nowe elementy bez zauważalnego opóźnienia. Kilka przycisków u góry każdego elementu umożliwia wykonywanie takich czynności, jak usuwanie lub archiwizowanie wiadomości za pomocą jednego kliknięcia, a gdy to zrobisz, strumień płynnie przesuwa się w górę, wypełniając lukę. Aby odpowiedzieć na wiadomość, kliknij raz małe pole pod spodem i zacznij pisać. Nie mierzyłem tego czasu, ale radzenie sobie z pocztą e-mail w ten sposób jest szybsze i bardziej wydajne pod względem kliknięć i ruchów myszy niż przy użyciu konwencjonalnego programu do obsługi poczty e-mail. Projekt świetnie pasuje do tabletu (próbowałem go na iPadzie).

Fluent został stworzony przez Camerona Adamsa, głównego projektanta w Google Wave, Dhanji Prasannę, który pracował nad funkcją wyszukiwania Wave, oraz Jochena Bekmanna, kierownika technicznego tego projektu. Ale cechy, które najbardziej zdefiniowały Wave, są w dużej mierze widoczne przez ich nieobecność w Fluent. Podczas gdy Google Wave zainteresowało tych, którzy to polubili, będąc rozbudowanym i bogatym w funkcje, nowy projekt trio wydaje się dobrze zaprojektowany, ponieważ został rozebrany. Wave był trochę jak zegarek z chronometrem, który odsłania niektóre ze swoich jakże sprytnych działań. Możesz wyczuć działanie kodu, gdy zobaczyłeś, jak wiadomość zmienia się w czasie rzeczywistym, gdy odległa osoba wpisuje i wprowadza zmiany. Fluent z pewnością nie jest zbudowany z kodu dla początkujących, ale umiejętność inżynierii oprogramowania jest ukryta za prostą, dobrze skoncentrowaną powierzchownością. Najbardziej błyskotliwą rzeczą jest wyszukiwanie błyskawiczne, które znajduje wyniki podczas wpisywania, takie jak wyszukiwanie dynamiczne Google — wyniki wyszukiwania w sieci, które pojawiają się podczas wpisywania zapytania w Google. Ta sama funkcja nie jest dostępna w Gmailu.



Nie oznacza to, że Fluent jest po prostu ładnym interfejsem. Kieruje również użytkownika do innego korzystania z poczty e-mail, co ma echa Wave. Jednym z celów tego projektu było sprawienie, by komunikacja online bardziej przypominała współpracę z osobą przy stole w prawdziwym życiu. Fluent ma podobny efekt, sprawiając, że wątki odpowiedzi na wiadomość są bardziej interaktywne i gadatliwe. Niewiele jest pomiędzy treścią wiadomości a poniższymi odpowiedziami, które przypominają komentarze do aktualizacji na Facebooku. Podobało mi się to i myślę, że doprowadziło to do szybszego odpowiadania na niektóre wiadomości poprzez obniżenie postrzeganej bariery tworzenia wiadomości.

Sprawienie, by poczta e-mail była bardziej swobodna, nie jest jednak pozbawiona wad. Jednym z problemów koncepcyjnych tego autora było napięcie między faktem, że strumienie na Facebooku i Twitterze są efemeryczne i nie powinno się czytać każdej aktualizacji, a e-maile nie. Ludzie traktują e-maile znacznie poważniej niż posty w mediach społecznościowych, pomimo wyglądu Fluent. Ustawienie domyślnego zachowania pola odpowiedzi jako odpowiedzi na wszystko przyczynia się do tego potencjalnego konfliktu kultur.

Fluent otrzymał inne dobre recenzje, a wyszukiwanie komentarzy na Twitterze nie przyniosło żadnych zastrzeżeń. Ale aktualna lista oczekujących na wersję beta to ponad dwa miesiące. Każdy, kto chce od razu wypróbować Gmaila w nowym wyglądzie, może zamiast tego wybrać Zeromail , usługa innego australijskiego startupu. Jest mniej atrakcyjny wizualnie niż Fluent, ale pokazuje również pocztę e-mail jako strumień i dodaje własne nowe funkcje. Najbardziej imponująca jest możliwość automatycznego umieszczania wiadomości e-mail z powiadomieniami, np. wysyłanych przez Twittera czy Facebooka oraz newsletterów, np. Groupon, w osobnych, dedykowanych kategoriach. To sprawia, że ​​główna skrzynka odbiorcza wygląda znacznie bardziej ludzko.



To, że taki lifting Gmaila wydaje się konieczny, wskazuje, jak wiele zmieniło się od czasu uruchomienia usługi przez Google w 2004 roku. Gmail natychmiast prześcignął wszystkie inne internetowe wiadomości e-mail i prawdopodobnie nadal jest liderem pod względem funkcji i doświadczenia użytkownika. Ale sposób, w jaki używamy sieci do komunikacji, zmienił się znacząco od 2004 roku. Fluent i Zeromail to miłe próby dostosowania poczty e-mail do tego, ale ostatecznie myśl stojąca za Google Wave może nadal mieć rację: e-mail to anachronizm.

ukryć