211service.com
Wzrost politycznych ataków sieciowych
Kiedy zeszłego lata wybuchł konflikt zbrojny między Rosją a Gruzją, mniejszy kraj również znalazł się w zasięgu paraliżującego, skoordynowanego ataku internetowego. Armia komputerów osobistych kontrolowanych przez hakerów silnie powiązanych z rosyjskimi grupami hakerów zalała gruzińskie strony fałszywymi żądaniami, uniemożliwiając im reagowanie na legalny ruch. Ataki przychodziły szybko i wściekle, czasami kierując 800 megabitów danych na sekundę do docelowej strony internetowej.

Nieprzyjazny dla użytkownika: Jak mówi Jose Nazario, kierownik badań nad bezpieczeństwem w firmie Arbor Networks, proste interfejsy do przeprowadzania rozproszonych ataków typu „odmowa usługi”, takie jak pokazany tutaj, ułatwiły atakowanie wrogów politycznych.
Ten rodzaj politycznie motywowanego ataku internetowego staje się coraz bardziej powszechny, mówi Jose Nazario, kierownik ds. badań bezpieczeństwa w firmie Sieci altany . Problem jest rozległy i zmieniał się na przestrzeni lat, powiedział Nazario podczas prezentacji na konferencji bezpieczeństwa ŹRÓDŁO Boston w tym tygodniu. Zauważył, że częstotliwość tych ataków i liczba trafionych celów stale rosły w ciągu ostatnich kilku lat.
Rodzaj ataku wymierzonego w strony gruzińskie jest znany jako rozproszona odmowa usługi (DDoS). Docelowe serwery napotykają przytłaczającą liczbę żądań z komputerów zlokalizowanych na całym świecie. Czasami prośby te pochodzą z komputerów zombie, które zostały przejęte przez hakerów, a czasami pochodzą z maszyn obsługiwanych przez osoby, które zgłosiły się na ochotnika do pomocy. Latem ubiegłego roku celem ataków były serwery rządowe oraz należące do serwisów informacyjnych i firm próbujących bronić się przed atakami.
Arbor Networks wykorzystuje kilka technologii do monitorowania ataków DDoS. Firma dostarcza narzędzia do zabezpieczania sieci dostawcom usług internetowych i dużym przedsiębiorstwom, a klienci mogą udostępniać dane o wzorcach ruchu w celu identyfikacji ataków na bieżąco. Nazario twierdzi, że te dane klientów obejmują około 80 procent globalnego ruchu w sieci szkieletowej. Badacze Arbor wykorzystują również narzędzia programowe do przechwytywania poleceń przeznaczonych dla botnetów i monitorują wzorce routingu w Internecie pod kątem oznak, że ma miejsce atak.
Nazario mówi, że poprzeczka do przeprowadzenia ataku DDoS znacznie spadła w ciągu ostatnich kilku lat. Ataki wymierzone na strony estońskie w 2007 r. (w okresie napięć politycznych między tym krajem a Rosją) wykorzystywały botnety i skrypty, które nie były łatwe do zastosowania przez osoby nietechniczne. Teraz napastnicy mogą kupować narzędzia takie jak Black Energy lub NetBot Attacker (stworzone odpowiednio przez rosyjskich i chińskich hakerów) za mniej niż 100 dolarów za sztukę. Zestawy te zapewniają atakujący gotowy kod i łatwy w użyciu interfejs do kontrolowania botnetu. Atakujący opracowali nawet interfejsy internetowe, aby ochotnicy mogli łatwiej uczestniczyć w ataku. Ataki są często koordynowane na forach, mówi Nazario, a łatwe w użyciu interfejsy pomagają zwiększyć uczestnictwo.
Steven Bellovina , profesor informatyki na Uniwersytecie Columbia, który zajmuje się badaniem bezpieczeństwa sieci, zgadza się, że ataki DDoS motywowane politycznie stają się coraz częstsze. Mówi, że powodem jest to, że stają się one łatwiejsze do uruchomienia i bardziej efektywne. Nie można przeprowadzić ataku DDoS na wroga, który nie jest zależny od sieci, mówi Bellovin. Nie możesz też go uruchomić, chyba że masz odpowiednie zasoby sieciowe.
Według Nazario dużym problemem związanym z tymi politycznie motywowanymi atakami jest to, że szczególnie trudno jest określić, kto jest naprawdę odpowiedzialny. Chociaż łatwo jest określić, który botnet jest źródłem ataku, o wiele trudniej jest ustalić, kto może zapłacić za atak. To duże zmartwienie dla rządów szukających zadośćuczynienia lub odwetu, dodaje.
Obecnie procedura obrony przed atakami DDoS polega na odcinaniu ruchu od atakującego jak najbliżej źródła i ostrożnym zarządzaniu ruchem internetowym zmierzającym do celu. Czasami może to być jednak delikatny proces polityczny. Rządy mogą zatrudniać ekspertów i kupować narzędzia, które pomogą im poradzić sobie z atakiem, ale mniejsze organizacje, takie jak gazety, mogą być zmuszone zwrócić się o pomoc do swoich dostawców usług internetowych. Technologia tam jest – to tylko kwestia uzyskania do niej dostępu, mówi Nazario.
Chociaż Nazario mówi, że ataki typu „odmowa usługi” mogą być poważne, dodaje, że ważne jest, aby zachować ich perspektywę w kontekście działań wojennych. Nie można tego porównać do ludzi umierających na ziemi, mówi.