Zacznijmy właściwie używać hashtagów na Twitterze

Aktualizacja: Chrisie Mesynie, wynalazca hashtagu , waży w tej debacie . Spoiler: zgadza się ze mną.





Są na tym świecie rzeczy, co do których inteligentni ludzie mogą grzecznie się nie zgodzić, a także niewłaściwe użycie hashtagów na Twitterze.

Skanowalność Twittera jest wystarczająco trudna, gdy Twój strumień jest wypełniony przez takie firmy:

RT @monkeybrains @gregorianmonkface Dziękujemy za wskazanie tego -> RT @smarmalade Szaleństwo na rynkach kóz na Ibizie w tej chwili http://t.co/48SuOhx



Ale to nawet #gorzej, gdy #tweety są #zapełniane #z #haszem #tagami w połowie zdania.

Bądźmy szczerzy: wystarczy problem samych hashtagów są używane sarkastycznie tak często, jak są używane na poważnie . Nawet to idzie za daleko dla niektórych z was .

Dlaczego więc niektórzy nadal nalegają na zapełnianie nimi swoich tweetów? Na spotkaniu lub kiedy zaokrąglanie tweetów na temat konkretnego wydarzenia , tam są wiele dobrych powodów, aby użyć hashtagu na końcu tweeta . Są wbudowane wyszukiwanie podczas uzyskiwania dostępu do Twittera daleko na komórkę , mogą ujednoznacznić rozmowy o homonimach lub powszechnych terminach i są sposobem na ogranicz swoje wyszukiwania na Twitterze tylko do tych, którzy z nich korzystają , chociaż nie ma dowodów na to, że są bardziej sprytni niż wszyscy, którzy tego nie robią.



Ale używasz hashtagów w środku zdania? To przede wszystkim historyczny artefakt tego, jak kiedyś używano hashtagów – kiedy były nowe i błyszczące, a marketerzy zdali sobie sprawę, że ludzie mogą ich szukać.

Dalsze korzystanie z nich w ten sposób jest fundamentalnie samolubny . W imię wyświetlenia tweeta w kilku wyszukiwaniach – lub panelach Tweetdeck kilku zaawansowanych użytkowników Twittera – autorzy są gotowi poświęcić dokładnie to, co sprawia, że ​​Twitter jest tak cenny: skanowalność. Jeśli hashtag nie mieści się w postscriptum tweeta, należy go pominąć – z tych samych powodów, dla których powstrzymujemy się od zbyt częstego tweetowania lub zbyt pobłażania sobie. Pod koniec dnia, jeśli nie możesz sobie z tym poradzić, Twitter nadal ma ten przycisk „przestań obserwować” – po co zmuszać czytelników do wyboru opcji nuklearnej?

Obserwuj @Mims lub skontaktuj się z nim przez e-mail



ukryć