Zagrożenia stwarzają możliwości

22 czerwca 2010





Dziesięć lat temu firma chcąca zabezpieczyć swoje systemy komputerowe kupiłaby oprogramowanie antywirusowe, zaporę sieciową i być może system wykrywania włamań. Obecnie rosnąca różnorodność ataków doprowadziła do powstania prawie 70 różnych nisz bezpieczeństwa, w tym rynków zapór sieciowych, które w szczególności chronią aplikacje internetowe oraz systemów zapobiegających utracie danych w przedsiębiorstwie. Tymczasem każdy podrynek staje się coraz bardziej złożony. W 2009 roku jedna z największych firm zajmujących się bezpieczeństwem, Symantec, wygenerowała 2,9 miliona oddzielnych sygnatur, czyli cyfrowych wzorców związanych ze złośliwym oprogramowaniem, co stanowi wzrost o 71 procent w porównaniu z poprzednim rokiem.

W odpowiedzi na tę złożoność, większe firmy ochroniarskie przejęły wiele mniejszych firm. Według firmy analitycznej 451 Group, Symantec wydał w ciągu ostatnich trzech lat 2,7 miliarda dolarów na pozyskanie 10 firm, w tym firmy MessageLabs zajmującej się ochroną poczty e-mail i dostawcy szyfrowania PGP. McAfee przejął siedem firm, w tym firmę zajmującą się bezpieczeństwem poczty MX Logic, za 1,1 miliarda dolarów w tym samym okresie. Rynek pozostaje jednak rozdrobniony: w zeszłym roku pięć największych producentów oprogramowania zabezpieczającego odpowiadało za 47 procent przychodów w branży, w porównaniu z 55 procentami w 2007 roku, według firmy badawczej Gartner z branży IT.

Labirynt nowoczesnych zabezpieczeń stwarza możliwości dla firm oferujących zabezpieczenia zarządzane i usługi oparte na chmurze. Na przykład eksperci z IBM lub SecureWorks będą za miesięczną opłatą monitorować logi zapory ogniowej firmy, zarządzać systemami wykrywania włamań, blokować spam i chronić aplikacje internetowe przed złośliwym ruchem. Tego rodzaju usługi stają się coraz bardziej popularne – zwłaszcza systemy oparte na chmurze, które nie wymagają sprzętu na miejscu. Według Forrester Research jedna czwarta firm zleca teraz filtrowanie poczty e-mail na zewnątrz, a liczba ta może w tym roku wzrosnąć do ponad jednej trzeciej.



38%

Odsetek firm ankietowanych przez PricewaterhouseCoopers w 2009 r., które spodziewały się zwiększenia wydatków na bezpieczeństwo IT w przyszłym roku – sześciopunktowy spadek w porównaniu z 2008 r.

Rosnąca liczba urządzeń łączących się z Internetem, od smartfonów po liczniki energii elektrycznej, tworzy kolejny rozwijający się rynek dla firm ochroniarskich. W ubiegłym roku kilka podstawowych szkodliwych programów zaatakowało iPhone'y i telefony z systemem Android, a badacze bezpieczeństwa opublikowali programy sprawdzające koncepcję, takie jak mobilne botnety, które mogą przejmować urządzenia mobilne. Firmy takie jak Lookout i Zenprise już pomagają konsumentom i firmom blokować swoje telefony przed możliwością takich ataków. Tradycyjne firmy antywirusowe również atakują ten rynek. Według ABI Research przewiduje się, że do 2014 roku rynek oprogramowania zabezpieczającego dla urządzeń mobilnych osiągnie 4 miliardy dolarów.

ukryć