Żar rozpalającego ognia?

W zeszłym roku ogień Kindle był – pun skandalicznie przeznaczony – najgorętszy produkt w okolicy. Wymieniłem nawet Not-iPady (czytaj: Kindle Fire and Nook Tablet) jako mój produkt nr 1 w 2011 roku, zaraz po aparacie Lytro.





Wydawałoby się, że głupio mnie – jeśli wierzyć analitykom. Daleki od ogromnych wgnieceń na rynku iPadów, które wielu przewidywało, Kindle Fire zakończył się fiaskiem w pierwszym kwartale. dla Badania ABI. Chociaż Kindle Fire wpadł na drugie miejsce na rynku tabletów po burzliwych świątecznych ekscytacjach, ostatecznie ustąpił tej pozycji Samsungowi, który w pierwszym kwartale sprzedał 1,1 miliona sztuk.

Dominacja Apple tutaj pozostaje uderzająca. iPad miał 65% dostaw w pierwszym kwartale, mówi ABI. W pierwszym kwartale sprzedała 11,8 miliona iPadów. Wzorce podobne do smartfonów występują również w tabletach, powiedział Jeff Orr, jeden z analityków ABI. Apple i Samsung udowodniły swoją siłę, podczas gdy inni producenci tabletów odpływają i odpływają jak fala. Uderzająco, tylko Lenovo i RIM ( ! ) przeciwstawiły się spadkowemu trendowi, który wielu producentów odnotowało w tym kwartale.

Prawdę mówiąc, gdybym był inwestorem, nie wiem, czy w te liczby włożyłbym zbyt dużo akcji. Pomimo mojej słabości do dramatycznego, podziurawionego metaforą nagłówka, Kindle Fire nie do końca przygasł do poziomów żaru - a jeśli tak jest przez jakiś czas, nie ma nic do powiedzenia, że ​​nie może wrócić w opóźnionym blasku chwały. Jeden kwartał to prawdopodobnie zbyt krótki czas, aby dostrzec ostateczne trendy na tak nowym rynku. Ponadto inny analityk zwraca uwagę że przesyłki to nie to samo co sprzedaż.



Obecna burza wokół liczb Kindle Fire jest doskonałym przykładem tego, jak mylenie przesyłek ze sprzedażą prowadzi rynek do błędnych i błędnych wniosków dotyczących trendów i możliwości. pisze Analityk NPD Stephen Baker.

Pójdę dalej: myślę, że porównanie Kindle Fire z iPadem w ogóle jest czymś w rodzaju porównania jabłek i pomarańczy (lub być może porównania jabłek i jabłek). Prawdziwa konkurencja do obejrzenia toczy się między Kindle Fire i Barnesem a Noble’s Nook Tablet, niedawno zasypanym gotówką Microsoftu. To walka o przyszłość książek, losy handlu detalicznego i znaczenie tabletów jako portalu do inwentaryzacji. To szalenie ważne i do pewnego stopnia niezależna zmienna w wojnach tabletowych. Porównanie Fire do iPada lub do oferty tabletów Samsunga oznacza przegapienie prawdziwego wyścigu konnego Fire-y, na który powinniśmy mieć oko: Kindle kontra Nook.

I dopóki nie zobaczymy, jaki jest następny krok B&N, jest to wyścig, który na razie będzie musiał pozostać odrobinę rozmyty w lunetach, bez względu na to, co mówią analitycy.



ukryć