Zautomatyzowane eliminacje wirusów

Najnowsze wirusy komputerowe, które mogą wysyłać wiadomości e-mail do wszystkich osób w elektronicznej książce adresowej komputera-hosta i zmieniać swój wygląd, a nawet przepisywać własny kod, aby uniknąć wykrycia, stworzyły nowe problemy dla firm antywirusowych. Okazuje się jednak, że najtrudniejszym wyzwaniem nie jest analiza wirusów ani tworzenie dla nich poprawek, ale obsługa zalewu próśb o pomoc podczas epidemii. Gdy szybko rozprzestrzeniający się wirus infekuje wiele komputerów w bardzo krótkim czasie, liczba próbek wirusa przesłanych do analizy przez firmę antywirusową wzrasta aż o trzy rzędy wielkości, podobnie jak liczba żądań antidotum. Ten rodzaj skoku powoduje awarię większości witryn internetowych, ale awaria podczas epidemii wirusa jest oczywiście katastrofą dla firmy antywirusowej.





Naukowcy z IBM Research w Yorktown Heights w stanie Nowy Jork, we współpracy z firmą Symantec, twórcami popularnego oprogramowania Norton AntiVirus, opracowali sposoby na przetrwanie przyszłych epidemii jeszcze szybciej rozprzestrzeniających się wirusów. Pierwszym osiągnięciem jest całkowicie zautomatyzowane centrum analizy wirusów, które opracowuje antidota i pakuje lekarstwa dla klientów znacznie szybciej niż analizatory wirusów ludzkich. W marcu 1999 r. pogromcy ludzkich wirusów firmy Symantec potrzebowali sześciu godzin, aby wynaleźć lekarstwo na wirusa Melissa, ale system IBM może to zrobić w 40 minut. Użytkownicy programu Norton AntiVirus będą mieli dostęp do zautomatyzowanego centrum analizy wirusów tej jesieni.

Wielki Gen Grab

Ta historia była częścią naszego wydania z września 2000 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Cała prędkość na świecie nie pomoże jednak, jeśli system zostanie przeciążony. Aby chronić analizator wirusów, grupa opracowała sieć bram, która była zaskakująco trudna do zrealizowania, mówi badacz antywirusów IBM, David Chess. Rzeczy, które można by pomyśleć, że byłyby nauką o rakietach, nie były najtrudniejsze, mówi Chess. Musieliśmy zrobić kilka bezprecedensowych rzeczy, aby bramy były odporne na błędy komunikacji i nagłe obciążenia.



Podobnie jak sekretarki otwierające pocztę szefa, bramy dokonują selekcji przychodzących wirusów. Najpierw brama dowiaduje się, czy przychodząca próbka pasuje do wcześniej analizowanych plików; jeśli tak, bramka może natychmiast wysłać antidotum do tego, kto przesłał wirusa. Jeśli plik odpowiada plikowi, nad którym pracuje centrum analizy wirusów, brama może potwierdzić odbiór wirusa, a później wysłać antidotum, gdy stanie się ono dostępne. Kilka patentów IBM dotyczących systemu bramy jest w toku.

ukryć