Zawiera robaki internetowe

Według badań opublikowanych niedawno w Transakcje IEEE dotyczące niezawodnych i bezpiecznych obliczeń . Chociaż istnieją inne metody ochrony przed robakami, nowa strategia ma na celu zminimalizowanie ingerencji w normalne wzorce pracy użytkowników, mówi Ness Shoff , profesor na wydziale elektrotechniki na Ohio State University, który był zaangażowany w badania. Naukowcy przewidują, że technika będzie wykorzystywana w sieciach korporacyjnych, gdzie może identyfikować komputery, które wymagają poddania kwarantannie i sprawdzenia pod kątem infekcji.

Robaki internetowe można wykorzystać do przeprowadzania ataków typu „odmowa usługi”, które zalewają witrynę internetową, uniemożliwiając legalnym użytkownikom dostęp do niej, lub instalować tylne drzwi, które można wykorzystać do tworzenia botnetów. Duża liczba zainfekowanych komputerów może znacznie spowolnić ruch internetowy, nawet jeśli robaki nie robią nic poza rozprzestrzenianiem się.

Metoda zapobiegania rozprzestrzenianiu się robaków stosowana przez Purdue University i Ohio State sprawdza się głównie w przypadku klasy robaków, które losowo skanują Internet w poszukiwaniu podatnych na ataki komputerów-hostów. Jednym z takich robaków był Code Red , który w 2001 roku zainfekował ponad 359 000 komputerów w czasie krótszym niż 14 godzin i ostatecznie spowodował szkody o wartości szacowanej na 2,6 miliarda dolarów. Chociaż ten rodzaj robaka istnieje już od jakiegoś czasu, Kurt Rohloff , naukowiec z grupy technologii systemów rozproszonych at Technologie BBN , mówi, że nadal jest niebezpieczna. To bardzo prosta klasa robaków, którą bardzo łatwo jest rozwijać i programować, ale jednocześnie nie są tak łatwe do opanowania, mówi. Gdybyśmy mogli zrozumieć te dość proste, ale nadal problematyczne robaki, moglibyśmy, miejmy nadzieję, zająć się bardziej tak zwanymi przebiegłymi robakami.

Naukowcy opierają swoją strategię na nowym modelu, który zaprojektowali dla rozprzestrzeniania się robaków. Wiele istniejących modeli opiera się na analogii do rozprzestrzeniania się epidemii, mówi Shroff, ale są one dokładniejsze na późniejszych etapach infekcji. Model badaczy został zaprojektowany specjalnie z myślą o dokładności we wczesnych stadiach infekcji i ujawnił, że kluczem do tego, czy robak może skutecznie się rozprzestrzeniać, jest całkowita liczba skanowań Internetu przez zainfekowany host w celu znalezienia nowych hostów. zainfekować.

Podczas gdy inne metody powstrzymywania robaków koncentrowały się na monitorowaniu komputerów pod kątem zmian w szybkości, z jaką od czasu do czasu skanują Internet, Shroff twierdzi, że może to zakłócać codzienne czynności użytkowników. Szybkość skanowania bardzo się zmienia, więc jeśli korzystasz z Internetu, możesz skanować wiele razy w bardzo krótkim czasie, a potem w ogóle nie skanować. Uważaliśmy, że szybkość skanowania jest zbyt restrykcyjna i może zakłócać normalne działanie sieci. Mówi, że monitorując liczbę skanowań przez dłuższy czas, możliwe jest powstrzymanie robaków przy jednoczesnym utrzymywaniu progu zbyt wysokiego, aby zwykli użytkownicy mogli podnosić alarmy. Oprogramowanie może monitorować liczbę skanowań wysyłanych przez każdy komputer w sieci i poddawać kwarantannie komputery, które przekraczają tę liczbę. Shroff ma nadzieję, że taka zmiana kryteriów podejrzenia infekcji zmniejszy prawdopodobieństwo, że legalne skanowanie Internetu zostanie oznaczone jako aktywność robaka.

W pewnym sensie to, co robimy, wykorzystuje fakt, że ten robak próbuje wiele rzeczy i wiele razy chybia, a za każdym razem, gdy chybi, przekazuje pewne informacje – mówi Shroff. Chociaż system jest przeznaczony do radzenia sobie z robakami skanującymi, które losowo wyszukują podatne na ataki hosty, naukowcy dostosowali go również do robaków, które atakują określone sieci lokalne.

Shroff uważa, że ​​najlepiej byłoby wdrożyć system w sieciach korporacyjnych, szczególnie w sytuacjach, w których dostępne są dodatkowe komputery, które mogłyby pokryć obciążenie, podczas gdy potencjalnie zainfekowane komputery są badane. Może nie działać tak dobrze w małych firmach lub w sieciach domowych, ponieważ przełączenie komputera w tryb offline może być zbyt dużym utrudnieniem dla użytkowników, mówi.

Rohloff mówi, że mógłby sobie wyobrazić, że taki system byłby skuteczny, ale ostrzega. Oczywiście uprzedzeniem byłoby to, że chroniłby on sieci lokalne przed infekcjami, które już w sieci są obecne. Nie zrobiłby tak wiele dla ochrony sieci przed infekcjami pochodzącymi z zewnątrz. Dodaje, że chociaż model badaczy i wstępne symulacje wyglądają dobrze, byłby zainteresowany dokładniejszą analizą tego, jak często system podejrzewa, że ​​komputer jest zainfekowany robakiem, podczas gdy w rzeczywistości nie ma robaka.

Naukowcy z Purdue i Ohio State sugerują, że przyszłe prace mogą poszukiwać sposobów dostosowania swoich narzędzi do coraz bardziej atakowanych robaków. Shroff mówi, że podczas gdy on i jego koledzy koncentrują się obecnie na zatrzymywaniu robaków na poziomie komputerów-hostów, innym możliwym kierunkiem mogłoby być stworzenie oprogramowania, które pozwoliłoby routerom wykrywać podejrzane wzorce ruchu. Chociaż takie podejście mogłoby umożliwić monitorowanie stosunkowo dużej liczby komputerów z jednego punktu, wymagałoby to również znacznych zmian w działaniu routerów. Chociaż obecnie śledzą tylko miejsce docelowe ruchu internetowego, musieliby również zacząć śledzić jego źródło.

ukryć