211service.com
Zdyskwalifikowani darczyńcy MIT niekoniecznie mają zakaz przekazywania darowizn, mówi informator Media Lab
Laboratorium mediów MIT Andy Ryan
W zeszłym tygodniu dyrektor słynnego Media Lab na MIT, Joichi Ito, zrezygnował po doniesieniach o jego związku ze zhańbionym finansistą Jeffreyem Epsteinem. New Yorker poinformował, że Ito wziął darowizny od Epstein —w tym czasie już skazany za nagabywanie nieletniego do prostytucji — i próbował je ukryć, mimo że MIT wymienił Epsteina jako zdyskwalifikowanego dawcę.
Signe Swenson, były zbieracz funduszy w Media Lab, ujawnił e-maile, które doprowadziły do upadku Ito z pomocą pomocy Whistleblower. Rozmawialiśmy z nią, próbując lepiej zrozumieć, jak działa zbieranie funduszy i jakie zasady obowiązują przy przyjmowaniu darowizn.
Wiele z tego, co powiedział nam Swenson, zostało już zgłoszone gdzie indziej. Głównym nowym wyjaśnieniem jest to, że mówi, że lista zdyskwalifikowanych darczyńców zwykle nie oznaczała, że pieniądze darczyńcy były niedostępne zgodnie z zasadami MIT, ale po prostu, że dana osoba była uważana za mało prawdopodobną. Ona też powtórzyła roszczenia, podparte e-mailami , że przynajmniej jeden funkcjonariusz MIT spoza Media Lab wiedział o darowiznach Epsteina. (W e-mail z całej społeczności został wysłany dzisiaj , prezes MIT Rafael Reif przyznał, że administracja wyższego szczebla wiedziała o darowiznach Epsteina dla Media Lab i zgodziła się, że powinny one być akceptowane anonimowo.) Wywiad ten został lekko zredagowany dla jasności.
Jak wyglądała sytuacja z Media Lab i Epsteinem, kiedy po raz pierwszy dołączyłeś?
Dołączyłem do Media Lab w maju 2014 roku, ale świadomość wokół Epsteina zaczęła się wcześniej. Anonimowe dary fundacji już się działy. Zdałem sobie z tego sprawę mniej więcej w czasie, gdy złożyłem podanie o pracę, i zacząłem być informowany o związku z Epsteinem io planach kultywowania większych prezentów. Zaczęliśmy dyskutować o tym, jak możemy zabrać większe prezenty od Jeffreya Epsteina? Plan, aby [założyciel Microsoftu, Bill] Gates i [miliarder z sektora private equity Leon] Black, przekazali MIT, powstał w wyniku tych dyskusji i to stało się metodą darowizny Epsteina.
Joi i ludzie zajmujący się rozwojem uważali, że chociaż pieniądze pochodziły od Gatesa i Blacka, to pieniądze należały do Jeffreya. Kiedy przyszedł do MIT, wziął kredyt za zabezpieczenie tych funduszy na laboratorium i pomagał zdecydować, jak te pieniądze zostały wydane.
Kiedy po raz pierwszy dowiedziałeś się, że Epstein przekaże darowizny na rzecz Media Lab, powiedziałeś Peterowi Cohenowi, ówczesnemu dyrektorowi ds. rozwoju w Media Lab, że znajduje się na liście zdyskwalifikowanych darczyńców. Kto ma dostęp do tej listy i kto ją prowadzi? Co tak naprawdę oznacza dyskwalifikacja?

Zdjęcie dzięki uprzejmości
Dostęp do tej listy mieli tylko pracownicy programistyczni. W szczególności potencjalni klienci 1.0 – którzy są najlepsi – ja i kilka innych pracowników wsparcia zostalibyśmy obciążeni faktycznym wprowadzeniem zmian w statusie darczyńców.
Część tego została zautomatyzowana. Jeśli ktoś daje prezent, natychmiast trafia do kategorii podtrzymania, ale status zdyskwalifikowany był statusem manualnym. Gdyby istniała perspektywa, w której wyciągnęli rękę trzy razy, aby spróbować je pielęgnować, a następnie nie otrzymali żadnej odpowiedzi lub negatywnej odpowiedzi, na podstawie tych raportów o kontaktach, ktoś zdyskwalifikowałby ich. Zazwyczaj oznacza to po prostu, że kontynuowanie tej relacji byłoby stratą czasu dla specjalisty ds. rozwoju.
Z pewnością [wierzę] Epstein został zdyskwalifikowany z powodu skazania za pedofilię, ale dyskwalifikacja wyraźnie nie powstrzymała żadnych pieniędzy od Epsteina. Typowi dawcy mają biografię i listę interakcji z MIT. Jego akta dawcy tak naprawdę zawierały tylko notatkę i link na temat wyroku skazującego.
Więc bycie zdyskwalifikowanym nie oznacza tak naprawdę zakazu darowizny przez uniwersytet? Zwykle chodzi o brak reakcji na prośby o finansowanie?
Tak. Mogło też być tak, że sam darczyńca powiedział, że nie jestem zainteresowany rozmową z osobami zajmującymi się rozwojem. Nie miałabym pojęcia, ile osób faktycznie znajduje się w bazie danych. Zwykle patrzyłem tylko na 1.0, ale system ocen spadł do pięciu. Był tam każdy, o którym wiadomo, że jest milionerem lub miliarderem.
A w bazie danych nie ma rozróżnienia między dyskwalifikacją z powodu braku odpowiedzi a dyskwalifikacją z powodów kryminalnych?
Nie. Aby poznać niuanse, musiałbyś zajrzeć do dokumentacji konkretnego dawcy. Wydaje mi się, że to ja wyprowadziłem Jeffreya Epsteina ze statusu zdyskwalifikowanego i przydzieliłem go Richardowi MacMillanowi. Gdyby był potencjalnym menedżerem, mogłoby to uniemożliwić innym zadawanie pytań lub otrzymywanie powiadomień o aktywności od Epsteina. Z mojego doświadczenia wynika, że nie było listy zakazanych.
[Od redakcji: W tym czasie Richard MacMillan był starszym dyrektorem ds. dużych darów filantropijnych w MIT. Jako Boston Globe poinformował MacMillan zdawał sobie sprawę, że darowizny od Epsteina muszą być anonimowe. MacMillan powiedział MIT Technology Review, że podczas jego pobytu na uniwersytecie wszelkie fundusze od tej osoby przekazane programowi rozwojowemu na przetwarzanie prezentów zostałyby odrzucone. MIT nie zwrócił próśb o komentarz.]
Cohen najwyraźniej już wiedział, że Epstein był zdyskwalifikowanym dawcą. Czy wyjaśnił, dlaczego mimo wszystko można było zabrać jego pieniądze?
Nie jestem do końca pewien. Myślę, że decyzja mogła być nawet podjęta, zanim dostałem się na MIT w 2012 roku. Myślę, że musiałaby to być rozmowa na temat rozwoju między niektórymi wyższymi kadrami kierowniczymi.
Profesor prawa Harvardu Larry Lessig sugerował o których administracja MIT wiedziała i zgodziła się, aby Media Lab zabrała pieniądze Epsteina. Czy to prawda?
Jeśli chodzi o drobne upominki, to z pewnością może mieć miejsce. Mogło to być porozumienie, które zostało uzgodnione jako najlepszy lub jedyny sposób, w jaki Instytut mógł to zrobić. Jeśli chodzi o aranżacje Billa Gatesa i Leona Blacka, nie jest to typowy układ, zwłaszcza biorąc pod uwagę dodatkowe informacje, które znałem z dyskusji wokół Epsteina i przysług.
Ile osób w Media Lab wiedziało o darowiznach Epsteina i jakie kroki podjęto, aby ukryć je przed wszystkimi innymi?
To była tajemnica poliszynela. Staraliśmy się, aby rzeczywiste rozmowy o pieniądzach były jak najcichsze, ale ludzie zdali sobie sprawę, że jest na orbicie i ma związek z Joi. Konkretne szczegóły oraz sytuacja Gates and Black nie były tak powszechnie znane, ale Joi rozmawiała z wykładowcami, aby dowiedzieć się, jak bardzo są zainteresowani bezpośrednią rozmową z Epsteinem. O ile mi wiadomo, nikt oprócz [byłego profesora Media Lab] Ethana Zuckermana w moich czasach nie wypowiadał się konkretnie przeciwko związkowi Epsteina.
Jeden z e-maili mówi, że darowizna w wysokości 2 milionów dolarów powinna zostać przekazana Billowi Gatesowi. Gates kategorycznie zaprzeczył przekazywaniu darowizn za pośrednictwem Epsteina. Czy możesz rzucić na to jakieś światło?
E-maile pokazują rozmowę na temat [darowizny], a konkretnie list, który pochodzi od członka personelu Gatesa dla jego firmy badawczej bgC3.
[Uwaga redaktora: MIT Technology Review przejrzał e-maile dostarczone przez Johna Tye, dyrektora generalnego Whistleblower Aid. Obejmują one list Larry'ego Cohena z listopada 2014 r. z bgC3 (obecnie Gates Ventures) do Joi Ito, informujący go, że Gates przekaże 2 miliony dolarów na Media Lab. Nie wspomina o Epsteinie. W e-mailach zarówno Ito, jak i Peter Cohen z Media Lab odnoszą się do pieniędzy Gatesa jako przypisywanych Epsteinowi. Rzecznicy Gatesa twierdzą, że Epstein nie miał żadnego związku z Gatesem i nie kierował dla niego żadnych dotacji.]
Czy znasz inne przypadki, w których Media Lab pobierało pieniądze od dawcy, który został zdyskwalifikowany z powodów kryminalnych?
Nie, nie mogę szczerze wymyślić ani jednej. Chociaż czasami możemy wyprowadzić osobę z emerytury jako dawcę. Z pewnością są ludzie, o których powiedzieli, że daję tylko tego rodzaju pracę, a jeśli mamy nakładający się obszar, możemy zobaczyć, czy jest zainteresowanie.
Dlaczego zdecydowałeś się odejść z pracy?
Odszedłem w 2016 roku. Praca nie była taka, jak myślałem, i czułem, że jestem zobowiązany do zachowania tak wielu tajemnic i czułem się zdystansowany od misji laboratorium w mojej pracy. Podczas mojego pobytu próbowałem podnieść głos, gdy zobaczyłem coś nie tak lub zasugerowałem zmiany, a mnie nie słuchano.
Miałem na myśli aresztowanie i samobójstwo Epsteina. Kiedy zobaczyłem Oświadczenie Ethana Zuckermana o jego rezygnacji i zdałem sobie sprawę, że wciąż mam dostęp do wszystkich moich e-maili, naprawdę czułem ciężar informacji. Nigdy w życiu nie myślałem, że będę informatorem i nie miałem pojęcia, co to będzie oznaczać. Rozpoczęły się rozmowy na temat tego, co zrobić z informacjami.
Jak Twoim zdaniem Media Lab, czyli pozyskiwanie funduszy w ogóle, powinno się zmienić?
Nie tylko Media Lab, ale MIT jako całość musi być bardziej przejrzysty w całej sytuacji i kto wie co kiedy. Myślę, że śledztwo z pewnością musi to ujawnić i poinformować o tym całą społeczność. Powinna odbyć się dogłębna rozmowa na temat etyki oraz tego, gdzie wyznaczasz granicę i jak szkoli się personel. Czym są dzwonki alarmowe i ile dzwonków alarmowych potrzeba, aby faktycznie zadziałały?
Wzmocnienie personelu pomocniczego to wielka sprawa, ponieważ to my zwykle znamy pełny obraz sytuacji. Utrzymujemy dane. I potrzebujemy zasobów, aby mogli się bronić od wewnątrz, więc jeśli są w sytuacji, w której mogą dokonać zmian, mają dostęp do zasobów i są chronieni, jeśli będą musieli wyjść na zewnątrz.
Aktualizacja: Ten artykuł został zaktualizowany, aby zawierał więcej szczegółów na temat danych darczyńców Epsteina i potwierdzenia przez prezydenta MIT Rafaela Reifa, że wyżsi urzędnicy w administracji zatwierdzili anonimowe prezenty od Epsteina.