211service.com
Zgony w badaniach CAR-T prześladują obiecujące nowe leczenie raka

Hans Bishop jest dyrektorem generalnym firmy Juno Therapeutics z siedzibą w Seattle, która w zeszłym tygodniu zgłosiła dwie kolejne zgony pacjentów w badaniu klinicznym testującym nową terapię przeciwnowotworową.
Śmierć dwóch pacjentów w zeszłym miesiącu w badaniu klinicznym testującym obiecujący nowy rodzaj leczenia raka rodzi pytania o los terapii, które wykorzystują własne komórki odpornościowe pacjenta do walki z chorobą.
Juno Therapeutics, firma z Seattle prowadząca badanie, ogłosiła, że tuż przed Świętem Dziękczynienia wstrzymała testy eksperymentalnej terapii przeciwnowotworowej na ludziach po tym, jak zmarło dwóch pacjentów z ostrą białaczką limfoblastyczną. Na początku tego roku w tym samym badaniu klinicznym zmarło trzech pacjentów. Ale inni badacze opracowujący podobne produkty kontynuują testowanie nowej klasy terapii, które okazały się niewiarygodnie obiecujące dla niektórych pacjentów ze śmiertelnymi nowotworami.
Nazywana terapią CAR-T, naukowcy pobierają limfocyty T od pacjenta, a następnie przeprowadzają ich inżynierię genetyczną poza organizmem, aby rozpoznać i zaatakować komórki rakowe. Limfocyty T są następnie wprowadzane z powrotem do organizmu pacjenta. Jeśli zostaną zatwierdzone przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków, terapie te mogą uratować życie pacjentom z nowotworami, które nie reagują na obecnie dostępne terapie.
Kite Pharma, która jest najdalej wysunięta wraz z terapią CAR-T na chłoniaka nieziarniczego, przyznała w zeszłym roku, że pacjent zmarł podczas jego badania, ale stwierdziła, że śmierć ta nie była związana z leczeniem. Tymczasem Novartis kontynuuje badania nad terapią CAR-T u pacjentów z niektórymi rodzajami chłoniaków. Chociaż te terapie reprezentują najnowocześniejsze badania nad rakiem, wiadomo, że mają toksyczne skutki uboczne – a inni pacjenci zmarli w próbach z komórkami T w National Cancer Institute i University of Pennsylvania.
Pomimo niedawnych zgonów istnieje wiele dowodów na to, że podejście może być skuteczne. W przypadku produktów opartych na komórkach CAR-T wszystkich jest to, że działają i działają bardzo dobrze, mówi Ronald Dudek, założyciel i prezes Living Pharma, firmy CAR-T we wczesnej fazie rozwoju. Dudek wcześniej był wiceprezesem Juno ds. strategii handlowej od listopada 2013 do października 2014 roku.
Problem polega na tym, że te zmodyfikowane limfocyty T mają potencjał do nadmiernej stymulacji układu odpornościowego. Może to prowadzić do zespołu uwalniania cytokin, jednego z dobrze znanych skutków ubocznych terapii immunologicznych, takich jak CAR-T. Ale pięciu pacjentów w badaniu Juno zmarło z powodu innego stanu, obrzęku mózgu lub obrzęku mózgu. W innych badaniach terapii CAR-T wystąpiły neurologiczne skutki uboczne, ale w większości były krótkotrwałe.
Terry Fry, onkolog dziecięcy z National Cancer Institute, który opracowuje terapię CAR-T, mówi, że terapie CAR-T mogą potencjalnie zmienić zasady gry dla pacjentów, którzy mają niewielkie szanse na pokonanie raka. Ale naukowcy nie do końca rozumieją, jak działają i dlaczego niektórzy pacjenci mają poważne skutki uboczne, takie jak neurotoksyczność, mówi. Podczas gdy niektórzy pacjenci wydają się być w całkowitej remisji po leczeniu CAR-T, Fry mówi, niedawne zgony w badaniu Juno powinny dać badaczom do myślenia.
Większość z tych pacjentów nie ma innych opcji terapeutycznych, ale to nie znaczy, że toksyczność jest akceptowalna, mówi.
David Chang, dyrektor medyczny i wiceprezes wykonawczy ds. badań i rozwoju w Kite Pharma, mówi, że zgony w badaniach CAR-T są prawdopodobnie spowodowane wieloma czynnikami, a nie jednym palącym pistoletem. Dorośli pacjenci w badaniu Juno mieli agresywny typ raka. Z powodu zaawansowanego stadium choroby są bardziej podatne na zdarzenia niepożądane, mówi.
Warunki produkcyjne w zakładach, w których przeprowadza się te terapie, mogą również zmienić stan komórek T po ponownym wprowadzeniu ich do organizmu pacjenta, mówi Chang.
Dudek mówi, że nie byłby zaskoczony, gdyby dodatkowe zgony w procesie Juno skłoniły niektórych do lobbowania w FDA, aby nakazała nowe środki bezpieczeństwa dla terapii CAR-T. Na przykład firma Bellicum Pharmaceuticals z siedzibą w Teksasie opracowuje niektóre CAR-T, aby włączyć molekularne wyłączniki aktywowane przez pigułkę, którą można zażyć, jeśli pacjent źle zareaguje na leczenie.
Podczas telekonferencji z inwestorami w zeszłym tygodniu, dyrektor generalny Juno, Hans Bishop, powiedział, że firma nadal zamierza wprowadzić swoją pierwszą terapię CAR-T w 2018 roku, pomimo ostatnich zgonów. Nie jest jasne, czy firma Juno całkowicie zarysuje problematyczne badanie i zamiast tego skupi się na innych eksperymentalnych terapiach CAR-T. Juno opracowuje również CAR-T na chłoniaka i inne nowotwory krwi.
Wielu ekspertów zgadza się, że FDA musi zebrać więcej danych na temat tych terapii przed zatwierdzeniem jednej dla pacjentów, a na początku tego roku agencja zaproponowała utworzenie bazy danych do monitorowania bezpieczeństwa CAR-T, do której badacze mieliby dostęp. Chociaż w zeszłym tygodniu skontaktowano się z nim, rzecznik FDA powiedział: Przegląd technologii MIT ta baza danych była jeszcze na etapie planowania.