100 dni, kilka wskazówek na temat agendy technologicznej Trumpa





Donald Trump nie powiedział nam prawie nic o swoim stanowisku w niektórych z najbardziej kontrowersyjnych kwestii polityki technologicznej, zanim został prezydentem. Teraz, gdy minęło 100 dni od jego administracji, nadal w dużej mierze tkwimy w ciemności.

Po odważnych obietnicach zaostrzenia bezpieczeństwa narodowego i odwrócenia działań z czasów Obamy, administracja wydawała się niepewna, jak radzić sobie z palącymi kwestiami, takimi jak cyberbezpieczeństwo, regulacja Internetu, a nawet zmiany klimatyczne.

Nikt nie wiedział, że cyberbezpieczeństwo może być tak skomplikowane.



Plotka głosi, że Trump mógłby w piątek podpisać długo oczekiwany dekret wykonawczy w sprawie cyberbezpieczeństwa, ale jak dotąd niewiele słyszeliśmy na ten temat, odkąd on obiecał w styczniu powołany zespół, który przedstawi plan w ciągu 90 dni od jego inauguracji. Kilka projekt rozkazy wykonawcze mają wyciekł , z których ostatnie kładły duży nacisk na ochronę sieci federalnych, ale zawierały kilka konkretnych punktów porządku obrad. Jeden z czołowych doradców Trumpa ds. cyberbezpieczeństwa powiedział w zeszłym miesiącu, że prezydent wezwałby do dobrowolnych wysiłków na rzecz ograniczenia botnetów lub sieci zhakowanych komputerów, które cyberprzestępcy mogą wykorzystać do przeprowadzania destrukcyjnych ataków typu „odmowa usługi” (patrz 10 Przełomowe technologie: botnety rzeczy). Ogólnie jednak administracja wydawała się nie mieć pewności, jak postępować.

Musisz przeczytać Nowa koncepcja wojny przez Rosję wykorzystuje stare techniki na nowe stulecie. Badacze obywatele z otwartym kodem źródłowym walczą.

To niepokojące, ponieważ wielu ekspertów postrzega cyberzagrożenie jako największy w obliczu narodu. Atakujący i ich broń stają się coraz bardziej wyrafinowane, a Stany Zjednoczone wielokrotnie były nieprzygotowane, ostatnio w wyniku ataków, które zakłóciły kampanię prezydencką. Rząd nadal nie zdefiniował formalnie aktu cyberwojny i nie ma oficjalnych zasad ani standardów postępowania po ataku.

Zmiana klimatu: wciąż mistyfikacja?



Niezależnie od tego, czy uważa, że ​​to prawda, prezydent Trump nie wydaje się postrzegać zmian klimatycznych jako problemu wymagającego interwencji rządu. Podpisał i rozkaz wykonawczy w zeszłym miesiącu, który unieważnił kilka działań wykonawczych prezydenta Obamy w sprawie klimatu i wezwał do przeglądu podpisu Obamy Plan czystej energii . Proponowany przez Trumpa budżet zniszczyłby wiele programów mających na celu przeciwdziałanie zmianom klimatycznym i rozwój technologii czystej energii. Uderzyłby także w Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych (ARPA-E) Departamentu Energii, program stworzony przez administrację George'a W. Busha w celu pobudzenia przełomowych innowacji energetycznych w obszarach, które inwestorzy z sektora prywatnego uważają za zbyt ryzykowne.

Czytaj dalej Odłóż na bok pytania, czy mądrze jest postawić mur wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej i kto powinien za to zapłacić. Po prostu nie da się tego zrobić za cenę, którą twierdził Donald Trump.

Najbardziej interesuje jednak reszta świata, czy Trump dotrzyma obietnicy wycofania USA z paryskiego porozumienia klimatycznego. Jeśli administracja naprawdę pozbędzie się planu czystej energii, ograniczy to szanse narodu na dotrzymanie swoich zobowiązań. Mimo to Trump nie ujawnił, co zrobi, a jego sekretarz ds. energii powiedział niedawno, że popiera pozostanie w umowie tak długo, jak tylko Stany Zjednoczone mogą renegocjować swoje zobowiązania.

Przyszłość prywatności w Internecie jest pochmurna.



Jeden z nielicznych aktów prawnych, które Trump podpisał w ciągu pierwszych 100 dni, zadał cios prywatności konsumentów w Internecie, eliminując zasadę, która wymagałaby od dostawców usług internetowych uzyskania zgody ich użytkowników przed użyciem lub udostępnieniem poufnych informacji. dane, w tym informacje o przeglądaniu. Posunięcie to było pro-biznesowe i oczywiste odejście od podejścia administracji Obamy. Przede wszystkim jednak spowodowało to niepewność , zwłaszcza co do tego, czy rząd federalny pod rządami Trumpa będzie dbał o konsumentów online. W dużej mierze będzie to zależeć od tego, co administracja zdecyduje się zrobić w sprawie zasad neutralności sieci Obamy, których przyszłość również nie jest jasna.

Walka o to, co dostawcy usług internetowych mogą zrobić z Twoimi danymi, to tylko jeden z elementów skomplikowanej układanki prywatności. Obejmuje to otwarte pytania dotyczące stopnia, w jakim funkcjonariusze organów ścigania powinni mieć możliwość zmuszania firm internetowych do pomocy im w dostępie do danych użytkowników podczas dochodzeń, oraz szerzej o inwigilację rządową (patrz The Next Big Encryption Fight ). Wiele rządów uważnie obserwuje Stany Zjednoczone w tych kwestiach, a międzynarodowe umowy dotyczące udostępniania lub szyfrowania danych mogą zależeć od działania (lub bezczynności) administracji Trumpa.

Co sądzisz o CRISPR, panie prezydencie?



Trudno też określić, w jaki sposób Trump wpłynie na innowacje w biotechnologii. W styczniu on powiedział skupiłby się na przyspieszeniu zatwierdzania nowych leków przez FDA. Jednak jego propozycja budżetowa ukośniki mniej więcej jedną piątą budżetu Narodowego Instytutu Zdrowia, co może być ogromnym ciosem dla badań i rozwoju biomedycznego.

Tymczasem Trump nie wspomniał jeszcze o naszym ulubionym temacie biotechnologicznym na Przegląd technologii MIT , technika edycji genów CRISPR. Mógłby chcieć się tym zająć, choćby tylko z troski o bezpieczeństwo narodowe.

ukryć