Amerykański projekt ustawy o aplikacjach do śledzenia kontaktów jest o krok za Apple i Google





Amerykańscy ustawodawcy nakreślili plan uregulowania aplikacji do cyfrowego śledzenia kontaktów w celu ochrony prywatności ludzi. Ale projekt ustawy, ogłoszony 1 czerwca przy wsparciu obu partii, w dużej mierze zaleca środki już wbudowane w technologię dostarczoną przez gigantów z Doliny Krzemowej, Apple i Google.

Ustawa o prywatności powiadomienia o narażeniu na kontakt jest wniosek aby zapobiec potencjalnym nadużyciom ze strony aplikacji, które mają na celu ostrzeganie użytkowników, którzy mogli być narażeni na COVID-19. Między innymi wymagałoby to od każdego, kto prowadzi usługę powiadamiania o narażeniu, współpracy z organami zdrowia publicznego; dobrowolne korzystanie z aplikacji; i blokować komercyjne wykorzystanie wszelkich danych, które może gromadzić.

Więcej o koronawirusie

  • Nasz najważniejszy zasięg dotyczący covid-19 jest bezpłatny, w tym:

    Czym jest odporność stada?



    Co to są testy serologiczne?

    Jak działa koronawirus?

    Jakie są potencjalne zabiegi?



    Jakie leki działają najlepiej?

    Jaki jest właściwy sposób na zachowanie dystansu społecznego?

    Inne często zadawane pytania dotyczące koronawirusa



    ---

    Biuletyn: Raport techniczny dotyczący koronawirusa

    Zoom pokaż: Radio Corona



  • Zobacz też:

    Cały nasz zasięg Covid-19

    Wydanie specjalne covid-19

  • Kliknij tutaj, aby subskrybować i wspierać nasze dziennikarstwo non-profit .

Projekt ustawy jest prowadzony przez senatorów Marię Cantwell z Waszyngtonu, Billa Cassidy z Luizjany i Amy Klobuchar z Minnesoty. Jest to pierwsza widoczna próba zdobycia przywództwa narodowego wokół cyfrowego śledzenia kontaktów, mimo że Ameryka od tygodni jest centrum pandemii. Centra Kontroli Chorób oferują ograniczone wytyczne do państw produkujących własne aplikacje, ale Biały Dom w dużej mierze milczał, ponieważ liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do ponad 100 000 osób.

Podczas gdy wdrażanie śledzenia kontaktów w Ameryce pozostaje w tyle za wieloma innymi krajami, Covid Tracing Tracker firmy MIT Technology Review — globalna baza danych aplikacji do śledzenia kontaktów — rozpoczął śledzenie aktywności w Stanach Zjednoczonych. Wczesne aplikacje zostały udokumentowane w Alabamie, Południowej Karolinie, Utah, Południowej Dakocie i Północnej Dakocie, a więcej oczekuje się, że pojawią się w nadchodzących tygodniach.

„Dyktowanie”

Jednak podczas gdy projekt ustawy wkracza w pustkę pozostawioną przez agencje federalne, wiele proponowanych zasad jest już częścią polityki wprowadzonej przez Apple i Google.

Dwie firmy z Doliny Krzemowej połączyły siły w kwietniu, aby opracować i wdrożyć system powiadamiania o narażeniu, którym jest większość stanówplanuje użyćjako podstawowa platforma dla ich aplikacji. Ich zasady powodują, że wiele propozycji legislacyjnych zawartych w senackiej ustawie jest de facto już standardami. Na przykład dostęp do technologii Apple i Google mają obecnie tylko aplikacje wspierane przez krajowe lub stanowe organy ds. zdrowia i nie mogą z niej korzystać, jeśli nałożą obowiązek pobierania takiego programu.

Jeffrey Kahn, dyrektor Johns Hopkins Berman Institute of Bioethics, mówi, że Apple i Google już skutecznie ustalają krajową politykę poprzez swoje decyzje.

Jest próżnia, a oni kontrolują dostęp za pośrednictwem technologii, mówi. Myślę, że nie jest to zaskakujące, ale zdecydowanie dyktują warunki.

Śledzi nas powódź aplikacji związanych z koronawirusem. Teraz nadszedł czas, aby je śledzić. Istnieje zalew aplikacji, które wykrywają Twoją ekspozycję na covid-19, często z niewielką przejrzystością. Nasz projekt Covid Tracing Tracker udokumentuje je.

Kahn i grupa współpracowników opublikowali niedawno a księga propozycji i komentarzy dotyczących etyki usług cyfrowego śledzenia kontaktów . W tej książce podkreślili ogromną rolę Apple i Google w tym procesie – oraz brak kontroli legislacyjnej nad istotną funkcją zdrowia publicznego.

Dzieje się tak po części dlatego, że tempo i skala pandemii zaskoczyły wszystkich, w tym polityków i ekspertów. Ale komplikuje to również mylące przesłania polityczne i dezinformacje dotyczące COVID-19. I chociaż Kahn mówi, że obawy dotyczące prywatności są bardzo ważne i oczywiste dla takich firm, jak Apple i Google, dodaje, że istnieją również inne czynniki, które należy ze sobą równoważyć.

Społeczeństwo też ma wartości, które obejmują prywatność, ale nie tylko prywatność, mówi. Musi to być napędzane zdrowiem publicznym, które może, ale nie musi, być tym samym, co Apple i Google zdecydowały o warunkach kontaktu.

Na przykład, mówi Kahn, firmy technologiczne kładą nacisk na minimalizację zużycia baterii przez aplikację. Może to sprawić, że będzie bardziej przyjemna dla użytkowników – a tym samym lepsza dla Google i Apple – ale także oznacza, że ​​wykrycie osób w pobliżu może być trudniejsze: decyzja dotycząca produktu, która może zmniejszyć, a nie poprawić, wpływ na zdrowie publiczne.

Całkiem mocno to odsuwamy, mówi. Nie wyobrażam sobie innego razu, kiedy byliśmy pod taką presją, by znaleźć rozwiązania, w których musimy rozgryźć te rzeczy w locie. I są bardzo skomplikowane iw bardzo naładowanym politycznie kontekście.

Poza Stanami

Patchworkowe podejście Ameryki do wdrażania oficjalnych aplikacji śledzących — pozostawiając każdemu stanowi podejmowanie własnych decyzji i budowanie własnych systemów — sprawia, że ​​wdrażanie takich usług jest wyjątkowo skomplikowane. W innych częściach świata rządy i technolodzy od kilku miesięcy ściśle współpracują nad opracowaniem i wprowadzeniem cyfrowych systemów śledzenia kontaktów. Podczas Śledzenie Covid szczegółowo opisuje różne podejścia stosowane w różnych miejscach – w tym częściowo obowiązkowy system w Indiach i popularną, ale w dużej mierze niewpływową aplikację w Islandii – większość krajów przyjęła ten sam proces w całym kraju.

W Europie obowiązujące przepisy dotyczące prywatności konsumentów, takie jak RODO lub Ogólne rozporządzenie o ochronie danych, oznaczają, że rządy w dużej mierze opracowały i przyjęły te aplikacje — w tym protokoły Apple-Google — bez konieczności pisania nowych przepisów chroniących obywateli.

Danny Weitzner, dyrektor MIT Internet Policy Research Initiative i były car ds. prywatności cyfrowej w administracji Obamy, powiedział w wywiad w Radiu Corona firmy Technology Review że prawo europejskie dopuszcza szereg podejść pod jednym parasolem.

Różne kraje wybrały różne podejścia. Niektórzy — jak Wielka Brytania, Francja, Belgia i kilka innych — przyjęli scentralizowane podejście: zdecydowali się na bezpośrednie przejęcie wielu informacji. Różne kraje wybrały różne podejścia. Niektórzy – jak Wielka Brytania, Francja, Belgia i kilka innych – przyjęli scentralizowane podejście: zdecydowali się przenieść wiele informacji bezpośrednio do systemów rządowych, a następnie rozproszyć to, co ich zdaniem ludzie potrzebują – mówi. Jest to dopuszczalne w ramach RODO, pod warunkiem, że rządy przestrzegają odpowiednich zabezpieczeń i ograniczają wykorzystanie informacji wyłącznie do celów zdrowia publicznego. Inne kraje — Niemcy, Włochy, Szwajcaria, Austria — przyjęły bardziej zdecentralizowane podejście. Ale żaden z nich nie ma jeszcze pretensji do bycia lepszym pod żadnym względem w ramach RODO.

ukryć